<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611</id><updated>2012-02-02T06:16:24.607+01:00</updated><category term='samorząd'/><category term='media'/><category term='antropologia'/><category term='słownik'/><category term='ja'/><category term='z przymrożeniem oka'/><category term='badania'/><category term='lewica'/><category term='komunikat'/><category term='aksjologia'/><category term='energetyka'/><category term='szyldy'/><category term='lapidaria'/><category term='gospodarka'/><category term='kultura'/><category term='wybory'/><category term='innowacje'/><category term='USA'/><category term='globalizm'/><category term='debata'/><category term='1984'/><category term='ideologia'/><category term='skojarzenia'/><category term='technologia'/><category term='patriotyzm'/><category term='polityczna poprawność'/><category term='BNW'/><category term='kroniki głupoty'/><category term='polityka'/><category term='fraszki'/><category term='Smoleńsk'/><category term='pomniki'/><category term='a takie tam...'/><category term='lustracja'/><category term='misiologia'/><category term='socjalizm'/><category term='biznes'/><category term='absurdy'/><category term='przemyślenia'/><category term='cywilizacja'/><category term='perfidia'/><category term='kolonializm'/><category term='demografia'/><category term='przyroda'/><category term='reklama'/><category term='system'/><category term='kryzys'/><category term='muzyka'/><category term='globcio'/><category term='sztuka'/><category term='wiersze'/><category term='rewolucja'/><category term='wykład'/><category term='YouTube'/><category term='społeczeństwo'/><category term='idee'/><category term='filozofia'/><category term='alegorie'/><category term='święto'/><category term='propaganda'/><category term='sąsiedzi'/><category term='świat'/><category term='historia'/><category term='haiku'/><category term='religia'/><category term='dzieci'/><category term='region'/><category term='nauka'/><category term='UE'/><category term='rodacy'/><category term='prawo'/><category term='ACTA'/><category term='kraj'/><category term='inspiracje'/><category term='przepisy'/><category term='notatki z podróży'/><category term='demokracja'/><category term='wolność'/><category term='ekonomia'/><category term='strategia'/><category term='cytaty'/><category term='Linuks'/><category term='stało się'/><category term='wakacje'/><category term='książki'/><category term='antybajki'/><category term='film'/><category term='biurokracja'/><category term='kossecki'/><category term='statuty'/><category term='TED'/><category term='obyczaje'/><category term='życzenia'/><title type='text'>Jazda konna - to ulubiony sport pomników</title><subtitle type='html'>Na koniach zwykle umieszcza się władców. Podobno w Bizancjum zmieniali pomnikom głowy - było taniej jak się zmienił cesarz...&lt;br&gt;
Staram się pisać o rzeczach ważnych i fundamentalnych ale także o tych, które ze względu na swą ulotność mogą przepaść w odmętach zapomnienia.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>854</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-5367804894437447078</id><published>2012-02-02T06:15:00.001+01:00</published><updated>2012-02-02T06:16:24.614+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='UE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='propaganda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ACTA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolonializm'/><title type='text'>Szczeliny w murze?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oglądając telewizję można dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy. Na przykład tego, że istnieją wyspy „Falklandy Malwiny”, a nie Falklandy lub Malwiny w zależności od tego jak nazywają te okruszynki na mapie strony konfliktu. Można się też dowiedzieć z jednej z reklam, że istnieje coś takiego jak „lecznicza nikotyna”. Oznacza to być może, że nikotyna jako taka dzieli się na leczniczą i tę chorobotwórczą. Za chwilę zatem tabuny palaczy będą być może domagać się od producentów papierosów, aby produkowali tylko te zawierające tę leczniczą odmianę trucizny. Jest możliwy także i inny scenariusz. Mianowice po długotrwałym procesie prania mózgów i wmawianiu ludziom, że coś takiego jak lecznicza nikotyna jednak istnieje, owi producenci fajek zaczną sprzedawać takie produkty. Będzie to doskonałe usprawiedliwienie do podniesienia cen, a więc i akcyzy. Udało się z globalnym ociepleniem uda się być może i z tytoniem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przez wiele lat wszyscy z prawa i z lewa przekonywali nas o tym, jakie to finansowe korzyści odnosi nasz umęczony kraj z członkostwa w Eurosojuzie. Widza na ten temat była tak powszechna, że tylko szaleniec mógł powątpiewać w słuszność tej idei. Byli i są jednak tacy, którzy obserwując jak to naprawdę działa, dochodzili do dość interesujących wniosków. Było to jednak i jest wołanie na pustyni, bo przecież obywatele owładnięci chęcią pozyskiwania owych unijnych środków (które tak naprawdę nimi nie są) nigdy nie przyjmą do wiadomości faktu, że za te dobrodziejstwa płacą tak naprawdę chociażby w cenie benzyny. &lt;a href="http://kolatka.blogspot.com/2011/02/ze-wspolnego-gara-rzecz-o-unijnych.html"&gt;Pisałem już o tym kiedyś, więc nie chcę się powtarzać&lt;/a&gt;. &lt;a href="http://www.ekonomia24.pl/artykul/706205,804450-Na-dotacjach-w-Grupie-Wyszechradzkiej-korzysta-tez-UE-15.html"&gt;W każdym razie, zaskoczyła mnie ostatnio lapidarna informacja, która ukazała się w Rzeczpospolitej&lt;/a&gt;. Okazuje się, że na każde otrzymane Euro „unijnych dobrodziejstw” - 61 Eurocentów wraca do krajów starej piętnastki w formie kontaktów. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyż mechanizm kolonializmu wpisany w unijne programy w formie zasady &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/BAT"&gt;BAT&lt;/a&gt; (Best Available Techniques) jest powszechnie znany i sprowadza się on do stwierdzenia: „obiecujemy dać ci kasę jak kupisz nasze maszyny”, jednak co innego przykuwa tu uwagę. Otóż sam fakt, że tego rodzaju informacje wychodzą z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego – dotychczas twierdzy euro-matołków. Czy mamy zatem do czynienia z szczeliną w pękającym murze propagandowych dogmatów? Być może tak. Biorąc po uwagę fakt, że pokazanie nam przez Niemców i Francuzów właściwego nam miejsca przy europejskim stole zostało przez rząd odebrane jako nasza strategia, a miotanie się pod publiczkę staje się częścią naszego codziennego życia kabaretowo politycznego, można zatem domniemywać, że rząd – jak to już wyraził nawet sam pan Premier – stanie się teraz nieco eurosceptyczny. Dlaczego nie? Tego przecież jeszcze nie było. W końcu nowa narracja po kolonizacji także będzie wymagała powołania hordy nadzorców zanim czas i demografia nie dokona tego, co przy próbie wcześniejszej euro-integracji usiłowały dokonać zbrojne oddziały.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Prawdę być może powiedział także kilka dni temu również pan Minister Zdrojewski, który pytany o ratyfikację ACTA wyznał, że ten dokument nawet jeśli nie zostanie ratyfikowany przez Polskę i tak będzie obowiązywał, bo przyjmie go Unia Europejska. I tak zaglądając przez powstałą szczelinę w murze propagandy można od czasu do czasu zobaczyć świat tuż za nim. Przemysł rozrywkowy zatem, podobnie jak propagandziści od nikotyny gubią się czasami w zeznaniach. Nie podobna tylko poznać, czy to głupota czy celowe działanie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-5367804894437447078?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/5367804894437447078/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/02/szczeliny-w-murze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/5367804894437447078'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/5367804894437447078'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/02/szczeliny-w-murze.html' title='Szczeliny w murze?'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-3192813976160222461</id><published>2012-01-29T08:00:00.003+01:00</published><updated>2012-01-29T08:07:28.723+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczeństwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1984'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wolność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ACTA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wakacje'/><title type='text'>Nowy wymiar przynależności</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przed wyprawą na ferie mój siedmioletni syn zapytał:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;- Mamo, a tam gdzie jedziemy będzie prąd?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;- Raczej tak – odparła małżonka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;- A zasięg?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;- Myślę że też.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;- A dostęp do sieci?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;- Chyba nie będzie sieci.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;- O, to szkoda.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Słuchając tego dialogu nagle zdałem&amp;nbsp;sobie sprawę na czym właściwie polega fenomen protestów przeciw akta. Dla młodych ludzi dostęp do sieci jest jak oddychanie. Nie dziwi zatem paniczna reakcja na zapowiedź reglamentowania tlenu. Bo oto sztandarowy elektorat rządu, czyli młodzi, wykształceni z wielkich miast stali się z dnia na dzień jego najbardziej zaciekłymi wrogami. Sztuczki socjotechniczne już nic nie pomogą aby powetować tę stratę. Nikt się specjalnie tego nie spodziewał, że oprócz sfrustrowanych emerytów, kierowców oraz wszystkich tych, którzy rozpaczliwie usiłują związać koniec z końcem do peletonu przeciwników rządu dołączy ta do niedana najbardziej mu propagandowo oddana armia Pretorianów. Być może wśród protestantów ukrytymi pod maskami przed Pałacem Prezydenckim byli też ci sami ludzie, którzy jeszcze nie tak dawno temu szydzili z obrońców krzyża w tym samym miejscu?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Ale nie w tym rzecz. Wiele osób z mojego pokolenia we wspomnieniach z 13 grudnia 1981 roku podkreśla, że był to dzień bez Teleranka. Byliśmy pokoleniem uzależnionym od ruchomych obrazów. Dostęp do telewizji i ulubionych programów, które choć na chwilę odrywały od szarej codzienności był pewnym naturalnym przynależnym dzieciom bonusem. A tu nagle po całym tygodniu oczekiwania nie ma Teleranka. I to dlaczego? Bo jakiś durny generał postanowił wprowadzić Stan Wojenny. Od tego czasu minęły ponad trzy dekady. Nawet nie zauważyliśmy jak przez kilka lat pod wpływem Internetu wyrosło nowe pokolenie, które odebranie im sieci traktuje w takich samych kategoriach jak ich dziadkowie obronę wolności z bronią w ręku. Bo oto cała masa ludzi posiada swą drugą internetową tożsamość. W codziennym życiu mogą oni być fryzjerami, kierowcami, roznosicielami pizzy, natomiast w wirtualu są księżniczkami, autorytetami w zakresie jakiegoś języka programowania czy wizażu. Dziki sieci każdy realizuje siebie i rozwija się w kierunku w jakim chce. Drut zatem stał się dla pewnych ludzi fragmentem ich samych. A teraz ktoś postanawia ten fragment odebrać, zniszczyć lub zmienić. Ci ludzie zatem to już nie polityczni przeciwnicy systemu. To jego wrogowie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Bunt przeciw ACTA można zatem porównać do powstania chłopów broniących się przed kolektywizacją. Wtedy podobnie tak jak i teraz nie chodziło wyłącznie o kwestie ekonomiczne, ale o styl życia, tradycje i wartości. Chodziło także o ten niewielki przewidywany fragment przyszłości i pewności własnej egzystencji. Czy system się ugnie? Jak uczy historia niekoniecznie. Stalin zdawał sobie sprawę, że ukraińskich chłopów żadnym sposobem nie przekona ani nie zindoktrynuje, gdyż bunt był powszechny i totalny. Postanowił więc ich zagłodzić. ACTA to niestety zapowiedź zagłodzenia poprzez pozbawienie dostępu do treści. Faktem jest, że już za chwilę znany nam Internet stanie się zestawem okienek kilku portali. Podobno jeden z operatorów oferował już za jakąś niewielką opłatą dostęp wyłącznie do kilku portali. Podobno także polityka „mordoksiążki” zmierza w kierunku udowodnienia sporej części użytkowników, że sam Internet to niebezpieczny las pełen wilków, a mordoksiążka to kraina szczęśliwości.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;W chwili gdy grupa ludzi zaczyna zdawać sobie sprawę, że ma własne interesy, których jest w stanie bronić za wszelką cenę pojawia się grupowy cel. Kolejny etap to samoorganizacja i wyłonienie elit. Gdy proces walki trawa wystarczająco długo pojawi się klasowa odrębność. Mówienie o klasie społecznej wydaje się być tu przedwczesne, bo należałoby przede wszystkim przedefiniować to pojęcie – ciągle połączone z ekonomicznym wymiarem klasowości. Natomiast z pewnością mamy do czynienia z powstaniem kontrkultury, która wymyka się wszelkim ideologicznym redukcjonizmom. Za kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt lat ci ludzie zmienią oblicze świata. Będą wnikać w formalnie działające instytucje i korporacje i demontować je od środka. Będą czynić z nich fasady, będą udostępniać dane. I nic już nie będzie takie jak było wcześniej. Człowiek ma zakodowaną w swym jestestwie potrzebę wolności i nic tego nie zmieni. Zwłaszcza po tym jak system kilka dni temu odkrył karty i pokazał fragment swej niewolniczo – totalitarnej istoty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;Na koniec film do którego link otrzymałem w emailu od pewnego mojego czytelnika kilka dni temu. Dzięki!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/UtZlCqKOgeg" width="500"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-3192813976160222461?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/3192813976160222461/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/nowy-wymiar-przynaleznosci.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3192813976160222461'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3192813976160222461'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/nowy-wymiar-przynaleznosci.html' title='Nowy wymiar przynależności'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/UtZlCqKOgeg/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-1763307225762174727</id><published>2012-01-24T17:00:00.001+01:00</published><updated>2012-01-29T08:01:12.900+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1984'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ACTA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='globalizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='perfidia'/><title type='text'>Witaj w krainie wielkiego brata</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Znów trochę o ACTA, ale tak na marginesie. Bo gdy podniesiemy stary kamień lub chodnikową płytę leżącą w jakimś miejscu od bardzo dawna to często okazuje się, że pod spodem kręci się cała masa robactwa, które żyło sobie świetnie pod tą kamienną przykrywką. Podobna sytuacja ma miejsce i teraz. Poruszenie kamienia pod nazwą ACTA odsłoniło przed nami bezmiar kłębiącego się robactwa. Oto Baśka – znana wideo blogerka słynąca z niewyparzonej gęby, ogłosiła na stronie premiera „stan wojenny na terenie całego internetu”. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że tzw. „hakery” podali pod spodem sposób w jaki włamali się do rządowego CMSa. Po prostu wpisali login: admin i hasło: admin1. Jest to chyba najlepsza metafora określająca fasadowość naszego państwa. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bo oto słowo stał się ciałem. Już z prostych informacji na Wikipedii wynika, że ACTA jest „projektowanym porozumieniem wielostronnym, mającym ustalić międzynarodowe standardy w walce z naruszeniami własności intelektualnej”, a stronami tej umowy są Japonia, Stany Zjednoczone, Japonia, Kanada, Unia Europejska i Szwecja. W peletonie sygnatariuszy zajduja się także Australia, Meksyk, Maroko, Nowa Zelandia, Korea Południowa oraz Singapur. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Unia Eurpopejska. Hummm. I teraz już wiadomo dlaczego nasz nieszczęsny minister Boni opowiada o tym, że Polska musi ten dokument podpisać. Oto odsłonił się przed nami kamień spod którego wychodzi robactwo w najmniej oczekiwanym momencie. Polska po prostu nie ma w tym wszystkim nic do gadania. Nie jest stroną umowy, a cały nasz krajowy "przemysł rozrywkowy wielkiego ściemniania" właśnie w tej sprawie najwyraźniej pogubił się w zeznaniach. Umowę za dwa dni ma podpisać w imieniu UE jej ambasador w Japonii. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zatem niechcący wraca na tapetę problem naszej suwerenności. Szkoda, że w ogóle wraca i na dodatek w tak przykrych okolicznościach. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pozdrawiam wszystkich, którzy wierzą jeszcze w Polskę. Nie tą wirtualną, lecz tą realną i nie tą zabierającą nam owoce naszej pracy na potrzeby spłat kolonialnych haraczy, lecz tą o której ciągle lud śpiewa pieśni i do której tęskni. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-1763307225762174727?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/1763307225762174727/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/witaj-w-krainie-wielkiego-brata.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/1763307225762174727'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/1763307225762174727'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/witaj-w-krainie-wielkiego-brata.html' title='Witaj w krainie wielkiego brata'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-3898589224340635355</id><published>2012-01-23T20:52:00.002+01:00</published><updated>2012-01-29T08:01:34.407+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1984'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ACTA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='globalizm'/><title type='text'>A więc się dopełniło</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Nic tak jak utrzymywana w głębokiej tajemnicy umowa międzynarodowa ACTA i błyskawiczna decyzja o jej podpisaniu nie ujawnia prawdziwego oblicza dzisiejszych państw. Stały się one marionetkami w rękach wielkiego kapitału. Wydaje się, że globalny sojusz korporacji i demokratycznych figurantów zadziałał sprawnie jak nigdy dotąd, gdyż każdy w tej sprawie jak w żadnej innej obie strony mają tyle samo wiele do zyskania co do stracenia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Politycy mogą zyskać święty spokój i dokonać dekapitacji ostatniego ośrodka obywatelskiej krytyki. Korporacjom wydaje się, że mogą zyskać kasę tracąc jedynie tylko odrobinę ze swej i tak nadszarpniętej reputacji. Z tą kasą nie jest wcale tak jak im się z pozoru wydaje, gdyż w korporacjach rządzą z reguły ludzie o mentalności księgowych. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż jedynym kryterium oceny jakości zarządów w oczach akcjonariuszy jest wynik finansowy. Na etykę i zdrowy rozsądek nie ma tu zatem miejsca. Kiedyś jakiś cwaniak wyliczył na przykład, że gdyby pobierać opłaty licencyjne od będących własnością pewnej medialnej korporacji popularnych urodzinowych piosenek, zarobiliby na tym kilkadziesiąt milinów dolarów. Oczywiście ludzie na urodzinach woleliby nie śpiewać popularnych piosenek niż płacić za nie, więc wyliczenia te są tyle warte co rozum wyliczającego je cyborga. Wirtualność tych wyliczeń swą złudnością przypomina wyliczanie przez podobne koncerny strat spowodowanych piractwem komputerowym w Polsce w latach 90 tych. Okazywał się, że koncerny tracą krocie bo piractwo było przeogromne. Nikt jednak nie brał pod uwagę faktu, że legalna kopia programu kosztowała tyle ile roczne uposażenie pracownika i gdyby istniała już wtedy poważna oferta ze strony wolnego oprogramowania, nikomu nie przyszłoby nawet do głowy korzystanie z pirackich kopi programów. Pomijam już kwestię tego, że wychowane na komercyjnych pirackich programach pokolenie, gdy poszło do pracy wymusiło na swych szefach zakup takich a nie innych rozwiązań. Z tego punktu widzenia owa fala piractwa była niczym innym jak dalekosiężną formą promocji.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Myśląc analogiczne łatwo dojść do wniosku, że ludzie prędzej zmienią swe gusta i bardzo szybko powstanie rozwinie się specyficzna kontrkultura polegająca na bezpośrednich relacjach artystów i kulturalnych konsumentów. Przy tym co nas czeka serwisy takie jak jamendo.com będą przeżywać prawdziwe oblężenie. Wszystko wskazuje na to, że w dalszej perspektywie rygorystyczne przepisy broniące starego modelu medialnego biznesu staną się dla niego ostatnim gwoździem do trumny. Stary model biznesu przetrwa z tym co było zawsze naturalne: z dyfuzją kultury i idei.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;A co się stanie z ograniczeniem wolności? Ono niestety pozostanie, a niestety nie znam przypadku w historii kiedy komuś wolność darowano bez walki. Nastąpi więc wcześniej czy później konfrontacja. W jakiej formie się to stanie? Nie wiadomo.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Najbardziej zadziwiające jest to, że teoretycznie demokratyczna władza działa wbrew interesom swych wyborców. Bo jeśli nawet w przypadku mających wejść w życie przepisów istnieje choć cień zagrożeń w postaci utraty obywatelskiej wolności troszcząca się o demokratyczne standardy władza powinna przeprowadzać akt legislacji ze szczególną ostrożnością. Ale mnie mamy demokracji tylko globalny plebiscyt na figurantów, więc nie ma powodu dla którego wielki kapitał, nie mający nic wspólnego z wolnym rynkiem, może robić co im się podoba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;p.s.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/86357,796646-GIODO--ACTA-niebezpieczne-dla-konstytucyjnych-praw-i-wolnosci.html"&gt;Właśnie przeczytałem, że podpisanie umowy nastąpi pomimo negatywnej opinii GIODO&lt;/a&gt;. Nie było więc żadnych konsultacji nie tylko społecznych, ale także wewnątrz samej administracji. Stanowisko GIODO wygląda jednak na "wypadek przy pracy". Ciekawe jakie stanowisko w tej sprawie zabierze nasz Parlament i Trybunał Konstytucyjny. Nie trudno się jednak domyśleć jakie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-3898589224340635355?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/3898589224340635355/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/wiec-sie-dopenio.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3898589224340635355'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3898589224340635355'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/wiec-sie-dopenio.html' title='A więc się dopełniło'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-5225358849485440278</id><published>2012-01-22T16:50:00.002+01:00</published><updated>2012-01-29T08:01:54.017+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1984'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ACTA'/><title type='text'>Stop ACTA!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;Wszystko wskazuje na to, że to ostatni moment. Za kilka dni i nasz rząd ma przystąpić do tego&amp;nbsp;bezprecedensowego&amp;nbsp;w historii świata ograniczenia wolności.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/h1fJYlQ9iJY" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;Zaprotestujmy! Bo zawsze jest warto starać się aby świat był lepszy.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-5225358849485440278?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/5225358849485440278/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/stop-acta.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/5225358849485440278'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/5225358849485440278'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/stop-acta.html' title='Stop ACTA!'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/h1fJYlQ9iJY/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-9138554279895244085</id><published>2012-01-21T09:27:00.002+01:00</published><updated>2012-01-21T09:27:59.143+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='a takie tam...'/><title type='text'>Analiza prawie SWOT</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj moja małżonka po dłuższej przerwie otworzyła klatkę z naszymi kanarami. Kaśka i&amp;nbsp;Maniek obserwowały to dziwowisko pozostając jednak w swej bezpieczniej zakratowanej przestrzeni. Maniek nawet zainteresował się przez chwile możliwością wyjścia. Siadł na drzwiczkach do klatki wyraźnie rozważając co jest dla niego lepsze: zaspokojenie ciekawości i&amp;nbsp;rozprostowanie skrzydełek, czy spokojne i bezpieczne trwanie. Kaśka z kolei nie miała żadnych dylematów. Jak twardziej stąpająca po patyczku uznała widocznie, że otwarta klatka, która zwykle wieściła zmianę wody i kolejną porcję świeżych nasionek, wieści pewnie jakąś porcję smakołyków. Smakołyki nie nadchodzą a przyzwyczajenie widocznie – podobnie jak w przypadku ludzi – stanowi drugą naturę kanarka. Siedzą więc tak w swej klatce dwie puchowe kulki. Już nie ciekawe świata, nie chcące rozprostować skrzydełek, za to mające pełny brzuszek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przecież klatka to nie więzienie. To bezpieczny autystyczny świat, gdzie wszystko jest swojskie jasne i nie ma siły, która by chciała to zmienić. Przecież tylko szaleniec opuściłby tak wspaniałe miejsce! A być może znajdzie się jakaś inna ptasia rodzinka która pod naszą nieobecność wyskubie nasze ziarenka, które nam się przecież należą. Teraz nie piszę już kanarkach, lecz o naszych ludzkich wyborach i przyzwyczajeniach do małej stabilizacji. Przychodzi czas gdy&amp;nbsp;człowiek nie chce już nic zmieniać, a wraz z wiekiem staje się coraz bardziej przywiązany do swojej klatki, gdzie zna każdy drucik i nic nie jest w stanie go zaskoczyć. No, chyba że nagle przestaną dosypywać ziarenek. Wtedy eksploduje w nas pierwotna, instynktowna energia przetrwania zmuszająca do kreatywności, a otwarta klatka stanie się nie zagrożeniem lecz szansą. Przyjdzie wtedy nam podobnie zweryfikować nasze słabe i mocne strony, które zależą wyłącznie od okoliczności i subiektywnej oceny naszego położenia.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-9138554279895244085?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/9138554279895244085/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/analiza-prawie-swot.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/9138554279895244085'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/9138554279895244085'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/analiza-prawie-swot.html' title='Analiza prawie SWOT'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-4698274533681694848</id><published>2012-01-20T20:13:00.005+01:00</published><updated>2012-01-29T08:08:30.236+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczeństwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kraj'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gospodarka'/><title type='text'>Horror</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="300" src="http://www.youtube.com/embed/WLVUMad9xA8" width="510"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-4698274533681694848?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/4698274533681694848/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/horror.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/4698274533681694848'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/4698274533681694848'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/horror.html' title='Horror'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/WLVUMad9xA8/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-6857761983399652674</id><published>2012-01-18T06:54:00.000+01:00</published><updated>2012-01-18T06:54:39.906+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przemyślenia'/><title type='text'>Z perspektywy kupy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;„Na każdą rzecz można patrzeć z dwóch stron. Jest prawda czasów, o których mówimy i prawda ekranu, która mówi: “Prasłowiańska grusza chroni w swych konarach plebejskiego uciekiniera”.” - powiedział reżyser w moim ulubionym filmie, gdy okazało się, że kot przebrany za zająca woli siedzieć na drzewie zamiast uciekać w pole przed zgrają psów.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Już dawno wyrobiłem w sobie przekonanie, że prawda ekranu przesłoniła prawdę czasów. Z tą jednak różnicą, że ostatnimi czasy prawda ekranu emanuje do tego stopnia, że pozostaje z niej wyłącznie tylko ten trzeci rodzaj tischnerowskiej prawdy, czyli „gówno prawda”.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Okazuje się, że stenogramy z czarnych skrzynek TU-154M, który rozpłynął się w smoleńskiej mgle zawierają tyle błędów i wypaczeń, że starczyłoby ich na niejedną samokrytykę niejednego partyjnego kacyka. Generała Błasika nie tylko nie słychać, ale i nie wiadomo czy w ogóle był w kokpicie pilotów. Ale to nic. Okazuje się, że nasi śledczy po prostu przepisali to co udało się odkryć rosyjskim mołojcom bez szczególnego wchodzenia w szczegóły. O czym to świadczy? A no o duchowym i moralnym zaniku racji stanu i braniu przede wszystkim pod uwagę własny święty spokój a nie interes państwa. Bo państwo rozpuszcza się w europejskim chaosie coraz bardziej jak cukier w herbacie. Ale to przecież w sensie prawdy ekranu kwestia uboczna, bo kogo obchodzą jakieś stenogramy poza garstką oszołomów? Smoleńska tragedia pojmowana jako prawda ekranu miała już swoje medialne pięć czy nawet piętnaście minut, durny lud i oszołomy się wypłakały, więc o co chodzi?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Są też prawdy pomniejsze. Oto pewien wojskowy prokurator postanowił w trakcie konferencji popełnić samobójstwo. Wyszło jak wyszło – trafił się w policzek. Świadczy to nie najlepiej o umiejętnościach strzeleckich naszej armii. Podobno po kilku godzinach udzielał już wywiadów i to wcale nie zza światów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Bus ze sprzętem technicznym pewnej chałturniczej kapeli wylądował w rowie, a prasowe lemingostwo ogłosiło, że to ów zespół doznał wypadku. Sprawa się jednak także rypła, bo policja powiedziała że to nieprawda. Oczywiście ukoronowaniem kariery podupadającej gwiazdy byłoby choćby na chwile stanie się santo subito a'la Amy Winehouse. Na szczęście dla wokalistki zespołu &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Klub_27"&gt;klub 27&lt;/a&gt; jest już zamknięty. Prawa arytmetyki jeszcze obowiązują.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Mechanizm medialnego kłamstwa i kłamstwa w ogóle trafił pod strzechy. Bujamy się nawzajem i sami siebie wdrażając standardy „gówno prawdy” i „prawdy ekranu”. Bo co najlepiej się sprzedaje w TV? Seks i przemoc. Więc zgodnie z wypaczonymi prawidłami rynku za chwilę tylko te dwa towary będą miały szansę pokazania w mediach. Za chwilę być może, jak ponoć w ogarniętej inflacją Jugosławii spikerki telewizyjne występować będą w toplesie, aby ludzie nie zwracali uwagę na wiadomości. Za chwilę także aby przyciągnąć dziennikarzy na konferencję prasową jakiś gorliwy urzędnik będzie musiał napisać w zaproszeniu, że spróbuje przynajmniej strzelić sobie w głowę, bo bez tej obietnicy wie, że nikt na taką konferencję nie przyjdzie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-6857761983399652674?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/6857761983399652674/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/z-perspektywy-kupy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6857761983399652674'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6857761983399652674'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/z-perspektywy-kupy.html' title='Z perspektywy kupy'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-3491511878134587058</id><published>2012-01-16T10:44:00.003+01:00</published><updated>2012-01-16T21:19:37.445+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='skojarzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kraj'/><title type='text'>Neokolonialzim</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przypominało&amp;nbsp;mi się dziś kolejne wspomnienie - pewnie się starzeję. O wspomnieniowym "katalizatorze" za chwilę.&lt;br /&gt;Otóż będąc już uczniem szkoły średniej dowiedziałem się o pilnym zebraniu z rodzicami&amp;nbsp;zarządzonym&amp;nbsp;przez&amp;nbsp;dyrektora&amp;nbsp;szkoły. Powodem tego alertu była znaleziona w jednej z męskich&amp;nbsp;ubikacji&amp;nbsp;strzykawka. Dopiero później okazało się, że było to narzędzie do polewania wodą kolegów stosowane przez pewnego dowcipnisia. Ale na tę chwilę nikt jeszcze tego nie wiedział, więc zapanowała w całej szkole antynarkotykowe polowanie na czarownice. Na wielką salę zostali ściągnięci wszyscy rodzice i jakiś biedny ekspert wygłosił rodzicom pogadankę na temat zagrożeń z związanych z narkomanią. Ekspert opowiedział rodzicom o rodzajach narkotyków i polecił obserwację dzieci. Na drugi dzień przyszliśmy jak zwykle do szkoły i zaczęła się między nami wymiana obserwacji - tym razem zachowań naszych rodziców. Generalnie panował wesoły nastrój. Tylko jeden kolega miał dość markotną minę, która wieściła, że u niego w domu mógł rozegrać się jakiś dramat. Zapytany co się stało, odpowiedział, że wpadała do jego pokoju jego matka i zaczęła wyrzucać mu z szafy całą jej zawartość. Gdy zapytał, co robi, ta odpowiedziała pytaniem: "przyznaj się, gdzie trzymasz te aparaty do wstrzykiwania kleju!" &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wspomnienie to przyszło mi do głowy, gdy przeczytałem&lt;a href="http://tysol.salon24.pl/286593,polska-neo-kolonia"&gt; wywiad z prof. Witoldem Kieżunem&lt;/a&gt;&amp;nbsp;dotyczący neokolonializmu i tego w jaki sposób był on realizowany w Polsce.&amp;nbsp;Wywiad&amp;nbsp;ten odsłania także rąbka tajemnicy jeśli chodzi o poziom ekonomicznej wiedzy naszych elit. Bo jeśli jest on taki jak zrozumienie zagadnień narkomani prze mamę mojego&amp;nbsp;szkolnego&amp;nbsp;kolegi, to nie ma dla nas nadziei. Wydaje się, że jedyną jeszcze troską jaka nam pozostaje to to, abyśmy nie pozwolili zrobić z siebie Hutu i Tutsi i abyśmy sami się nie wyrżnęli, choć w dalszej perspektywie uczyni to za nas demografia. Scenariusz budowy&amp;nbsp;atmosfery&amp;nbsp;napięcia między PiS a PO, którego kulminacją było zeszłoroczne morderstwo w&amp;nbsp;łódzkiej&amp;nbsp;siedzibie PiS pokazuje, że i ten strategiczny sposób narracji poza podbojem propagandowo - ekonomicznym, także wchodził w grę. Dziś wiemy już sporo na temat meandrów naszej&amp;nbsp;transformacji&amp;nbsp;i&amp;nbsp;europejskiej&amp;nbsp;integracji. Znamy też kulisy naszej finansowej sytuacji, o których piszą już główne media. Wiemy też wreszcie sporo o aferach gospodarczych i prawnych&amp;nbsp;trawiących&amp;nbsp;nasz kraj, a kolejne wersje przebiegu "smoleńskiego&amp;nbsp;cesarskiego cięcia" nie wygrywają konfrontacji z faktami. I co z tego, gdy większość rodaków rozumie i rozumiało z tego tyle, co mama mojego kumpla z pogadanki o narkotykach.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-3491511878134587058?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/3491511878134587058/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/neokolonialzim.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3491511878134587058'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3491511878134587058'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/neokolonialzim.html' title='Neokolonialzim'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-3448024402836794922</id><published>2012-01-15T11:44:00.000+01:00</published><updated>2012-01-15T11:44:20.920+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='skojarzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z przymrożeniem oka'/><title type='text'>O brukowaniu piekła - czyli ciąg skojarzeń</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Panie w szkole moich synów postanowiły zrobić jasełka. Przedstawienie wyszło świetnie. Rozochocone tym sukcesem panie postanowiły odegrać je jeszcze raz. Tym razem postanowiono uczynić to w pobliskim szpitalu na oddziale dziecięcym, tak aby chorym rówieśnikom dać pociechę w czasie świąt. Przedstawienie także wyszło doskonale, wszyscy byli zadowoleni. Tylko gdzieś przez przypadek moja żona uczestnicząca w całym przedsięwzięciu jako garderobiana mojego syna - aktora, usłyszała przez przypadek na korytarzu rozmowę dwóch pielęgniarek. Jedna z żaliła się drugiej, że ma już dosyć bo to siódme w tym roku jasełka. Ale jak to wytłumaczyć dzwoniącym z różnych szkół nauczycielkom, które czują potrzebę organizacji przedstawień?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Historia ta skojarzyła mi się od razu z opowiadaniem Kiryła Bułaczowa pt. Świeży transport złotych rybek". Otóż do miejscowości Wielki Guslar przywieziono rzeczone rybki. W &amp;nbsp;sklepie zoologicznym zagościły tylko chwilę wykupione na pniu. Okazało się się, że rybki spełniają życzenia. Gdy na skutek tego faktu pod miastem wyrosło kilka willi, nowy stadion, a na ulicach zaroiło się od samochodów i nawet zaczęła płynąc wódka z kranów, nadszedł czas na wypuszczenie rybek. Okazało się wtedy, że pozostała jeszcze jedna rybka mająca jeszcze jedno niewykorzystanie życzenia. Mieszkańcy miasta postanowili zrobić co dobroczynnego. A w Guslarze mieszkał pewien strażak inwalida, który stracił rękę podczas pewnej akcji. Gdy właściciel ostatniej rybki miał wypowiedzieć już życzenie: niech strażakowi odrośnie ręka, powstrzymał go nadbiegający strażak z którego ramienia wyrastało kilkanaście rąk.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To z kolei przypominało mi skecz Monthy Python'a o łubinie, który dedykuję Ministrowi Zdrowia. Oby nie potraktował go broń Boże jako filmu instruktażowego...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/GayZDDC_VBQ" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-3448024402836794922?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/3448024402836794922/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/o-brukowaniu-pieka-czyli-ciag-skojarzen.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3448024402836794922'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3448024402836794922'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/o-brukowaniu-pieka-czyli-ciag-skojarzen.html' title='O brukowaniu piekła - czyli ciąg skojarzeń'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/GayZDDC_VBQ/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-869823671426108077</id><published>2012-01-14T17:39:00.000+01:00</published><updated>2012-01-14T17:39:23.237+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1984'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kraj'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='system'/><title type='text'>Święte krowy czyli refundacja</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Pamiętam jak kiedyś córka mojego przyjaciela, która jest obywatelką USA i pierwszy raz przed laty przybyła do Polski, nie mogła się nadziwić, że w rowach przy drogach pasą się krowy. Zaiste były to czasy, gdy były jeszcze u nas krowy i faktycznie pasano je w przydrożnych rowach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- Przecież mleko z nich jest zatrute! - nie mogła się nadziwić. I co człek ma w tej sytuacji powiedzieć? Najlepiej prawdę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- Trawa w rowie jest publiczna, a więc niczyja, a gospodarz do którego należy krowa nie będzie przecież tego mleka pić, tylko odda je do skupu. - odpowiedziałem. A muszę dodać, że były to czasy gdy rzeczywiście mleko od jednej krasuli opłacało się oddać do skupu, a ruch samochodowy był zdecydowanie mniejszy więc i mleko nie było specjalnie zatrute. Ale w ten sposób odpowiadając na ową dla „homo sovieticus” oczywistą kwestię, naraziłem się na kolejną falę pytań i wątpliwości. Czasami jednak aby uświadomić sobie pewne absurdy i ich konstrukcję warto postawić się w sytuacji kogoś kto zadaje oczywiste pytania.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Przypomniałem sobie o tym epizodzie obserwując toczącą się „zadymę” wokół refundacji leków. Gdyby ktoś przybył do Polski z innego kraju, a ktoś inny próbowałby mu wytłumaczyć o co chodzi z refundacją leków penie miałby z tym poważny kłopot. Nie było chyba przez ostatnie lata lepszego przykładu słuszność słów Stefana Kisielewskiego, który twierdził, że socjalizm to system, który bohatersko radzi sobie z problemami nieznanymi w żadnym innym systemie. W ramach ćwiczeń intelektualnych spróbujmy przeprowadzić taki symulowany dialog wyjaśniający obcokrajowcowi o co w tym wszystkim chodzi.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- Czy jest tak naprawdę owa refundacja? - zapyta podróżnik&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- Jest niczym innym jak dopłatą podatników do kosztów zakupu wybranych medykamentów. - odpowie tubylec.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- Dlaczego należy dopłacać do leków?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- Bo pacjentów nie stać na ich zakup.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- A dlaczego ich nie stać?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- Są trzy zasadnicze powody – odpowie rodak – po pierwsze system zabiera ludziom pieniądze, więc ludzi na leki nie stać, zwłaszcza tych, którzy nie mają pracy, albo są emerytami. Po drugie leki są po prostu za drogie. Jest też i trzeci powód. Każdy lek obłożony jest podatkiem VAT, który ma istotny wpływ na cenę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- Ale jeśli kogoś nie stać to kupuje tańszy lek, a na cenę leku ma wpływ popyt. Gdy dane lekarstwo przestaje schodzić, producent obniża jego cenę. Czy nie lepiej zamiast refundować część ceny leku znieść nań ten podatek? Wtedy leki byłyby dużo tańsze i żadna refundacja nie byłaby nikomu potrzeba. W tej sytuacji to przecież tylko przelewanie z pustego w próżne.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- To prawda. Pomijając już kwestię, że cena lekarstwa jest kilka tysięcy razy wyższa niż koszt wyprodukowania samej substancji, zniesienie podatku to bardzo dobry pomysł, ale nie wykonalny.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- Dlaczego?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- Dlatego, że wtedy przedstawiciele koncernów medycznych nie mieliby „chodzić” za urzędnikami i politykami ustalającymi listę leków ponosząc im to i owo. I to właśnie „to i owo” tu chodzi. Poza tym leki muszą być refundowane bo inaczej nikt by ich nie kupił, a koncerny też muszą wyjść na swoje.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- Jak to na swoje? Przecież sprzedają leki. Jakby nie sprzedałby się jedne to inne.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- No nie do końca. Gdy zdamy sobie sprawę, że koszt rejestracji leku wynosi około miliarda złotych, ryzyko jego wprowadzenia na rynek jest tak duże, że każdy szuka wszelkich sposobów na zwiększenie prawdopodobieństwa powodzenia biznesu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- Ale to chore!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- Oczywiście, ale tak jest niemal na całym świecie. Z jakiego ty jesteś kraju?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- Z &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Liechtenstein"&gt;Księstwa Liechtenstein&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- A to przepraszam, masz prawo tego wszystkiego nie wiedzieć.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-869823671426108077?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/869823671426108077/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/swiete-krowy-czyli-refundacja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/869823671426108077'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/869823671426108077'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/swiete-krowy-czyli-refundacja.html' title='Święte krowy czyli refundacja'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-7449013537642026011</id><published>2012-01-14T12:33:00.001+01:00</published><updated>2012-01-14T14:56:49.915+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ideologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityczna poprawność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='perfidia'/><title type='text'>Syndrom dobrobytu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Przyzwyczailiśmy się do zbrodniczego oblicza dwudziestowiecznych ideologii. Doskonale znamy postacie wszelkich Stalinów, Hitlerów, czy innych Pol Potów. Dla wymienienia pełnej listy podobnych im łajdaków nie starczyło by pewnie pamięci na blogspocie. Od ponad dwóch dekad propaganda przekonuje nas w ramach nowych dogmatów medialnej narracji, że czas morderczych ideologii mamy już za sobą. Czy tak jest na pewno?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Obok trawiącej nasze cywilizacyjne trzewia kolejnej marksistowskiej mutacji w postaci politycznej &amp;nbsp;poprawności występuje moim zdaniem jeszcze jedno zagrożenie, które trudno nazwać mutacją. To raczej stary retrowirus równe, a może nawet bardziej niebezpieczny. Nazywam go syndromem dobrobytu. Klasę polityczną przy tym podejściu można porównać do biednych rodziców organizujących swym dzieciom wesele. Biorą oni kredyt na tę imprezę – bo jak szaleć to szaleć – po czym planują szybki zgon, a spłatę kredytu pozostawiając swym dzieciom i wnukom. Co by było śmieszne, nie tylko swoi ale również wszystkich pozostałych weselników. Cóż, cel takiej imprezy (choć w nieco zmutowanej formie) zostanie niewątpliwie osiągnięty: wszyscy na pewno zapamiętają ją do końca życia. Impreza stanie się wręcz legendarna i będą ją przeklinać kolejne pokolenia, które co prawda nie pojadły i nie popiły – ale płacić muszą. Weselnicy nie wiedzą rzecz jasna o finansowych skutkach udziału w imprezie i myślą, że mętna wielostronicowa umowa podana im do podpisania to księga z życzeniami dla młodej pary. O kredycie wiedza oczywiście rodzice państwa młodych, ale umowy także nie czytali, bo ważne aby było „full wypas”. W czasie imprezy wszyscy są zadowoleni. Rodzice państwa młodych są oczywiście przekonani o konieczności spełnienia swego rodzicielskiego obowiązku. Na tym polega właśnie syndrom dobrobytu. W imię urzeczywistnienia ideowych wizji politycy nie cofną się przed niczym.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Syndrom dobrobytu jest zatem tak zatem tak samo niebezpieczny jak polityczna poprawność, która pełni wyłącznie rolę ideologicznego knebla wykluczając możliwość wszelkiej krytyki. Bo weselnicy którzy nie chcieli podpisać umowy kredytowej ukrytej zostali przez obsługę przyjęcia związani i zakneblowani, aby nie siać defetyzmu i „oszołomskich poglądów”.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Zatem ów „syndrom dobrobytu” jest być może o wiele bardziej niebezpieczny, bo nauczył ludzi żyć ponad stan, a więc ich zdemoralizował nawet skuteczniej niż polityczna poprawność. I tu nie chodzi tylko o polityków lecz także zwykłych zjadaczy chleba nie potrafiących już spłacać kredytów zaciągniętych tylko przez siebie i w swoim mieniu. Być może na tym polega istota równości społecznej, że wszyscy po równo są zadłużeni po uszy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Ale tak już jest od początku świata, że każda akcja wywołuje reakcję, a każdy oręż trafia w końcu skuteczną obronę. Pamiętajmy po prostu, że gdy polityk wychodzi z kolejnym pomysłem, jest on tożsamy z propozycja nie do odrzucenia złożoną przez jakiegoś politycznego bossa. Gdyby propozycja polityka była ofertą handlową złożoną przez jakąś firmę po to aby poprawić nasze życie za nasze pieniądze to my podjęlibyśmy decyzje czy owa oferta nas interesuje czy nie. W przypadku polityki wyboru nie mamy, za to mamy system totalnego ściemniania – mamy raczej do czynienia z gangsterską, tym bardziej perfidną, że udowadniając nam, że oferowany produkt jest nam niezbędny czyli przymusowy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Przykładów tego stanu rzeczy nie trzeba daleko szukać: lista leków refundowanych, media publiczne, czy ubezpieczenia społeczne. Swoją drogą doskonale wiadomo, że Polacy nie płacą abonamentu za publiczną telewizję, bo nikt ich nie zmusza poza prawnym obowiązkiem. Myśląc analogicznie wystarczyłoby, aby wypłacać rodakom pensje w brutto i nakazywać samodzielnie opłacić podatek i ZUS, a cały nasz domek z krat runąłby w przeciągu tygodnia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Być może więc nie jest jeszcze za późno?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-7449013537642026011?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/7449013537642026011/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/syndrom-dobrobytu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/7449013537642026011'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/7449013537642026011'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/syndrom-dobrobytu.html' title='Syndrom dobrobytu'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-1503784270770284848</id><published>2012-01-11T14:02:00.000+01:00</published><updated>2012-01-11T14:02:10.672+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='innowacje'/><title type='text'>Genialna lekcja innowacji</title><content type='html'>i to wprost z Brukseli... Po prostu boki zrywać.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe frameborder="0" height="347" src="http://dotsub.com/media/aa4dd960-8c1d-40a8-b772-512b4f98b80d/e/m" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-1503784270770284848?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/1503784270770284848/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/genialna-lekcja-innowacji.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/1503784270770284848'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/1503784270770284848'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/genialna-lekcja-innowacji.html' title='Genialna lekcja innowacji'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-889365343116734337</id><published>2012-01-08T10:00:00.001+01:00</published><updated>2012-01-08T10:02:11.656+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='UE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='demografia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='system'/><title type='text'>Kilka filmów</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;a href="http://karasekus.blogspot.com/view/flipcard"&gt;http://karasekus.blogspot.com/view/flipcard&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Zbiór ciekawych wypowiedzi odnośnie sytuacji w Unii Europejskiej. W obliczu szalejącej dziś plagi pseudo - miłosierdzia, proponuję wyłączyć telewizor i obejrzeć te materiały. Na pewno nie poprawią one nastroju, bo mówią o rzeczach przykrych lecz prawdziwych. Z pewnością pozwolą docenić bezkompromisową postawę i pokarzą, że nie wszyscy politycy to idioci.&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;a href="http://vod.gazetapolska.pl/955-wazny-temat-demograficzne-samobojstwo-polski"&gt;http://vod.gazetapolska.pl/955-wazny-temat-demograficzne-samobojstwo-polski&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;A to z kolei wywiad dotyczący naszej sytuacji demograficznej. O ile to coś można nazwać jakąkolwiek sytuacją.&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Richard Dawkins napisał kiedyś, że nie mam rzeczy niemożliwych, są tylko mniej lub bardziej prawdopodobne i na dowód tych słów posłużył się pewnym przykładem. Wyliczył, że małpa posadzona przed maszyną dopisania jest w stanie napisać Romea i Julię przez przypadek naciskając klawisze. Zajmie jej tylko to kilka milionów lat, a dzieło Szekspira zostanie zdublowane. Po obejrzeniu tego wywiadu odnoszę wrażenie, że małpa Dawkinsa znalazła nową fuchę i przygotowuje w tym nieszczęśliwym kraju kolejne pakiety ustaw, sprawdzoną metodą przez przypadek naciskając klawisze jakiejś maszyny do pisania. Powstały w wyniku tej&amp;nbsp;legislacyjnej&amp;nbsp;aktywności&amp;nbsp;chaos powoduje, że Polska jest od wielu pokoleń miejscem nie nadającym się do&amp;nbsp;normalnego&amp;nbsp;życia, a wiec i&amp;nbsp;prokreacji.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-889365343116734337?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/889365343116734337/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/kilka-filmow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/889365343116734337'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/889365343116734337'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/kilka-filmow.html' title='Kilka filmów'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-3938798543989620579</id><published>2012-01-07T22:13:00.005+01:00</published><updated>2012-01-08T10:16:20.996+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='społeczeństwo'/><title type='text'>Plaga</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Pamiętam scenę z dzieciństwa, w której jakiś dorosły opowiadał wspomnienia z wizyty z Związku Radzieckim. Opowiadający miał pracować tam na pewnej monumentalnej socjalistycznej budowie gdzieś mniej więcej na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. W jednym z miast ojczyzny światowego proletariatu, w sklepie warzywnym zaobserwował dziwne zjawisko. Otóż przy zakupie na przykład kilograma ziemniaków i zapłaceniu za towar, sprzedawca odbierał jeszcze ze zważonej kupki jeden kartofelek i wrzucał go do specjalnej skrzynki z napisem: „dla głodującej Polski”.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Historia wydaje się być mało prawdopodobną legendą miejską i gdyby nie oczywisty fakt, że ludziom propaganda może wmówić wszystko, pewnie zapomniał bym o niej. Lecz oto powróciła ona niespodziewanie z zakamarków moich wspomnień wywołana dziwną okolicznością. Otóż usłyszałem z gęgającego telewizora znajomą harmoszkę, na którą reaguję jak pies Pawłowa, będącą od 20 lat sygnałem wywoławczym pospolitego charytatywnego ruszenia. „Czyli znów się zaczęło” - pomyślałem i wtedy nagle powróciło to z pozoru niczym nie związane z Wielką Orkiestrą ziemniaczane wspomnienie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Po chwili zastanowienia sprawa była prosta, bo mechanizm obu „akcji” najprawdopodobniej jest identyczny. Nie dość, że jakiś pracujący niewolniczo w imię idei robotnik kupił coś do żarcia, to jeszcze system wyrwał od niego jednego kartofelka w imię jakiejś szczytnej internacjonalistyczno – humanitarnej idei. A co gorsza, on nawet nie był w stanie nic poradzić. Bo w ojczyźnie komunistów nie jest ważny cel, ważna jest rewolucyjna czujność, a jak grabić to na każdym etapie. Uczestnictwo w akcji pomocy dla głodujących polaków było tak oczywiste, że nikt już nawet nie pytał amatora ziemniaczków o zdanie, czy chce się podzielić.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Generalnie nie mam nic przeciwko Owsiakowemu pseudo – spontonowi, gdyby nie kilka kwestii. Pierwsza, gdyby Owsiak i jego wesoła kompania mieli tylko zapłacić za udostępniony im (jak mniemam) za darmo czas antenowy całe przedsięwzięcie nie wyrobiłoby nawet na waciki do demakijażu i identyfikatory dla młodych pożytecznych. Do Orkiestry przyłącza się cała masa publicznych instytucji. Gdyby ktoś chciał organizatorom wystawić rachunek tylko za prąd zużyty przy organizacji koncertów byłby to prawdziwy koniec światła, a nawet jedne wat więcej. Odrębna kwestia po lega na tym, dlaczego pospolite publiczne ruszenie łącznie z czasem antenowym udostępniane jest tylko jednej organizacji, ale to zupełnie inna sprawa. Kolejny problem polega na tym, że ów świecki telewizyjny kaznodzieja – jak sam słyszałem w radio – ustala z ministerstwem zdrowia plany zakupów aparatury medycznej. To znaczy, że minister nie musi z budżetu wydać na dany rodzaj zakupów pieniędzy wiedząc, że zostanie on zakupiony z dobrowolnych składek obywateli w ramach powszechnej poprawy samopoczucia. Czyli, że pozyskane środki i tak trafią tam gdzie trzeba, a więc każdy ofiarodawca wspiera pośrednio budżet niczym człowiek radziecki kupujący ziemniaki. &lt;a href="http://kolatka.blogspot.com/2010/07/perfidia-oszustwo-oswojone.html"&gt;Ale o tym już kiedyś pisałem, więc być może zaczynam się powtarzać&lt;/a&gt;. Przepraszam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Przy przedstawionych wyżej argumentach ten o tym, że jak chcę komuś pomóc nie potrzebuję Owsiaka, podobnie gdy chcę napić się piwa nie muszę kupować browaru, wydaje się banalny. Ale nie tylko radziecki styl i olbrzymie koszty tego współczucia budzą moje wątpliwości. W całym przedsięwzięciu chodzi o kulturowe utrwalenie nowej formy zbiurokratyzowanej centralno-planowanej etyki. To humanitarny totalitaryzm usiłujący sterować naszymi sumieniami zamiast pozwolić na ich samo-uszlachetnianie. To politycznie poprawy duch rozłamu w naszej kulturze wypychający powoli ze świadomości społecznej inne formy empatii. De facto sama idea tejże empatii w duchu politycznej poprawności zostaje zbagatelizowana, a przez to osłabiona. &lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/61991,787500-Twarze-Jurka-Owsiaka.html"&gt;Ale to - jak donosi Rzeczpospolita - sprawdzona metoda działania&lt;/a&gt;. Gdy ktoś chce wolności lub niepodległości, ktoś inny może chcieć uwolnić słonia, przez co postulat&amp;nbsp;uwodnienia&amp;nbsp;kogokolwiek staje się banalny. Dziwne, że to ta sama osoba.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Tak więc rewolucja trwa. Tylko jak każda plaga nie zabija naszych ciał lecz paraliżuje nasze umysły.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-3938798543989620579?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/3938798543989620579/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/plaga.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3938798543989620579'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3938798543989620579'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/plaga.html' title='Plaga'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-664456026669862550</id><published>2012-01-02T00:04:00.000+01:00</published><updated>2012-01-02T00:04:08.414+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='skojarzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='UE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='propaganda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kraj'/><title type='text'>Kwesta wiarygodności</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Nic już nie rozumiem. Wystarczyło na kilka dni odciąć się od medialnych gęgadeł, a łatwo dojść do wniosku, że nasz polityczny półświatek stanął na głowie. I jak za komuny, nie jest ważne co napisano, lecz to, czego nie napisano. Podobno nasz umiłowany premier ogłosił się nie tylko eurosceptykiem, ale także powiedział w jakimś wywiadzie, że Łunia może się rozpaść. Podobno także wypuszczono Gromosława Czępińskiego, bo przedawniła się jego sprawa.&amp;nbsp;A więc robi się już wesoło. Widać, że desperackie starcie Tusk kontra razwiedka wygrała ta druga i to walkowerem. Ale żeby mówić o upadku Łunii? Przecież jeszcze miesiąc temu było to absolutnym tematem tabu, a europejska integracja najważniejszym dogmatem naszej władzy. Oczywiście gęgadła za chwilę wszystko odkręcą i wytłumaczą lemingom niemal w orwelloskim stylu, że to była od początku taka zagrywka, a tak naprawdę to nasz premier od zawsze był kołchozu przeciwnikiem.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Tak naprawdę to jak za pierwszej komuny, mało ważne co mówi umiłowany przywódca, ważne aby klaskać. A kto nie klaszcze ten wypada. Ot i cała tajemnica. Gdyby było inaczej nigdy w ZSRR nie udałoby się przeprowadzić żadnej pierestrojki. Tak więc wszystko jest w należytym porządku. Tylko gdzie tu wiarygodność i autorytet władzy? To można jednak zawsze usprawiedliwić dynamiką naszego rozwoju - jak pisał nieodżałowany Jerzy Dobrowolski. Zmiany - zaiste - dzieją się tak szybko, że wystarczy wyłączyć telewizor na parę dni, aby nie wiedzieć jaka jest aktualna rządowa polityka.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Ale to jeszcze nic. &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,10898536,_Economist___Postkomunistyczny_Wschod_rozczaruje_sie.html"&gt;Oto głównegęgadło III RP przedrukowało za Economist, że w 2012 roku naszaczęść europy zniechęcona do zachodu zamierza iść swoją drogą&lt;/a&gt;. Tego typu zapowiedzi przypominają do złudzenia propagandowe komunikaty jakiejś uciekającej armii, za pośrednictwem których wojskowi propagandziści przekonują zarówno żołdaków jaki i ogłupiałą tubylczą ludność, że to nie ucieczka, ale „planowe wycofanie się na ściśle ustalone obronne pozycje idealne do kontrataku”. Ktoś kiedyś powiedział, czym jest dyplomacja. Dyplomacja jest wtedy, „gdy zamiast usłyszeć sper...j, czujesz dreszcz emocji przed czekającą cię wycieczką”. Inny ludowy mędrzec zwraca uwagę na to, że szklanka może być do połowy pusta lub do połowy pełna, wszystko zależy od punktu widzenia. Więc jeśli gęgacze przekonują nas, że mamy iść swoją drogą, może to oznaczać tylko tyle, że stara Łunia chce nas po prostu wykopać. Ot i cała filozofia. Czyli istnieje dość duże prawdopodobieństwo, że nagła zmiana politycznych orientacji premiera to nie zagrywka lecz konieczność.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;W końcu co ma powiedzieć wyrzucony z kosza w charakterze balastu pasażer opadającego balonu znajdującego się akurat nad morzem? Powie pewnie, że postanowił pobić rekord świata w samotnym pływaniu wpław. Wszystko przecież to kwestia wiarygodności.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-664456026669862550?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/664456026669862550/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/kwesta-wiarygodnosci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/664456026669862550'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/664456026669862550'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/kwesta-wiarygodnosci.html' title='Kwesta wiarygodności'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-2973304468341760357</id><published>2012-01-01T20:48:00.001+01:00</published><updated>2012-01-01T20:48:35.073+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inspiracje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Tak na Nowy Rok</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cały okres świąteczno – noworoczny poświęciłem na swoje ulubione zajęcie, czyli słodkie lenistwo oraz poddanie się swobodnym potokom myśli, inspiracjom, lekturze jak również przypomnieniu sobie dawno nie słyszanych dzięków. Dziś na przykład uruchomiłem swój gramofon i powróciłem do czarnych płyt przypominając sobie wszelkie młodzieńcze fascynacje. Odkryłem też przez tych dni, że im bardziej poławiają mnie rytuały codzienności, tym bardziej czas tego rodzaju „odcięcia” staje się coraz bardziej niezbędny. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przez tych kilka dni lenistwa udało mi się przeczytać dwie książki. O jednej chcę jak najszybciej zapomnieć, a o drugiej będę pamiętał długo i pewnie nie raz jeszcze do niej powrócę. Pierwsza z książek to kolejne dzieło Umberto Eco pt. „Cmentarz w Pradze”. Totalne silnie naładowane ideologicznie dno składające się tylko z pseudo - erudycyjnych wodotrysków. Książki tego autora były zwykle dość pretensjonalne, ale „to coś” przekroczyło już wszystkie możliwe granice dobrego smaku. O ile wcześnie można było w książkach tego pana doszukiwać się jakiś światopoglądowych manifestacji, o tyle tym razem mamy do czynienia wręcz z salonowo – lewacką   konstytucją. Dość tylko napisać, że cała intryga utkana na losach głównego bohatera – żydożercy, fałszerza, zdrajcy i kolaborator, którego finalnym dziełem jest przygotowanie na zlecenie Ochrany słynnych Protokołów Mędrców Syjonu. Za to druga książka, która płonęła mnie bez reszty to działo niejakiego Cormac'a McCarthy'go pt. „Droga”. Dla mnie jest to absolutna rewelacja i osobiste odkrycie. Gdyby pominąć w niej wątki ekologiczne mamy do czynienia z arcydziełem. Przez zdewastowany postapokaliptyczny świat wędruje ojciec z synem. Wydawałoby się prosta historia napisana oszczędnym stylem wręcz paraliżuje swym realizmem. Dwóch bohaterów książki to być może ostatni cywilizowani  ludzie. Otacza ich totalny upadek i wyłącznie zwierzęce relacje. A oni wydają się być ponad tym wszystkim. Trwają. Wiedzą o tym, że wraz z ich śmiercią odejdzie wszystko. Jak sami mówią „niosą płonień”. Ta prosta przejmująca historia pozwala znaleźć to co w życiu najważniejsze.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie tak dawno temu odszedł przywódca Korei Północnej Kim Dzong Il. Telewizje całego świata pokazały płaczących mieszkańców tego głodującego zakątka świata będącego chyba jedynym już na globie reliktem komunizmu starego rytu. Pewni komentatorzy podkreślali, że rozpacz mieszkańców Korei nie koniecznie musi być udawana. Oczywiście, że nie. Jeśli systematycznie wmówi się ludziom, że żyją w najlepszym z krajów na świecie i że przywódca i ojciec narodu jest cudotwórcą, który poświęcił życie dla swego narodu – trudno dziwić się innej reakcji. My w odróżnieniu od północnych korończyków zdajemy sobie sprawę z rozmiarów dezinformacji. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A teraz chciałbym zaprosić na krótki wykład pewnego psychologa behawiorysty.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object height="374" width="526"&gt; &lt;param name="movie" value="http://video.ted.com/assets/player/swf/EmbedPlayer.swf"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true" /&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"/&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="bgColor" value="#ffffff"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="flashvars" value="vu=http://video.ted.com/talk/stream/2008P/Blank/DanAriely_2008P-320k.mp4&amp;su=http://images.ted.com/images/ted/tedindex/embed-posters/DanAriely-2008P.embed_thumbnail.jpg&amp;vw=512&amp;vh=288&amp;ap=0&amp;ti=548&amp;lang=pl&amp;introDuration=15330&amp;adDuration=4000&amp;postAdDuration=830&amp;adKeys=talk=dan_ariely_asks_are_we_in_control_of_our_own_decisions;year=2008;theme=unconventional_explanations;event=EG+2008;tag=Culture;tag=Global+Issues;tag=Science;tag=economics;tag=psychology;tag=self;tag=society;&amp;preAdTag=tconf.ted/embed;tile=1;sz=512x288;" /&gt;&lt;embed src="http://video.ted.com/assets/player/swf/EmbedPlayer.swf" pluginspace="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" bgColor="#ffffff" width="526" height="374" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="always" flashvars="vu=http://video.ted.com/talk/stream/2008P/Blank/DanAriely_2008P-320k.mp4&amp;su=http://images.ted.com/images/ted/tedindex/embed-posters/DanAriely-2008P.embed_thumbnail.jpg&amp;vw=512&amp;vh=288&amp;ap=0&amp;ti=548&amp;lang=pl&amp;introDuration=15330&amp;adDuration=4000&amp;postAdDuration=830&amp;adKeys=talk=dan_ariely_asks_are_we_in_control_of_our_own_decisions;year=2008;theme=unconventional_explanations;event=EG+2008;tag=Culture;tag=Global+Issues;tag=Science;tag=economics;tag=psychology;tag=self;tag=society;&amp;preAdTag=tconf.ted/embed;tile=1;sz=512x288;"&gt;&lt;/embed&gt; &lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli jest tak jak w powyższym materiale, a sposoby manipulacji przełożymy na nasze polityczne życie okaże się jak łatwo jest zawiadywać ludzką tłuszczą, która będzie do tego w pełni przekonana, że ma nadal wolny wybór. Nasz świat pod względem propagandowej indoktrynacji nie różni się wiele od tego koreańskiego. Niestety, nadal będziemy skazani na samodzielne poszukiwanie prawdy, bo jak powiedział Józef Mackiewicz, tylko ona jest ciekawa. Ale prawda wyzwala z okowów wszelkiej tyrani, czy tej spod znaku politycznej poprawności czy stalinowskiego wykopaliska.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dlatego należy unikać przewrotnych historii i pseudointelektualistów, a stawiać na historie proste, ale mówiące o kwestiach istotnych. Bo prawda lubi prostotę. I właśnie tej prawdy życzę wszystkim w 2012 roku.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-2973304468341760357?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/2973304468341760357/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/tak-na-nowy-rok.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2973304468341760357'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2973304468341760357'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2012/01/tak-na-nowy-rok.html' title='Tak na Nowy Rok'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-597657714136735002</id><published>2011-12-23T06:13:00.002+01:00</published><updated>2011-12-23T06:15:08.309+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z przymrożeniem oka'/><title type='text'>Końska metafora</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kilka dni temu od mego dobrego, choć wirtualnego znajomego, otrzymałem list z niesamowitą anegdotą. A ponieważ jest ona bliska mi programowo oraz tematycznie pasuje do mojego bloga z powodu absurdu i końskiej tematyki, postanowiłem ją opublikować.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Oto ona:&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;„Stara mądrość mówi, że kiedy odkryjemy, iż padł koń, na którym jedziemy, najlepszym wyjściem jest z niego zsiąść.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jednakże w polityce UE znane są również inne strategie. Między innymi:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Kupno mocniejszego bata.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zmiana jeźdźca.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zapewnienia typu "Zawsze jeździliśmy w ten sposób na koniu."&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zwołanie komisji do zbadania konia.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Organizowanie delegacji mających na celu sprawdzenie, jak gdzie indziej jeździ się na martwych koniach.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Opracowanie standardów dotyczących jazdy na martwych koniach.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zatrudnienie psychologa mającego przywrócić martwemu koniowi chęć do jazdy.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Szkolenie dla pracowników w celu podniesienia ich zdolności jeździeckich.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Analiza sytuacji martwych koni w dzisiejszym otoczeniu.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zmiana norm, dzięki której koń nie zostanie uznany za martwego.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zatrudnienie podwykonawców mających ujeżdżać martwego konia.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zebranie wielu martwych koni w celu zwiększenia szybkości.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ogłoszenie, że żaden koń nie jest zbyt martwy.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Przeznaczenie dodatkowych środków na zwiększenie wydajności konia.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Przeprowadzanie analizy rynku mającej wykazać, czy podwykonawcy mogą ujeżdżać tego konia taniej.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kupno produktu mającego sprawić, że martwy koń będzie biegał szybciej.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ogłoszenie, że koń jest teraz: lepszy, tańszy i szybszy.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Przeprowadzenie badań nad sposobami wykorzystania martwych koni.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Dostosowanie wymagań wydajności dla koni&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Ogłoszenie, że przy produkcji tego konia, koszt był zmienną egzogeniczną.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Uznanie obecnego stanu konia za standard.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Awansowanie konia na stanowisko kierownicze.”&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Obyśmy zdrowi byli i w końcu zdjęli z oczu końskie klapki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-597657714136735002?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/597657714136735002/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/konska-metafora.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/597657714136735002'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/597657714136735002'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/konska-metafora.html' title='Końska metafora'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-1110850919465937393</id><published>2011-12-20T21:18:00.001+01:00</published><updated>2011-12-20T21:47:50.223+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święto'/><title type='text'>Nihil novi</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Od pewnego czasu straciłem wszelką wenę do pisania. Bo o czym tu pisać, gdy niemal wszystkie moje kasandryczne ględzenia okazały się prawdą? Nagle okazuje się, że to co dwa, trzy lata było totalną herezją dziś staje się faktem. Ale to nawet nie to. Pamiętam jak dwa lata temu, gdy mówiłem o tym, że właśnie formalnie utraciliśmy niepodległość ludzie pukali się w głowy. Dziś „nasi umiłowani przywódcy” mówią nam między wierszami, że przecież było o tym wiadomo już dawno, więc czym się podniecać? Najbardziej zadziwiające jest to, że ludzie wybrani w demokratycznych wyborach zachowują się jak agenci ubezpieczeniowi podsuwający nam podpisywać umowy, których połowa zapisana jest małym druczkiem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Co zatem nas czeka w najbliższych latach? Historia lubi się powtarzać. Wydaje się, że z etapu propagandy sukcesu – niczym za Gierka, przechodzimy w okres gospodarczej stagnacji, która zakończy się kolejną formą jakiegoś stanu wojennego. Co takiego jest w takim razie w socjalizmie, że jest tak łatwo przewidywalny? Sprawa wydaje się bardzo prosta. Rozbudowany, a przez to skomplikowany i powolny system podejmowania decyzji doprowadza do wielu paradoksów władzy, aż w końcu do kompletnego jej paraliżu. Mamy w tej chwili schyłek okresu stagnacji. Rozbieżność socjalistycznych frazesów, konsumpcyjnego stylów życia i całkowitego rozpasania europejskich społeczeństw powoduje, że radykalna zmiana filozofii rządzenia była niemożliwa. Łatwiej było generować spiralę zadłużenia albo ulec urokom „boskiego nic nierobienia”, mając nadzieję, że katastrofa nadejdzie już po „ICH” okresie rządów, niż próbować zmienić cokolwiek. Zdrowy rozsądek nakazywałby przynajmniej nazwanie rzeczy po imieniu zamiast błądzenia w propagandowym bełkocie. Ale jak powszechnie wiadomo: „po mnie choćby potop”.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Spróbujmy jednak wyrwać się z tym pesymistycznych rozważań. &lt;a href="http://www.fakt.pl/Rybinski-Euroidioci-pograza-UE,artykuly,140429,1.html"&gt;Na naszych oczach – o czym miałem się okazję dzisiaj przekonać – powstaje nowe&lt;/a&gt;. Coraz więcej ludzi zaczyna przez nieskończone pokłady propagandy i pryzmat topniejących własnych portfeli dostrzegać jak jest naprawę. Zaczynają widzieć, jak nieetyczna i kłamliwa jest ta kartonowa Rzeczpospolita. Wiele jeszcze nas zaskoczy. Ale kierunek jest już dawno znany. Otaczający nas i coraz bardziej mętny syf i zgnilizna staną się podstawą do odrodzenia. Za chwilę będziemy obchodzić święta Bożego Narodzenia. Są one dla nas nadzieją, że i ta historia się powtórzy i że on przyjdzie ponownie sądzić żywych i umarłych. A królestwo jego nie będzie miało końca.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Nie wiem, czy coś przyjdzie mi do głowy jeszcze przed świętami. A ponieważ ten szczególny czas chcę poświęcić swej rodzinie, proszę wszystkich tych, którzy czytają mojego bloga &amp;nbsp;o przyjęcie najserdeczniejszych świątecznych życzeń. Życzę wszystkim zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-1110850919465937393?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/1110850919465937393/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/nihil-novi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/1110850919465937393'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/1110850919465937393'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/nihil-novi.html' title='Nihil novi'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-8598672300734580867</id><published>2011-12-19T09:17:00.002+01:00</published><updated>2011-12-19T16:43:55.265+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fraszki'/><title type='text'>O dziwnym Nikodemów rozmnożeniu</title><content type='html'>Taka myśl przyszła mi dziś do głowy;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;każdy Dyzma ma swój Bank Zbożowy.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-8598672300734580867?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/8598672300734580867/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/o-dziwnym-nikodemow-rozmnozeniu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/8598672300734580867'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/8598672300734580867'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/o-dziwnym-nikodemow-rozmnozeniu.html' title='O dziwnym Nikodemów rozmnożeniu'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-7371799042605261889</id><published>2011-12-11T11:52:00.000+01:00</published><updated>2011-12-11T11:52:26.873+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><title type='text'>Dlaczego Wielka Brytania nie poparła "nowej Unii"?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Odpowiedzią na to pytanie może być poniższy cytat z ogólniedostępnej, ale mało znanej publikacji.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;"Jeżeli zbadać, z jakimi państwami w Europie w okresie od XVIII do XX wieku Anglia prowadziła poważne wojny, wówczas ujawnia się pewna żelazna konsekwencja: zawsze zwalczała ona pierwsze z dwu najsilniejszych mocarstw na kontynencie europejskim, występując przy tym w koalicji z innymi państwami, a zwłaszcza z drugim z dwu najsilniejszych mocarstw kontynentu europejskiego.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;W latach 1792-1802, a potem 1805-1815, Anglia w koalicji z różnymi państwami kontynentu europejskiego walczy przeciw Francji – najpierw rewolucyjnej, a potem napoleońskiej. Na przełomie XVIII i XIX wieku dwa najsilniejsze państwa na kontynencie europejskim to Francja i Rosja. W roku 1800 ludność Francji liczy około 28 milionów, a ludność Rosji około 40 milionów. Francja /wraz z wcielonymi do niej wówczas niefrancuskimi terytoriami/ produkuje w tym czasie 200 tys. ton surówki żelaza rocznie, Rosja natomiast – 162 tys. ton. Żadne z państw kontynentu nie dorównuje im ani pod względem potencjału ludnościowego, ani gospodarczego, ani też oczywiście militarnego. Dzięki napoleońskiej polityce ekspansji Francja rozszerza swe terytoria i swoje strefy wpływów dystansując Rosję i staje się w związku z tym pierwszym mocarstwem kontynentu europejskiego. Właśnie w tym czasie Anglia z uporem i konsekwencją montuje kolejne koalicje antyfrancuskie i walczy z Francją, przy czym w pierwszym rzędzie stara się pozyskać Rosję, a więc drugie mocarstwo kontynentu, co jej się zresztą udaje dzięki agresywności Napoleona. Ostatecznie Francja napoleońska zostaje pokonana, odebrane jej zostają zdobycze terytorialne i strefy wpływów.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;W połowie XIX wieku państwo carów rosyjskich jest największym kolosem ludnościowym kontynentu europejskiego – w 1850 r. liczy 75 milionów ludzi /w tym samym czasie Francja i Austria mają po około 36 milionów ludzi, a wszystkie państwa niemieckie – poza Austrią – mają łącznie około 34 milionów ludzi/. W dziedzinie potencjału gospodarczego Rosja – mimo zwolnienia tempa rozwoju w okresie panowania Mikołaja I – jest niewątpliwie drugim mocarstwem kontynentu. Produkuje ona 240 tys. ton surówki żelaza rocznie. Z państw kontynentu wyprzedza ją tylko Francja produkująca wówczas 590 tys. ton surówki żelaza rocznie /Austria produkuje wówczas 162 tys. ton rocznie, a wszystkie – oprócz Austrii – państwa niemieckie – łącznie około 300 tys. ton/. Rosja Mikołaja I była więc jednym z dwu najsilniejszych mocarstw kontynentu europejskiego. Ale polityczna waga Rosji była wówczas większa niż Francji. Francja była politycznie osłabiona niedawnymi wstrząsami rewolucyjnymi oraz /a nawet jeszcze bardziej/ reakcją, która potem nastąpiła. Rosja carska natomiast pełniła funkcję żandarma Europy, poskromiła rewolucję w Austrii i była gotowa tłumić ją również w innych krajach. W tym czasie zaczął się formować blok polityczny rosyjsko-austriacko-pruski, w którym Rosja grała pierwsze skrzypce. Taki blok był niewątpliwie najsilniejszą organizacją polityczną na kontynencie, a Rosja jako główne państwo tej organizacji staje się pierwszym państwem kontynentu. Anglia montuje w tym czasie koalicję i prowadzi przeciw Rosji wojnę krymską w latach 1854-55, przy czym główną siłą militarną tej koalicji jest Francja – a więc drugie po Rosji mocarstwo kontynentu. Rosja zostaje pokonana, groźba koalicji rosyjsko-austriacko-pruskiej zażegnana.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Następną dużą wojną na kontynencie europejskim, w której bierze udział Anglia, jest I wojna światowa. W przededniu tej wojny Niemcy są niewątpliwie pierwszym mocarstwem kontynentu europejskiego. W 1913 r. Niemcy wyprodukowały 16 764 tys. ton surówki żelaza, mając w tej dziedzinie zdecydowanie pierwsze miejsce w Europie /w tym samym roku Francja wyprodukowała 5207 tys. ton surówki żelaza, a Rosja 4630 tys. ton/. Jeżeli chodzi o potencjał ludnościowy, to Niemcy zajmują wówczas drugie miejsce w Europie: w 1910 r. miały 65 milionów ludzi, podczas gdy Rosja carska 160 mln. Ale Niemcy sterowały blokiem państw centralnych, do którego oprócz nich należały Austro-Węgry, posiadające w 1910 r. 45 mln ludności, Turcja i Bułgaria, co stanowiło łącznie blok ludnościowy równoważny Rosji. Niemcy były więc przed pierwszą wojną światową pierwszą potęgą kontynentu i Anglia w koalicji z Francją i Rosją /a więc drugim i trzecim mocarstwem kontynentalnym/ podczas pierwszej wojny walczyła przeciw Niemcom i ich sojusznikom i wojnę tę wygrała.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Wreszcie w przededniu drugiej wojny światowej, znów pierwszym mocarstwem kontynentu europejskiego stały się Niemcy – w 1939 r. wyprodukowały 22 500 tys. ton stali, zajmując w tej dziedzinie pierwsze miejsce w Europie /na drugim miejscu był Związek Radziecki, który wyprodukował w tymże roku 17 654 tys. ton stali/. W tym samym roku, po włączeniu do III Rzeszy Austrii i prowincji czeskich, ludność państwa Hitlera liczyła 79 milionów, zajmując pod tym względem drugie miejsce po ZSRR, który miał wówczas około 170 mln ludności. Niemcy hitlerowskie stanowiły w tym czasie główną siłę bloku państw osi, w skład którego najpierw weszły Włochy, liczące wówczas około 44 mln ludności, a następnie Japonia, posiadająca ok. 72 mln ludności. Łącznie wszystkie państwa osi miały ok. 195 mln ludności, a więc więcej nawet niż Związek Radziecki. Niemcy stanowiły wówczas pierwszą potęgę kontynentu europejskiego i Anglia podczas drugiej wojny światowej walczy przeciw nim w koalicji z innymi państwami. Do koalicji tej po agresji hitlerowskiej w 1941 r. wszedł również Związek Radziecki, a więc drugie wielkie mocarstwo kontynentalne.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Prowadzenie wojny jest tylko jednym ze sposobów realizacji celów politycznych. &lt;b&gt;Można więc śmiało przyjąć, że w okresach pokoju tajna i jawna polityka Wielkiej Brytanii miała analogiczne cele jak podczas wojny, tzn. zwalczała ona najsilniejsze aktualnie państwo kontynentu europejskiego starając się doprowadzić do jego konfliktu z drugim głównym państwem kontynentu. Zasada ta jest zresztą całkiem racjonalna. W ten sposób bowiem Anglia cudzymi rękami zwalczała głównego swego konkurenta do hegemonii w Europie&lt;/b&gt;.&lt;/i&gt;&lt;i&gt;"&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Józef KOSSECKI, Tajemnice mafii politycznych, Wyd. Szumacher, Kielce 1991, s. 237-259.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Fragment rozdziału: "Pewne problemy tajnej polityki międzynarodowej"&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://autonom.edu.pl/publikacje/jozef_kossecki-tmp-pewne_tajne_problemy_polityki_miedzynarodowej.doc"&gt;http://autonom.edu.pl/publikacje/jozef_kossecki-tmp-pewne_tajne_problemy_polityki_miedzynarodowej.doc&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W całości publkacji Autor poświęca dużo miejsca tajnej polityce brytyjskiej wobec Polski. A to już nieco inna historia. Ale mam nadzieję, że poruszona problematyka zachęci Państwa do lektury publikacji z zakresu cybernetyki.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-7371799042605261889?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/7371799042605261889/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/dlaczego-wielka-brytania-nie-popara.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/7371799042605261889'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/7371799042605261889'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/dlaczego-wielka-brytania-nie-popara.html' title='Dlaczego Wielka Brytania nie poparła &quot;nowej Unii&quot;?'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-2286165871238105804</id><published>2011-12-11T11:00:00.001+01:00</published><updated>2011-12-11T22:00:05.497+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przemyślenia'/><title type='text'>Stan strachu</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Słowianin = niewolnik&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.sprawynauki.edu.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=1325&amp;amp;catid=299&amp;amp;Itemid=30"&gt;W znalezionym w sieci wywiadzie z pewnym archeologiem, dotyczącym historii i sytuacji Słowian, autor próbuje tłumaczyć skąd w zachodnich językach pojawił się synonim Słowianina i niewolnika&lt;/a&gt;. Okazuje się, że jednym z podstawowych towarów eksportowych naszych przodków byli... oni sami. Ale nie to zwróciło najbardziej moją uwagę. Naukowiec podaje także definicję niewolnika:&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;"Jesteś człowiekiem wolnym, dopóki znajdujesz się w kontekście rodziny, rodu, wspólnoty. Jeżeli nagle pojawią się jacyś ludzie i rozbijają ten kontekst, zmienia się wszystko, przekształcasz się w towar. Jesteś sam, stajesz się towarem na tej samej zasadzie, co koza czy litr miodu. Różnica była tylko w cenie. Tak to funkcjonowało."&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;kryzys&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;W tej właśnie chwili media doniosły o kolejnym wielkim sukcesie władz partyjnych i państwowych polegającym na odroczeniu kryzysu. Wniosek z tego tylko taki, że z własnej woli i w atmosferze ogólnego zadowolenia będziemy musieli z naszego budżetu wybecelować ciężkie miliardy na ratowanie tego, co i tak na dłuższą metę uratować się nie da. Nasze wydatki podlegać będą też kontroli brukselskiej centrali i to ona będzie decydować o tym, na co możemy wydać swe pieniądze albo nie. Jak widać podana wyżej definicja niewolnictwa pasuje tak samo do pracowników korporacji czy mieszkańców zniewolonych krajów. Tak samo jak w dawnych czasach nasi przywódcy oddają nas w jasyr zabierając lwią część wypracowanego przez nas dochodu i wmawiając nam przy okazji, że jesteśmy niepodlegli i wolni. W tej sytuacji cała kryzysowa medialna dramaturgia wydaje się być niczym innym jak tylko próbą założenia jeszcze większych ciężarów na nieświadomych niczego niewolników, który tylko dla zabawy nazywanie są obywatelami. Co więcej. „Obywatele” cieszą się wręcz, że wszystko będzie jednak dobrze i otaczający ich świat nie zawali się jak domek z kart, będzie płynąć woda z kranu a wierzyciele pożyczający nam wirtualne pieniądze nie zwiną z dróg asfaltu. Cała frazeologia strachu przypomina nieco ściemę z czekającym nas wkrótce globalnym ociepleniem. Ale jest też lepsza analogia.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Mechanizm ten co do zasady przypomina stary dowcip o Icku i rabinie. Icek udaje się do swojego duchowego duchowego pasterza i mówi, że ma w mieszkaniu strasznie mało miejsca. Rebe radzi mu zakup kozy. Icek posłuchał. Po pewnym czasie znów przychodzi do rabina i mówi, że teraz jest już tak ciasno, że nie da się żyć. Rabin radzi, aby Icek sprzedał kozę. Po kilku dniach uradowany Icek przychodzi do duchownego i mówi, że pomogło, jest bardzo dużo miejsca i wszyscy domownicy są szczęśliwi.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Jaka stąd nauczka?&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Nauczono nas żyć ponad stan. Zdemoralizowano nas. Wmówiono nam, że źródłem szczęścia jest posiadanie przedmiotów. Teraz będziemy płacić za to haracz w postaci benzyny za cenę stukrotnie wyższą niż koszt jej wydobycia i wyprodukowania. Ale najpierw nauczono nas jeździć samochodami i zlikwidowano sklep za rogiem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://marucha.wordpress.com/2011/08/01/jak-islandia-rozwiazala-problem-swych-dlugow/"&gt;Islandia poradziła sobie z figurantami i lichwą&lt;/a&gt;. Ale Islandczycy nie to tak naprawdę jeden szczep i stosunkowo niewielka społeczność. Takie wyspiarskie twory odporne są na medialną i ideologiczną indoktrynacje. Brytyjczycy z kolei, medialnie odsądzeni od czci i wiary, postanowili nie płacić dodatkowych haraczy. Od nich powinniśmy się uczyć. Widać ich politycy nie są figurantami a sami ciągle nauczeni są ciągle sami kolonizować, a nie zostać skolonizowanym. W końcu Brytyjczyk nie jest synonimem niewolnika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.&lt;br /&gt;Polecam krótki i treściwy wpis Krzysztofa Rybińskiego w Nowym Ekranie. Bardzo wiele wyjaśnia i sprowadza na ziemię.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rybinski.nowyekran.pl/post/43825,zakupowe-nicniewiedzace-lemingi-pedza-ku-krawedzi"&gt;http://rybinski.nowyekran.pl/post/43825,zakupowe-nicniewiedzace-lemingi-pedza-ku-krawedzi&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-2286165871238105804?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/2286165871238105804/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/stan-strachu.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2286165871238105804'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2286165871238105804'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/stan-strachu.html' title='Stan strachu'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-2976950709164640570</id><published>2011-12-10T22:40:00.000+01:00</published><updated>2011-12-10T22:40:03.150+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kossecki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='socjalizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityczna poprawność'/><title type='text'>Trockizm a stalinizm</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeden nieomal zniknął albo zmutował, a to ten drugi ma się świetnie. Warto o tym pamiętać. To znienawidzony przez Stalina Trocki głosząc hasło&amp;nbsp;permanentnej&amp;nbsp;rewolucji w krajach&amp;nbsp;rozwiniętych&amp;nbsp;był ideowym spadkobierca Marksa. Dla niego Rosja miała być tylko przyczółkiem do podboju krajów w których tryumf rewolucji będzie spełnieniem wizji nowego porządku. Jak widać niewiele się pomylił.&amp;nbsp;Permanentna&amp;nbsp;rewolucja dzieje się teraz trawiąc zachodnie społeczeństwa, ich dusze i gospodarki. Realizowana jest co prawda nieco innymi metodami - przy pomocy politycznej poprawności, ale to tylko dostosowanie do nowych warunków, a nie zmiana politycznego kierunku.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Stalin chciał odbudować mocarstwo i być jego czerwonym carem. Ideologia była dla niego tylko frazesem. W oparciu o znienawidzoną przez Trockiego biurokrację chciał dokonać &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Vilfredo_Pareto"&gt;paretowskiej&lt;/a&gt; zmiany elit i tylko to go&amp;nbsp;interesowało. Rację miał pewnie Trocki twierdząc, że tego typu państwo dokona powrotu do kapitalizmu. Stało się to na naszych oczach dwadzieścia lat temu, a w tej chwili być może w Rosji następuje rewolucyjna korekta?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kto zatem jest bardziej niebezpieczny stary poczciwy komuch Miller wychowany na stalinowskich biurokratycznych wzorcach czy&amp;nbsp;powracający&amp;nbsp;do rewolucyjnych trockistowskich korzeni Palikot ze swym&amp;nbsp;cyrkiem&amp;nbsp;osobliwości?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poniższy materiał znalazłem w sieci przez przypadek. Warty jest jednak refleksji. Rzecz jasna w całości.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/ZE0nEhrR8Mc" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-2976950709164640570?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/2976950709164640570/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/trockizm-stalinizm.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2976950709164640570'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2976950709164640570'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/trockizm-stalinizm.html' title='Trockizm a stalinizm'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/ZE0nEhrR8Mc/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-4900384425486490310</id><published>2011-12-08T04:52:00.001+01:00</published><updated>2011-12-08T04:53:07.708+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='YouTube'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='UE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wykład'/><title type='text'>Szwajcaria? Czemu nie?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;Bardzo ciekawy wykład człowieka, który zaczyna urastać do rangi mojego prywatnego politycznego idola.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/KwW7rNcLcuw" width="500"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-4900384425486490310?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/4900384425486490310/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/szwajcaria-czemu-nie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/4900384425486490310'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/4900384425486490310'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/szwajcaria-czemu-nie.html' title='Szwajcaria? Czemu nie?'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/KwW7rNcLcuw/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-3016363421475680725</id><published>2011-12-07T09:07:00.001+01:00</published><updated>2011-12-07T09:07:41.533+01:00</updated><title type='text'>Skąd się biorą w Polsce politycy?</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal"&gt;Mam na ten temat dwie hipotezy:&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoListParagraphCxSpFirst" style="text-indent:-18.0pt;mso-list:l0 level1 lfo1"&gt;1.&lt;span style="font:7.0pt &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Hipoteza psychospołeczna&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoListParagraphCxSpMiddle" style="text-align:justify;text-indent:34.8pt"&gt;Mniej więcej rok temu na korytarzu jednej z rządowych instytucji spotkałem pewnego dawnego znajomego. Pamiętałem go jako cichego, skromnego asystenta na pobliskim uniwersytecie. Okazało się, że między czasie został funkcjonariuszem Partii i dość wpływową osobą na &amp;bdquo;odcinku&amp;rdquo; propagandy. Na moje standardowo kurtuazyjne pytanie: &amp;bdquo;co słychać&amp;rdquo;? Odpowiedział niby żartem: &amp;bdquo;Rząd się sam wyżywi&amp;rdquo;. Będąc wczoraj na stacji benzynowej przypomniałem sobie ten niby dowcip i potraktowałem go jako proroctwo. Zaiste, w cenie paliwa, które ponoć w Wenezueli po przeliczeniu na naszą walutę kosztuje 7&amp;nbsp;groszy, znajduje się rządowe papu.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoListParagraphCxSpMiddle" style="text-align:justify;text-indent:34.8pt"&gt;Ale nawet nie to stało się powodem mojego zdumienia. Przypomniała mi się scena z&amp;nbsp;&amp;bdquo;Cesarza&amp;rdquo; Kapuścińskiego, w której opisane były cesarskie nominacje i degradacje urzędników. Odbywało się to w specjalnej sali, do której wchodzili cesarscy funkcjonariusze. Nie wiedzieli jakich czeka ich los. Po otrzymaniu degradacji lub awansu od razu dochodziła w&amp;nbsp;nich pewna fizyczna zmiana. Jedni wychodzili dumni z uczuciem pychy, drudzy jakby mniejsi, skarali od razu starsi. Władza to zatem nic innego jak pozostałość po naszych zwierzęcych przodkach chęć panowania nad innymi. Część ludzi akceptuje swe niższe położenie znajdując w nim swą strategię na przetrwanie. Przy władzy można się ogrzać, a&amp;nbsp;przy okazji zaspokoić choć odrobinę swój własny zwierzęcy odruch panowania nad innymi. Mamy więc mojego znajomego cherubinka, który po i tak nieuchronnej klęsce Partii znów najprawdopodobniej przeobrazi się w skromnego pracownika naukowego. Władza nie tylko zmienia, ale i deprawuje. Dlatego na szczycie polityki pozostają ludzie najbardziej bezwzględni a przy okazji ujmujący, delikatni i przekonywujący niczym domokrążca. Zatem przez sita i żarna politycznej kariery przeciskają się tylko i wyłącznie ci najbardziej bezwzględni a jednocześnie ci, którzy umiejętność przywdziewania fałszywych masek opanowali do perfekcji. Co więcej. Z pewnością elitę elit stanowią wyłącznie ci, którzy odgrywane jednoosobowe monodramy traktują jako własne prawdziwe ja.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoListParagraphCxSpMiddle" style="text-indent:-18.0pt;mso-list:l0 level1 lfo1"&gt;2.&lt;span style="font:7.0pt &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Hipoteza systemowa&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoListParagraphCxSpMiddle" style="text-align:justify;text-indent:34.8pt"&gt;System społeczny i prawny staje się na tyle skomplikowany, że aby załatwić najprostszą kwestę trzeba się niekiedy wykazać sporym intelektem. &lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/359763,765338-Jak-sporzadzic-testament-wlasnoreczny--a-jak-ustny--zeby-byl-wazny.html"&gt;Tak prosta czynność jakspisanie testamentu wymaga znajomości przynajmniej kilku prawnych kruczków&lt;/a&gt;. Jak więc postępują ambitni, bezwzględni, kierujący się chęcią dominacji osobnicy? Mają do wyboru dwie drogi. Albo zejść na drogę przestępstwa albo zająć się polityką, co niekiedy oznacza to samo. Ci bardziej inteligentni ale zdeprawowani wolą jednak pozostać w cieniu i dyskretnie pociągać za sznurki. Ale czy na pewno zdeprawowani? Przecież być może po to wymyśla się przeróżne ideologie, aby usprawiedliwić zbrodnie. Nie mniej jednak można założyć, że przy braku jakichkolwiek talentów pozostaje jedynie polityczny świecznik dla spełnienia swych ambicji, zniwelowania frustracji i poprawy samooceny. Nie od dzisiaj mówi się przecież, że w&amp;nbsp;tak zdeprawowanym systemie polityka to syf, a politycy nie mają odrobiny honoru. Tak więc być może jednym z niewielu kanałów zaspokojenia zwierzęcych potrzeb jest polityczna aktywność? Jak ma się to do idealistycznego pojmowania polityki rozumianej jako: &amp;bdquo;rozumne działanie dla wspólnego dobra&amp;rdquo;? Ni jak.&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoListParagraphCxSpLast" style="text-align:justify;text-indent:34.8pt"&gt;Oczywiście obie hipotezy nie dotyczą &amp;bdquo;prawdziwej władzy&amp;rdquo;, która znalazła podskórny sposób na trwanie. Odbija się ona po głowach wyłonionych w taki czy inny sposób figurantów niczym metalowa kulka we flipperze. Czym dany polityk jest bardziej przywiązany do kariery i&amp;nbsp;czym głupszy i bezwzględny tym lepiej wciela się w swoją role. Prawdziwej władzy znudził się właśnie ten model działania. Wszystko wskazuje na to, że czeka nas &amp;bdquo;wielka polityczna korekta&amp;rdquo; i odejście w niebyt obecnego modelu sprawowania władzy. Pseudo demokratyczna zasłona nie jest już potrzebna. Najprawdopodobniej po części powrócimy do korzeni, czyli do systemu elektronicznie wspomaganego niewolnictwa. Ale i ten system kiedyś upadnie tak jak wszystkie dotychczasowe. Jedno jest pewne. System będzie potrzebował już za chwilę w&amp;nbsp;miejsce cherubinków i aktorów etatowych siepaczy. W końcu Jeżow, Beria czy Dzierżyński ponoć nie byli zbyt wielkiej postury. Swoją drogą bardzo ciekawym wydaje się jeszcze inna obserwacja, że do polityki w sposób szczególny lgną kurduple. Ale to zupełnie inna kwestia.&lt;/p&gt; &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-3016363421475680725?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/3016363421475680725/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/skad-sie-biora-w-polsce-politycy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3016363421475680725'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3016363421475680725'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/skad-sie-biora-w-polsce-politycy.html' title='Skąd się biorą w Polsce politycy?'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-3797812719186869482</id><published>2011-12-04T21:58:00.000+01:00</published><updated>2011-12-04T21:58:08.123+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='skojarzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='media'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>2 x 20 czyli Radio Ga Ga</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Nie tak dawno temu obchodziliśmy dwie rocznice. Pierwsza z nich dotyczy dwudziestej rocznicy śmierci Farrokh'a Bulsary, powszechnie znanego jako Freddie Mercury. Ten genialny wokalista, muzyk i showman odszedł na skutek dolegliwości wywołanych AIDS. Na tę nieuleczalną chorobę zapadł w wyniku swych seksualnych skłonności i rozpustnego trybu życia. Z pewnością przez postępowe salony byłby już dawno okrzyknięty santo subito, jak inni przedwcześnie zmarli potępieńcy sodomici, gdyby nie fakt, że był on gejem półkrwi. To znaczy biseksualistą, dla którego płeć jego partnera lub partnerki była sprawą wtórną. Poza tym śmierć na AIDS, jest taka mało romantyczna. Co innego zapicie się na śmierć z przepicia lub zaćpanie się na śmierć w knajpianej ubikacji. Bardzo romantyczne jest też strzelenie sobie w głowę z dubeltówki. Ale na pewno nie śmierć na AIDS! W każdym razie lider zespołu Queen, nie stał się po śmierci obiektem kultu takim jak inni wykolejeńcy z showbiznesu. Być może przyczyną tego faktu jest załamanie w branży fonograficznej? Po co promować legendę zmarłego artysty, kiedy jedynym jej efektem będzie co najwyżej większa ilość ściągniętych z sieci empetrójek? W każdym razie media odnotowały fakt zejścia, co świadczy o tym, że gdy medialne koncerny uporają się już z internetowym piractwem, promocja Freddiego ruszy z kopyta.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Ale ostatnio mieliśmy jeszcze jedną dwudziestą rocznicę. Oto mniej więcej tyle lat temu pewien zakonnik ze zgromadzenia Redemptorystów postanowił otworzyć stację radiową, która do tej pory skutecznie nie pozwala tubylczemu narodowi utonąć w oparach propagandowego prania mózgów. Czegoż to już nie wymyślono o owym zakonniku? Miał jeździć superluksusowym samochodem, miał kraść pieniądze, o obrażaniu narodów pasterskich nie wspomnę. Jedyne czego nie wymyślono dotychczas, to chyba jego objawy AIDS i biseksualizm. A ludzie i tak słuchają radia zakonnika chociażby tylko po to, aby mieć punkt odniesienia do powszechnej medialnej manipulacji.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Co poza medialną branżą i rocznicą łączy te dwa niepołączalne fakty? Poziom i rodzaj manipulacji. Śmierć Freddiego co najwyżej w mediach wzbudza współczucie i żal po odejściu geniusza. &lt;a href="http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/uczestniku_europride_keep_yourself_alive"&gt;Jakoś nikt w mediach głównego nurtu nie wspomina o tym, że na AIDS odeszli także wszyscy jego domownicy z kierowcą i kucharzem włącznie&lt;/a&gt;. Jak widać nie potrafili oni swemu panu odmówić od czasu do czasu drobnych przysług... Czy wtedy wiedział już, że jest chory? Radio Maryja wzbudza wyłącznie w branży „kontrowersje”. Bo pomimo bycia rozgłośnią radiową utrzymuje się z datków wiernych mu słuchaczy. Nie stanowi przeto elementu biznesowego, sprzedajnego cyrku. Dlatego zdecydowana wrogość lewicowych salonów podsycających medialną nagonkę, same media też mają z toruńską stacją na pieńku. Bo co to za szewc, który naprawia za darmo buty?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Radio gra, a Freddy nie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-3797812719186869482?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/3797812719186869482/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/2-x-20-czyli-radio-ga-ga.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3797812719186869482'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3797812719186869482'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/2-x-20-czyli-radio-ga-ga.html' title='2 x 20 czyli Radio Ga Ga'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-9052872313969937610</id><published>2011-12-03T11:58:00.000+01:00</published><updated>2011-12-03T11:58:53.381+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='YouTube'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kroniki głupoty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ekonomia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='debata'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='socjalizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gospodarka'/><title type='text'>Łajdacy!</title><content type='html'>Świetne i doskonałe, ale najlepsze na samym końcu...&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/Cw2iHSQP21g" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-9052872313969937610?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/9052872313969937610/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/ajdacy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/9052872313969937610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/9052872313969937610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/ajdacy.html' title='Łajdacy!'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/Cw2iHSQP21g/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-2215781006464761589</id><published>2011-12-03T10:35:00.002+01:00</published><updated>2011-12-03T11:33:30.072+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fraszki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gospodarka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='globalizm'/><title type='text'>Panaceum</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Obserwując rozpaczliwie zabiegi ratowania europejskiego bankructwa, można dojść do wniosku, że mało prawdopodobne było nie przewidzenie tej katastrofy. Brzmi to jak spiskowa teoria dziejów, ale odnoszę wrażenie silniejsze niż kiedykolwiek, że mamy do czynienia z zaplanowanym od dawna procesem. Czy nikt nie widział greckich, francuskich, czy włoskich długów? Czy nikt nie ostrzegał, że Euro to tak naprawdę&amp;nbsp;konstrukcja&amp;nbsp;przypominająca finansową piramidę? Pokazuje to tylko do jakiego stopnia Łunijne elity nie rozumiały świata w którym żyły. Z jak potężnym figuractwem mamy do czynienia! Jest więc raczej nie możliwe, że ktoś rozsądnie myślący nie zasłonił tą żywą tarczą pożytecznych idiotów swych prawdziwych planów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Faktem jest, że utrzymanie obecnego lub podobnego stanu rzeczy bez radykalnych reform jest nie możliwe. Jednak panaceum na europejski pożar nie jest zaciskanie integracji, lecz dezintegracja, powrót do korzeni wolnego handlu. Należy przeto pamiętać, że przed europejskimi komisarzami ludowymi stoi nie lada wyzwanie. Aby pozostać jeszcze u władzy, muszą oni porozumieć się globalną lichwą i znaleźć przekonujące argumenty zapewniające ją co do możliwości sprawniejszego spłacania odsetek od powstałego zadłużenia. Bankructwo w tym przypadku nie wchodzi w rachubę, bo wtedy komisarze straciliby stołki, a globalna lichawa pożyczone wirtualne biliony. Mamy więc tu oczywisty wręcz sojusz i jednocześnie konflikt interesów. Z punktu widzenia lichwy najlepszy jest dług, którego nie można spłacić, płacąc ciągle odsetki. Z kolei z punktu widzenia komisarzy optymalne jest ciągłe spłacanie, bo będą do czegoś potrzebni. &amp;nbsp;Z punktu widzenia społeczeństw europejskich, najlepszym rozwiązaniem jest nie istnienie długu, lichwiarzy i komisarzy. Ale w sytuacji dwóch na jednego, łatwo przewidzieć sytuację, kto kogo pokona. Poza tym europejskie społeczeństwa musiałby sobie ten swój interes uświadomić, wybrać nowe polityczne elity i pogrzebać stare. Niestety ogłuszająca medialna propaganda będąca tubą komisarzy i lichwiarzy w połączeniu z pseudodemokratycznym systemem sprawowania władzy skutecznie zapobiega temu procesowi. Tak więc proces socjalistycznej integracji - zwłaszcza fiskalnej będzie postępował, zamieniając Europejskie obrzeża w coraz większą gospodarczą i cywilizacyjną pustynię. Prawdziwym więc panaceum na europejskie problemy jest upadłość. Znikną wtedy nie tylko długi, miliardy wirtualnych pieniędzy ale i fiskalne obciążenia ściągane pod pretekstem spłaty długu. Tak naprawdę to one są głównym powodem rozwojowej stagnacji i niewoli gospodarstw domowych i społeczeństw.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Póki w Europie będzie panował swoisty sojusz lichwiarzy i socjalistów, póty nie doczekamy się prawdziwej wolności.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak więc krótko mówiąc:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Lekarstwem na socjalizm jest... więcej socjalizmu&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Nie wiele od dekad wielu się na świecie zmienia,&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;lecz wiara jedna wszak stała pozostaje:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;socjalizm jest dobry - złe są wypaczenia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Ona jednoczy europejskie kraje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;P.S.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przed chwilą usłyszałem po raz pierwszy w pewniej reżimowej stacji telewizyjnej nowe określenie, którego wcześniej nie słyszałem. Brzmi ono: "EUROZONA". Czyżby tak miało nazywać się to, co powstanie po Unii? Jedno jest pewne. Nowy termin nawet brzmi dziwnie z radziecka...&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-2215781006464761589?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/2215781006464761589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/panaceum.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2215781006464761589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2215781006464761589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/panaceum.html' title='Panaceum'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-9024011884899465415</id><published>2011-12-01T18:50:00.001+01:00</published><updated>2011-12-01T19:08:53.635+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='a takie tam...'/><title type='text'>Nagłe faktów przyspieszenie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No i znowu nastąpiło nagłe przyspieszenie. Od tych prędkości boli już głowa. Nie mówiąc o tym, że przeciętny konsument informacji już i tak nic nie rozumie. „Awans Polski” - grzmi dziś pewien tabloid prze niektórych uważany za poważną gazetę.  &lt;a href="http://wyborcza.biz/Waluty/1,111023,10740987,_Bild___Niemcy_i_Francja_za_wlaczeniem_Polski_do_nowego.html"&gt;Jak donosi owa bulwarowa prasa cytująca inną bulwarową prasę, Niemcy i Francja są za włączeniem Polski do pakietu stabilności&lt;/a&gt;. Oznacza to, że mamy wspólnie z tymi krajami już po olaniu Łunii budować „nową europejską przyszłość”. Jak widać lamenty, dziarska i karna postawa naszego szefa dyplomacji, który kilka dni temu w Berlinie ogłosił już naszą formalną kapitulację zostały wysłuchane. A pragnę tylko przypomnieć, że gdy nie tak dawno temu Prezes PZPN Grzegorz Lato wycofywał się rakiem z decyzji o zabraniu z koszulek naszej reprezentacji narodowego godła powiedział: „Być może za bardzo przyspieszyliśmy pewne sprawy”. Gdyby fakt zabrania z koszulek orła nastąpił już po wystąpieniu Sikorskiego pewnie nie było by wtedy takiej afery. Wtedy nawet odwiany sekretarz Kręcina, przypominając swą facjatą postać króla Jedzosława XII z komiksu o Tytusie Romku i Atomku, uratowałby swój stołek. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak czytać te propagandowe doniesienia i zadymy mające zasłonić prawdziwy obraz? Ano przypominają one co najwyżej historię Cygana, który dla towarzystwa dał się powiesić.&lt;a href="http://kolatka.blogspot.com/2011/11/transatlantyk.html"&gt; I znów wykrakałem pisząc kilka dni temu alegorię o tonącym statku i odbywającym się dla nim balu dla biedaków&lt;/a&gt;. Niemcy i Francja cieszą się najwyraźniej, że znalazł się fajer, który postanowił zatonąć razem z nimi, a wcześniej złupić swój system ekonomiczny, bankowy, pozwolić pozbawić się resztek suwerenności i honoru za cenę kilku wytartych frazesów i czułego poklepywania po plecach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I co pozostało? A no nic. Gdy zachodziła dokładnie dwa lata temu realna utrata naszej niepodległości poprzez ratyfikację Traktatu z Lizbony, było już pozamiatane. &lt;a href="http://kolatka.blogspot.com/2009/11/jak-ikar.html"&gt;Grzmiałem wtedy na tym blogu na daremno, będąc niczym Ikar z obrazu Bruegel'a&lt;/a&gt;. Teraz dopiero po wypowiedziach różnych ministrów i prezesów ludzie zaczynają przecierać oczy ze zdumienia. W tej chwili wszelkie protesty będą przypominały co najwyżej groźne kiwanie palcem w bucie. Niektóre akty nieposłuszeństwa będą miały znamiona tłumienia społecznych nastojów czy wręcz prowokacji. Władza i jej namiestnicy nie cofną się w tej chwili przed niczym, bo połączenie gospodarczego kryzysu i realnej utraty suwerenności to zegarowa bomba. Macie rodacy coście chcieli. Sprzedaliście już nawet swą godność tak jak pewien nieszczęśnik w pewnej bajce sprzedał swój cień. Pytanie tylko czy znaczą część owej ciemnej tłuszczy popierającej swych ciemiężycieli i wpatrzonej w telewizor można jeszcze nazwać narodem? Sam już nie wiem. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-9024011884899465415?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/9024011884899465415/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/nage-faktow-przyspieszenie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/9024011884899465415'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/9024011884899465415'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/12/nage-faktow-przyspieszenie.html' title='Nagłe faktów przyspieszenie'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-5150062761250832561</id><published>2011-11-30T06:26:00.001+01:00</published><updated>2011-11-30T06:28:02.932+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='USA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aksjologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reklama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory'/><title type='text'>Ron Paul</title><content type='html'>&lt;i&gt;"Dopóki tego nie rozwiążemy i nie zrozumiemy, że musimy chronić ten cenny dar jakim jest życie nie będziemy w stanie obronić naszej wolności."&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/ixikHJNUNQk" width="500"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiedy dojrzejemy i znajdziemy takich polityków, którzy nie tylko będą mieli odwagę stanąć przeciwko politycznej poprawności, ale mówić też prawdę o ekonomii i wartościach? Patrząc na obecne sejmowe rozdanie, dochodzę do wniosku, że nie prędko.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-5150062761250832561?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/5150062761250832561/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/ron-paul.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/5150062761250832561'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/5150062761250832561'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/ron-paul.html' title='Ron Paul'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/ixikHJNUNQk/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-8237806526437522387</id><published>2011-11-28T20:48:00.000+01:00</published><updated>2011-11-28T20:48:10.892+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dzieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='media'/><title type='text'>O eleganckim życiu i lepszym towarzystwie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mój młody ostatnio w słowotwórstwie przechodzi sam siebie. Nie tak dawno temu, gdy szukał wykałaczek powiedział: „Gdzie są te no, wilkołaczki?”&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj spierał się ze swym starszym bratem o to, jaka rasa psów jest najlepsza. Starszy stwierdził, że jego zdaniem to wilczur, zaś młody powiedział, że nie ma lepszego psa niż „lord wajder”. Już widziałem oczami wyobraźni stado rodwajlerów w maskach, dyszących jak postać z gwiezdnych wojen. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś z kolei wypowiedział słowa godne nawet samego rzecznika rządu: „Nasze życie staje się coraz bardziej eleganckie. Mamy chomika, gwiazdę na choinkę i nowe biurko.” Jak widać uczeń pierwszej klasy podstawówki może mieć wystarczające kwalifikacje, aby stać się ustami rządu. Tylko kto jest chomikiem? Bo kto jest gwiazdą na choince, to chyba wiadomo. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od pewnego czasu nasi umiłowani przywódcy walą szczerze i prosto nie zwracając szczególnej uwagi na konwenanse. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że spora część społeczeństwa czuje się zaniepokojona faktem, że obraz z telewizora przestał przypominać sielankową idyllę. Dla innych podwyżki cen w sklepach i rozpoczęta dopiero polityka zaciskania pasa po jeszcze nie tak dawnej przedwyborczej rozpuście jest tak wielkim szokiem, że nie wiedzą co powiedzieć. Bo o czym tu mówić? Życie do niedawna eleganckie zaczyna być obserwowane przez pryzmat dziury w portfelu. Nie mam jednak złudzeń co do faktu, iż tak część społeczeństwa, która była omamiona medialną propagandą sukcesu przejrzy na oczy i przyzna rację wszelkiej maści „oszołomom”, co do diagnozy sytuacji w kraju. &lt;b&gt;Bo nie jest ważne co się mówi. Ważne kto mówi. Jeśli prawdę wypowiada znienawidzony gnom lub ośmieszony zakonnik z Torunia, jego słowa nie mogą być prawdą, bo są za mało eleganckie.&lt;/b&gt; Zaś jeśli nawet bzdury plecie gość z lepszego towarzystwa, a jedynymi kwalifikacjami w obsadzie resortów jest ładna buzia, to czemu się dziwić, że ludzie łykną wszystko. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Posłuszne media wmówiły ludziom, że PO to lepsze towarzystwo, ludzie sukcesu, z którymi warto trzymać i to stanowi zasadniczą linię jej medialnej strategii.&lt;/b&gt; „Gdy będziemy trzymać z eleganckim towarzystwem i może i my się troszkę ogrzejemy przy bijącym od nich blasku?” - myślą miłośnicy Tańca z Gwiazdami?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I w ten oto sposób mój siedmiolatek pomógł mi rozszyfrować to co proste i oczywiste. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co do kolejnej linii strategicznej, przypomniał mi się cytat z Jerzego Dobrowolskiego:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;„A być może niedaleki jest okres, w którym wprowadzi się jednolite kombinezony dla wszystkich i to na kolejnym etapie będzie słuszne. Bo na jakimkolwiek byśmy nie byli lub będziemy etapie, zawsze będziemy na etapie właściwym, ponieważ przyjęliśmy jedynie słuszną linię. Ponieważ wiedzeni nieomylnym instynktem, wybieramy, nieomylnie siłą rzeczy, nieomylnych przywódców, którzy nieomylnie wskazują nam jedynie słuszną drogę. […] Bo jedna rzecz nie ulega zmianie na żadnym etapie. Zawsze o wszystkim decydowała niezmiennie wierność jedynie słuszne linii. A etapowych przejściowych trudności niejednokrotnie nie można po prostu uniknąć, ponieważ związane są one z dynamiką naszego rozwoju, natomiast zawsze można je przezwyciężyć.”&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-8237806526437522387?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/8237806526437522387/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/o-eleganckim-zyciu-i-lepszym.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/8237806526437522387'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/8237806526437522387'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/o-eleganckim-zyciu-i-lepszym.html' title='O eleganckim życiu i lepszym towarzystwie'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-1114486431759250943</id><published>2011-11-26T14:16:00.001+01:00</published><updated>2011-11-26T18:46:49.116+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='UE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kryzys'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kraj'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='system'/><title type='text'>Nadciągają czasy konspiracji</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Sprawy nagle przyspieszyły. Nie ulega to wątpliwości. Z Brukseli zaczynają dochodzić interesujące wieści o tym, że Komisja Europejska będzie próbować stworzyć jednolite obligacje, przez co „wadza” jeszcze bardziej zwiększy swe możliwości w zadłużaniu, podtrzymując jeszcze przez kilka chwil socjalną utopię. Widać zatem wyraźnie przepychankę co do przyszłych losów Unii. Czy zwycięży model niemiecki czy brukselsko – federacyjno – biurokratyczny, to się okaże. Tego typu decyzje podyktowane próbą ratowania stołków i apanaży przypominają ostatnie dni zamkniętego w bielińskim bunkrze kanclerza Hitlera, który rozpaczliwie próbował dowodzić nieistniejącymi dywizjami. Cała sprawa ma jednak jeszcze jeden istotny aspekt. Powoduje, że lokalne rządy – o przepraszam – samorządy, zostaną w wyniku wdrożenia tej jedynie słusznej polityki pozbawione już nawet kontroli nad wydatkowanymi przez siebie, a wcześniej podprowadzonymi obywatelom pieniędzmi. A wszystko - rzecz jasna - w sposób całkowicie ignorujący demokrację i obywatelską podmiotowość. Oznacza to, że z wydmuszek państw pozostaną jedynie służby fiskalne. Nigdy chyba jeszcze w historii kontynentu (nie licząc Związku Radzieckiego w latach 30-tych ubiegłego wieku) nie było takiej sytuacji, gdy powstała na skutek integracji „nadbudowa” miała realną możliwość niszczenia żywiącego ją społecznego organizmu. Różne metody – cel ten sam. W końcu długi zaciągnięte u lichwiarskiej międzynarodówki w nieistniejącej walucie trzeba będzie kiedyś spłacić nadając im realną wartość w postaci władzy i kontroli nad ludzkim wysiłkiem. A wtedy jakiekolwiek próby obejścia systemu będą karane z największą surowością tworząc nowe, nieznane dotychczas oblicze totalitaryzmu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Ale to dopiero przyszłość. Na razie na krajowym gruncie Sąd Najwyższy, pomimo oczywistych przekrętów i licznych protestów, uznał ostatnie wybory parlamentarne za ważne. Gdyby miało być inaczej i istniałby chociażby cień wątpliwości co do decyzji SN, Pan Premier Tusk nigdy nie wygłosiłby takiego szczerego exposé. Dalej mamiłby lud tubylczy obietnicami wiecznej szczęśliwości. Czego uczy nas ta historia? A no tego, że wiele środowisk wierzących jeszcze do niedawna w powagę polskiego instytucjonalnego ładu będzie musiała zweryfikować swe stanowiska. Mija więc czas naiwności i wiary w obywatelską podmiotowość.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Wiadomo jest, że każdy wymyślony przez człowieka od tysiącleci oręż napotyka na dostosowaną do niego formę obrony. Zarówno „ruchy” Brukseli, jak też Polska utrata naiwności przekonują, że nadciągają czasy konspiracji. Konspiracji o tyle trudnej, że system w odróżnieniu od jego wcześniejszych mutacji dysponuje potężnym aparatem inwigilacji. Pocieszające w tym całym peletonie nieszczęść jest jednak to, że konspiratorzy zwykle muszą posiadać wspólne wartości oraz to, że konspiracja to Polska specjalność. Z uwagi na to, że nadciągająca nowa forma totalitaryzmu będzie działała nieco inaczej, konspiracja będzie musiała też wypracować nowe metody działania. Ale na to przyjdzie jeszcze czas. Na razie potrzebna nam jest świadomość i koalicja sumień.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-1114486431759250943?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/1114486431759250943/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/nadciagaja-czasy-konspiracji.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/1114486431759250943'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/1114486431759250943'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/nadciagaja-czasy-konspiracji.html' title='Nadciągają czasy konspiracji'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-3938060058687790761</id><published>2011-11-24T17:08:00.000+01:00</published><updated>2011-11-24T17:08:18.277+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='antropologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przemyślenia'/><title type='text'>Sen o krowach</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeszcze chyba nigdy w historii rozdźwięk między władzą a resztą narodu nie był tak wielki, a podział na elity i plebs tak płynna i jednocześnie tak głęboka. Nawet za komuny nawet zwykły obywatel mógł pójść do jakiegoś sekretarza i załatwić sprawę. Wtedy też wszystko było jasne: byliśmy my i oni. Bo owo wszystko zależy od miejsca w którym ustawimy barykadę. Nie wiadomo z której strony uderzyć i nie wiadomo z której strony i od kogo otrzymamy cios. Bunt i krytyka stają się wartościami umownymi przez co cała realizowana tymi tradycyjnymi metodami rewolucja przypomina bardziej dziecięcą zabawę w wojnę na podwórku ocierając się o farsę. Sama sprawa medialnej manipulacji, która miała miejsce w stosunku do Marszu Niepodległości pokazuje tylko jak działa ten mechanizm. Prawda czasu i prawda ekranu – jak powiedziałby klasyk. A może właśnie brak prawdy, pół prawdy i gówno prawdy walczą wzajemnie o naszą świadomość? Parafrazując innego klasyka, można powiedzieć, że wojna jest wygrana wtedy nasz wróg przejmie nasz punkt widzenia. Wtedy armaty nie są do niczego potrzebne. Ważne aby głupi ludek rozentuzjazmowany medialnymi igrzyskami dalej dawał się doić jak krowa.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Projekcja obrazu idylli i wiecznej szczęśliwości przed oczami tubylców rozpoczęła się już dawno. Polacy tak naprawdę nie chcieli do zachodu. Oni chcieli godnego życia, tanich przedszkoli, zaopatrzonych sklepów. A gdy ktoś do tego wspaniałego obrazu nirwany dołożył jeszcze używany zachodni samochód i szybką perspektywę uzyskania własnego mieszkania (co prawda na kredyt) ale zawsze własnego, poparli bez zastanowienia i bez zbędnej refleksji ten model szczęśliwości jako jedynie słuszny. Innymi słowy podsunięty rodakom obraz rozwoju ich kraju okazał się być zgodny z tym najbardziej przaśnym ludowym i egoistycznym modelem, który doprowadził nasz kraj już kilkakrotnie do zguby. Masajski sen o stadzie krów okazał się snem starej własnej krasuli z pominięciem refleksji nad źródłem dla niej pokarmu i o tym, że nie wyda ona nam na świat żadnych cieląt. Przyjedliśmy więc model nam najbardziej odpowiadający i podsycany przez naszych kolonialistów.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mój przyjaciel ostatnio powiedział mi czym jest kolonializm. Występuje on wtedy, gdy dla opisania własnej sytuacji stosuje się język kolonizatora. Coś jest na rzeczy. Dla wyrwania się z owej matni musimy więc powrócić do własnego języka, albo zacząć go konstruować od nowa.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-3938060058687790761?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/3938060058687790761/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/sen-o-krowach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3938060058687790761'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3938060058687790761'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/sen-o-krowach.html' title='Sen o krowach'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-3880963855498155889</id><published>2011-11-23T17:51:00.001+01:00</published><updated>2011-11-23T18:02:13.029+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='a takie tam...'/><title type='text'>Pierwszy orzełek lata nie czyni</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Ostatnio pisałem nieco mniej, bo mam teraz inne, równie twórcze zajęcia. Ale dzisiejszy dzień postawił przed nami kilka niespodzianek. Po pierwsze, dziś PZPN ogłosił, że jednak orzeł na koszulkach zostaje. Prezes Lato powiedział, że za bardzo przyspieszyli pewne sprawy. Czyli, że wytyczne i kierunek są właściwe, natomiast wykonanie odrobinę zbyt nadgorliwe. Ale to przecież tylko detal. Za chwilę orzełek wróci i już, a cała masa patriotów poczuje się lepiej uznając powrót orła za swój sukces. Tylko, że sam orzeł niepodległości nie czyni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Dziś także aresztowano jednego jedną z najbardziej wpływowych osób w Polsce, mianowicie niejakiego Gromisława Cz., od którego imienia pochodzi nazwa elitarnej jednostki Grom. Tajemnicą nie jest także fakt bycia przez owego dżentelmena protoplastą Partii. Co ciekawe słowa prezesa Lato można by było spokojnie umieścić w ustach jakiegoś z jej funkcjonariuszy, gdyż albo mamy tu do czynienia z rozgrywką w łonie „protoplastów”, albo z atakiem uprzedzającym ze strony Partii. Ktoś przecież nie zadziera świadomie z siłami wyższymi, no chyba że musi, bo na przykład te siły wyższe już dawno wydały wyrok i jest tylko kwestią czasu stosowna egzekucja. Co robi wtedy skazaniec? Apeluje do skutku, a gdy i to nie przynosi rezultatu zaczyna zachowywać się agresywnie i irracjonalnie. Czyżby zatem sprawy za bardzo przyspieszyły? Świadczą o tym nerwowe działania w wielu obszarach, jazda po bandzie jeśli chodzi o ratowanie budżetu co pociągnie za sobą za chwilę radykalne załamanie społecznego poparcia dla jedynie słusznej siły, ale także... historia. Bo wiele wskazuje na to, że historia zatoczyła pełne koło. Słusznie wielu publicystów już wcześniej porównywało rządy Partii do epoki Gierka, który dzięki kredytom, propagandzie sukcesu i wewnątrzpartyjnym rozgrywkom zdobył pełnię władzy. Po reformie administracyjnej i stworzeniu na miejsce szesnastu czterdziestu dziewięciu województw, udało mu się także w pełni podporządkować sobie aparat ograniczając znaczenie wojewódzkich baronów. Potem postanowił zabrać się za SB, tworząc w oparciu o struktury Milicji jej atrapę. I tu połamał sobie zęby. W wyniku spisku, ten posiadający monopol władzy człowiek w 1980 roku stał się nikim. Siły wyższe rzecz jasna musiały uruchomić nadzwyczajne środki, łącznie ze stworzeniem przestrzeni dla narodzin solidarności, która potem wymknęła się na chwilę spod kontroli, ale i tak było warto. Sądzę, że najbliższe miesiące będą obfitować wieloma ciekawymi wyrażeniami, które jak mawia Ferdynand Kiepski: „nawet największym fizjologom się nie śniły”. A wszystko w sytuacji coraz większej wasalizacji, pogarszających się warunków życia, bo przecież po latach rozpusty należy zacisnąć pasa i zbliżenia się do sobie naszych strategicznych partnerów. Dzisiejsze zimnowojenne groźby Rosji w stosunku do USA są tego zbliżenia najlepszym dowodem.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-3880963855498155889?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/3880963855498155889/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/pierwszy-orzeek-lata-nie-czyni.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3880963855498155889'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3880963855498155889'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/pierwszy-orzeek-lata-nie-czyni.html' title='Pierwszy orzełek lata nie czyni'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-3401436159357625220</id><published>2011-11-19T08:19:00.002+01:00</published><updated>2011-11-25T16:52:08.504+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='alegorie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stało się'/><title type='text'>Transatlantyk</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wyobraźmy sobie sytuację, w której na pewnym pasażerskim statku, niewielka grupa pasażerów z pierwszej klasy wraz z częścią oficerskiej kadry schodzi do stłoczonej pod pokładem, podróżującej w trzeciej klasie biedoty. Mówią oni o tym, że wszyscy jesteśmy braćmi, że nie godne są takie różnice w jakości podróżowania i że wszyscy przecież zmierzamy do jednego celu. Luksusowi pasażerowie na dowód, że nie są gołosłowni zapraszają bardzo serdecznie wszystkich współpasażerów z niższych klas do restauracji na górnym pokładzie, gdzie właśnie za chwilę będzie podany świeżutki łosoś i sałatka kawiorowa – specjalność szefa kuchni. Cuchnąca, głodna i otumaniona tymi słowami biedota spogląda na siebie nie wiedząc jak zareagować. Ale już po chwili z ciżby zaczynają wyłamywać się kolejni chętni popróbowania luksów. Po kolejnej chwili wszyscy pasażerowie idą na górny pokład. Któryś nawet ucałował jakiego burżuja w białym garniturze i uścisnął mu serdecznie braterską dłoń. Jeszcze nieśmiali obserwują ustawione na stołach specjały, ale jak się bawić to się bawić. Nie minął kwadrans, gdy rozochoceni przystąpili do napychania sobie gardeł czym popadnie. Kelnerzy nie nadążali napełniać kieliszków z musującym trunkiem. Po chwili zaczęły się już nawet tańce. Jakiś lekko podpity plebejusz wsunął nawet pewnej eleganckiej damie rękę za dekolt sukienki. Ale co tam. Jak zabawa to zabawa. Nie minęło kilka godzin, gdy cała nażarta i napita biedota poczuła dziwny chlupot w butach i zdała sobie sprawę, że stoi po kostki w wodzie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wtedy wszystko stało się jasne. Potężna dziura w kadłubie zauważona przez załogę wiele godzin wcześniej była wyrokiem na statku. Statki&amp;nbsp; rzecz jasna nie toną od razu, kapitan nadał sygnał SOS i rozkazał przygotować szalupy. Problem jednak polegał na tym, że było ich za mało dla wszystkich. Wiele też wskazywało na to, że z uwagi na umiejscowienie wycieku, pierwsza o nim dowie się stłoczona pod pokładem biedota, która wtedy może zacząć biec na górny pokład i siłą zajmować tak drogocenne ratunkowe miejsca. Ponieważ do nieuchronnego zatonięcia pozostało jeszcze kilka godzin, a praca pomp mogła ten czas nieco wydłużyć, jeden z oficerów wpadł na pomysł zorganizowania na górnym pokładzie imprezy dla biedaków. Po pierwsze nie wybuchnie panika, po drugie będzie czas na spokojną ewakuację lepszego towarzystwa, a po trzecie łosoś, kawior i szampan i tak się zmarnują ginąc w morskich odmętach.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W którym jesteśmy teraz momencie? Jeszcze ostatnie beknięcia i dopijanie ostatnich krępli szampana. Za chwilę poczujemy dziwny wilgotny chłód. Co bardziej świadomi dostrzegą może majaczące gdzieś na horyzoncie o brzasku sylwetki szalup. Ale to i tak nic nie zmieni. Nic już nie da się zrobić.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj Pan Premier podobno zapowiedział wprowadzenie podatku od wydobycia miedzi. Natychmiast akcje KGHM poleciały na łeb na szyję. Ale swoją drogą to wyjątkowo nierozsądne aby opodatkowywać spółkę, która należy do państwa i przynosi krociowe zyski. To tak jakby w ramach oszczędności jakiś nieszczęśnik postanowił zmniejszyć żywnościowe racje kurze znoszącej złote jajka. Świadczy to tylko o tym, że dziura w pokładzie jest większa niż przypuszczałem. A to co mówi premier tak naprawdę nie ma większego znaczenia. Nic już nie da się zrobić.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-3401436159357625220?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/3401436159357625220/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/transatlantyk.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3401436159357625220'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3401436159357625220'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/transatlantyk.html' title='Transatlantyk'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-5933033877875101012</id><published>2011-11-18T21:46:00.002+01:00</published><updated>2011-11-19T07:26:18.632+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1984'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gospodarka'/><title type='text'>Rozum wystarczy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/392231_10150388405584424_321264489423_7965704_1407294213_n.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/392231_10150388405584424_321264489423_7965704_1407294213_n.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Starsi ludzie obserwując tych o pokolenie młodszych i widząc ich błędy,czasami łapią się za głowę i myślą: jaki świat po nich pozostanie? Ostatnio też załączałem o tym myśleć i to nie z powodu wieku. Wiele cywilizacji stworzyło mechanizmy zapobiegające dewaluacji własnej kultury poprzez przekazywane z pokolenia na pokolenie tradycje. We współczesnym świecie jesteśmy jednak bezbronni. Zmiany są z zbyt szybkie, a metody propagandy i nowe sposoby podboju zbyt wyrafinowane.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oto dzisiaj pan Premier wygłosił swe ekspose. Gdy posłuchałem zawartych tam propozycji, przypomniała mi się &lt;span id="goog_117294501"&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://kolatka.blogspot.com/2009/09/rachmistrze-miosci.html"&gt;napisana już dawno i opublikowana tu fraszka&lt;/a&gt; oraz &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=vzOZUbYlz8w"&gt;pewna stara piosenka&lt;/a&gt;&lt;span id="goog_117294502"&gt;&lt;/span&gt;. Różniło się one w sposób zasadniczy od tego wygłoszonego cztery lata tamu. Światowy kryzys stanowi doskonały pretekst nie tyle do reformy państwa co do zacieśnienia mechanizmów ucisku, więc sam pan Premier już nie opowiadał jak cztery lata temu andronów pod publiczkę tylko zaczął mówić o zaciskaniu pasa. Biorąc &amp;nbsp;pod uwagę jednak współczynnik spełniania obietnic sprzed czterech lat należałoby być spokojnym. Nie w tym jednak przypadku. Bo jak wiadomo, gdy władza mówi, że będzie lepiej to mówi, a gdy mówi, że zabierze, to znaczy, że zabierze.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nasi posłowie zajęci w tej chwili interpretacją słów Premiera pewnie nie zauważyli, że dzieją się w Europie rzeczy, które (jak to mawia Ferdynand Kiepski) „nawet fizjologom się nie śniły”. Oto &lt;a href="http://ryszard.opara.nowyekran.pl/post/38099,polacy-musimy-rozpoczac-prawdziwa-walke-o-niepodleglosc"&gt;jak donosi Nowy Ekran&lt;/a&gt;, Europejski Bank Centralny rozpoczął interwencyjny skup francuskich obligacji. Może to zwiastować tylko początek końca Euro, ale także początek końca naszych snów o dobrobycie. Najbliższe dni być może przejdą do historii jako początek nowej IV Rzeszy, gdyż tylko Niemcy posiadają stosowny potencjał ekonomiczny pozwalający na przejęcie wierzytelności peletonu bankrutów złożonego z Grecji, Hiszpanii, Portugalii, Włoch i Francji. Poza peletonem pozostaje jeszcze Wielka Brytania. Miejmy nadzieję, że podobnie jak w przypadku wcześniejszej próby europejskiej integracji realizowanej przez kanclerza Hitlera, na Albionie i tym razem połamią sobie zęby. W końcu nawet fałszywe pieniądze się kiedyś kończą, tak jak niegdyś benzyna do samolotów Luftwaffe.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak więc kulturowe schematy odziedziczone po przodkach już nie wystarczają. Bo kto mógł przewidzieć, że czołgi, samoloty i działa przeciwlotnicze zostaną zastąpione przez podbój finansowy, dzięki któremu będzie można bez żadnego wystrzału wykupić całe połacie Europy wraz z tubylczymi narodami? Nie grozi nam zatem także formalna utrata niepodległości, gdyż w przeciwnym razie ktoś będzie musiał przejąć nasze wierzytelności, a tu chodzi o to, aby nas doić jak na kolonizatora przystało.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio obejrzałem zdjęcia z &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Chauvet_Cave"&gt;jaskini Chauvet&lt;/a&gt;, gdzie nasi przodkowie umieścili ponad 30 tysięcy lat temu niesamowite malarskie arcydzieła. Pradawni mistrzowie wiedzieli już wszystko o malarskim rzemiośle, znali perspektywę oraz posiadali gust i poczucie artystycznego smaku. Nie mieli dyplomów PWST. Zapewne także posiadali inne przedziwne umiejętności bez zdobywania zawodowych certyfikatów i innych świstków. Jak widać, Pan wyposażył nas w umysł, który jest doskonały od porządku do końca i tylko on i jego właściwe zastosowanie wystarczy, aby umieć wszystko i pójść optymalną drogą.&lt;br /&gt;Powyższe finansowo imperialne rozważania wskazują tylko na fakt, jak dalece nasz gatunek dał się skundlić i zmanipulować świadomie pozbawiając się przyrodzonych umiejętności myślenia. Znów myślę o tym, jaki świat pozostawię swoim synom i dochodzę do wniosku, że muszę się napić. Jak mawiał jeden z bohaterów Matriksa: „ignorancja jest błogosławieństwem”.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-5933033877875101012?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/5933033877875101012/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/rozum-wystarczy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/5933033877875101012'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/5933033877875101012'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/rozum-wystarczy.html' title='Rozum wystarczy'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-3338498618968052852</id><published>2011-11-16T21:01:00.002+01:00</published><updated>2011-11-16T21:35:46.443+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='UE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kraj'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prawo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='media'/><title type='text'>O groźnym kiwaniu palcem w budzie ...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;… a być może i o zaletach znajomości logiki formalnej.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/236761,755496-Trybunal-moze-badac--czy-unijne-prawo-jest-zgodne-z-konstytucja.html"&gt;Urzekł mnie dziś lapidarny artykuł opublikowany w Rzeczpospolitej&lt;/a&gt;. Polecam jego lekturę, bo takie dzieło nie zdarza się rzadko. Ale mimo to tak w skrócie. Otóż pewna kobiecina została wyrokiem belgijskiego sądu zmuszona do wypłaty pewnemu Belgowi odszkodowania. Wyrok ten został potwierdzony przez nasze sądy. Wtedy owa kobiecina złożyła skargę do Trybunału Konstytucyjnego chcąc ustalić, czy przepisy unijne na podstawie których nasze sądy uznają wyroki innych sądów są zgodne z konstytucją. Ponieważ TK nigdy czegoś takiego wcześniej nie robił, musiał najpierw zastanowić się czy może w ogóle się w tej sprawie wypowiedzieć. Po zostawieniu uznał, że tak, ponieważ:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="text-align: justify;"&gt;„Dotyczy to w pierwszym rzędzie aktów należących do prawa Unii Europejskiej, stanowionych przez instytucje tej organizacji. Akty takie wchodzą w skład obowiązującego w Polsce porządku prawnego" - orzekł w środę TK (sygn. SK 45/09)”&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak więc ustalenie czy przepisy Unijne są zgodne z naszą konstytucją należy do kompetencji tejże instytucji. I już. &lt;b&gt;Jednak wiadomo nie od dzisiaj, że nasza Konsytuacja ma zapisaną wyższość prawa unijnego na prawem krajowym, a w razie kolizji z ustawami, rozporządzenie unijne ma pierwszeństwo.&lt;/b&gt; Czyli z racji zapisów Konstytucji każdy przepis unijny jest z ustawą zasadniczą zgodny, a co najwyżej niezgodne z nią może być prawo krajowe. Dlatego TK ma bardzo fajną fuchę, bo jeśli ktoś zapyta, czy przepis unijny jest zgodny z Konstytucją, TK odpowie, że tak bo takie sobie właśnie nadał kompetencje. Wtedy TK będzie co najwyżej wydawać wyrok uchylający przepisy krajowe.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jakie wnioski?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trybunał Konstytucyjny znalazł sobie fantastyczny sposób na udowodnienie swojej przydatności stając się elementem przemysłu rozrywkowego w naszym kraju, którego zadaniem jest pudrowanie rzeczywistości i markowanie władzy. I trudno się dziwić, bo w sytuacji, gdy prawo tak naprawdę powstaje w Brukseli, TK potrzebuje jak żadna inna nasza instytucja pomysłu na samą siebie. Jak widać pomysł został znaleziony. TK wystąpi jednocześnie w roli „przyspieszacza” procesu „integracji”, bo w końcu ktoś musi nakazać politykom dostosowywanie naszych przepisów do zaleceń centrali.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A wszystko w sytuacji, gdy unijny ład chwieje się w posadach i za nie wykluczone, że za chwilę runie lub przekształci się w jakiegoś totalitarnego mutanta, któremu żaden woal dobrych intencji potrzebny nie będzie. Jak widać nawet instytucjonalne strzępy pozostałe po naszej suwerenności można wykorzystać dla jeszcze większego jej ograniczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.&lt;br /&gt;Ciekawostka. Półtorej godziny po cytowanym wyżej tekście &lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/236761,755567-Trybunal-moze-badac--czy-unijne-prawo-jest-zgodne-z-konstytucja.html"&gt;ukazał się w tej samej gazecie kolejny, już bardziej optymistyczny&lt;/a&gt;. Czasy starej, dobrej Rzeczypospolitej odchodzą widać po woli do przeszłości.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-3338498618968052852?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/3338498618968052852/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/o-groznym-kiwaniu-palcem-w-budzie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3338498618968052852'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3338498618968052852'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/o-groznym-kiwaniu-palcem-w-budzie.html' title='O groźnym kiwaniu palcem w budzie ...'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-5304334173797703494</id><published>2011-11-15T15:03:00.000+01:00</published><updated>2011-11-15T15:03:18.492+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='YouTube'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='patriotyzm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kraj'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='debata'/><title type='text'>Co dziś znaczy Polskość?</title><content type='html'>Ponad półtorej godziny, ale warto&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/DE2HeDNr8AM" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-5304334173797703494?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/5304334173797703494/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/co-dzis-znaczy-polskosc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/5304334173797703494'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/5304334173797703494'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/co-dzis-znaczy-polskosc.html' title='Co dziś znaczy Polskość?'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/DE2HeDNr8AM/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-7084189238004499042</id><published>2011-11-14T21:03:00.001+01:00</published><updated>2011-11-14T21:26:05.769+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='absurdy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Kwestia smaku</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-XKaAKnZZp8Q/TsFz8Ytg1sI/AAAAAAAAASo/Kdx0goqnMqg/s1600/20111114419.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-XKaAKnZZp8Q/TsFz8Ytg1sI/AAAAAAAAASo/Kdx0goqnMqg/s320/20111114419.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pomyślałem, że kupię sobie dziś jakąś mądrą i pouczającą książkę. Udałem się do księgarskiego Tesco czyli do Empiku. Ku mojemu zdziwieniu zobaczyłem, że na dziale „religie” stoi sobie jak gdyby nigdy nic książka „Niezbędnik ateisty”. I to jeszcze obok dzieł niejakiego Hołowni... Ale to przecież normalka. Po tym jak w dziale „dla młodzieży” znajdowała się książka o aborcji nic nie powinno mnie zdziwić. Aż strach jest zajrzeć na dział „kulinaria”, bo jeszcze człowiek gotów wypatrzeć tam książkę kucharską dla kanibali. Bo to jak pisał klasyk: „kwestia smaku”.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W ogóle dziwię się najbardziej sobie, dlaczego dziwią mnie jeszcze takie rzeczy. Wyszedłem bez książki i bez zamiaru rychłego tam powrotu. W świecie konsumpcji nie pozostaje nam nic innego ponad głosowanie nogami.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-7084189238004499042?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/7084189238004499042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/kwestia-smaku.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/7084189238004499042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/7084189238004499042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/kwestia-smaku.html' title='Kwestia smaku'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-XKaAKnZZp8Q/TsFz8Ytg1sI/AAAAAAAAASo/Kdx0goqnMqg/s72-c/20111114419.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total><georss:featurename>Lublin, Polska</georss:featurename><georss:point>51.24514164346795 22.550990651312304</georss:point><georss:box>51.16676614346795 22.441229651312305 51.32351714346795 22.660751651312303</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-6972689317304175362</id><published>2011-11-13T10:27:00.005+01:00</published><updated>2011-11-15T14:56:24.387+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='YouTube'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityczna poprawność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misiologia'/><title type='text'>Życie stawia przed nami wiele niespodzianek</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/meHgtLHqv-w" width="520"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oglądając powyższy materiał zdałam sobie sprawę jak przyspieszyła polityczna poprawność. Widocznie nowe wytyczne dla medialnych hien nakazują traktować hasło: „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Jako nawołujące do przemocy. Co więcej! Hasło to wydaje się być wręcz rasistowskie! Co tam rasistowskie. Antysemickie! &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale po chwili przypomniałem pewną klasyczną scenę z Moliera. Wyobraziłem sobie, że tak mogło wyglądać szkolenie dziennikarskie i od razu mi się humor poprawił. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/rPPcfT1PkXs" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bo przecież wiadomo, że „Antosiu podaj mi pantofle” to prozą, „każdy pijak to złodziej”, „podstawowe zasady higieny nakazują pukać”, a „Nie rzucim ziemi skąd nasz ród” to nakłanianie do rzucania kamieniami. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/y3HrdbLPImw" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak więc zamiast planu mamy być może do czynienia ze zwykłą głupotą. Nie zmienia to faktu, że ktoś tych głupków musiał wysłać na ulice i nauczyć ich stalinowskiego dziennikarstwa. „No i mieli pałki w rękach...” Pieniądz gorszy zawsze wypiera lepszy, szlachetność przegra z chamstwem, a obłuda i kłamstwo pokonają prawdę. Potrzebna nam nowa koalicja. Koalicja sumień. Wypierająca wszelkie łajdactwo z naszego życia. Potrzebne nam jest wyłączenie telewizorów.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-6972689317304175362?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/6972689317304175362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/zycie-stawia-przed-nami-wiele.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6972689317304175362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6972689317304175362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/zycie-stawia-przed-nami-wiele.html' title='Życie stawia przed nami wiele niespodzianek'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/meHgtLHqv-w/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-443374112799388021</id><published>2011-11-12T16:41:00.003+01:00</published><updated>2011-11-12T20:27:14.794+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1984'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stało się'/><title type='text'>Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://kolatka.blogspot.com/2010/11/swieto-hipokryzji.html"&gt;Mój pogląd na temat wczorajszego święta przez ostatni rok nie uległ zmianie&lt;/a&gt;. Szczytem hipokryzji jest świętowanie święta niepodległości w kraju podbitym i skolonizowanym. Szpytem łajdactwa jest na każdym kroku podkreślanie naszej wolności w sytuacji totalnego zniewolenia. Dlatego nie będę pisać o wczorajszym święcie, ale bardziej o okolicznościach mu towarzyszkach.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W stolicy doszło do zamieszek bo jakiś dureń zezwolił jednocześnie na Marsz Niepodległości, ale także zalegalizował jego blokadę. I ten właśnie fakt najlepiej w metaforyczny sposób oddaje istotę panującego w Polsce krętactwa. To nie próba pogodzenia ognia z wodą lecz przede wszystkim przejaw fruwania naszych umiłowanych przywódców nie tylko w oparach absurdu ale i politycznej poprawności. Bo najważniejsze żeby było elegancko, aby wszyscy nasz szanowali i nie uznali nas i naszych decyzji za kontrowersyjne. Bo w obecnej nowomowie bycie kontrowersyjnym to chyba największe przestępstwo.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cała ta sytuacja wskazuje na jeszcze jeden aspekt. PO wmówiła milionom Polaków, że jest elitą, a przez popieranie elity także się do niej należy. Jednym z warunków tej elitarności jest właśnie politycznie poprawna elegancja. Bo przecież nie wypada mieć jasnego stanowiska w jakieś sprawie, trzeba być zawsze „trendi” i unikać trudnych sytuacji. A najlepiej nic nie robić. Widać to nic nierobienie idealnie trafia w gusta popegeerowskiej części elektoratu Partii. A tymczasem wszystko idzie zgodnie z planem. Proletaryzacja naszego społeczeństwa sięgnęła już chyba szczytów i ludzie przyzwyczaili się do swej roli pół-niewolników.&lt;br /&gt;Drugim - wydawałoby się - równie prawdopodobnym scenariuszem jest sytuacja, w której ktoś specjalnie chciał doprowadzić do konfrontacji legalizując jedną i drugą stronę&amp;nbsp;potencjalnego&amp;nbsp;konfliktu. Teraz przecież wszystkie lemingi wiedzą, że na uroczystości patriotyczne nie warto przychodzić, bo można dostać od Niemca cegłówką. W ten oto sposób oducza się tubylczej ludności nie tylko&amp;nbsp;patriotyzmu&amp;nbsp;i wszelkich form&amp;nbsp;społecznej&amp;nbsp;manifestaji, ale także&amp;nbsp;anty-promuje&amp;nbsp;spacery po mieście jako formę rekreacji.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Być może nie pisałbym tego, gdyby nie drobny, z pozoru niewinny incydent. Dziś rano w stacji, która ciągle opłakuje swój wóz transmisyjny na żywo wystąpił pan Minister Sprawiedliwości. Był bardzo zbulwersowany „warszawskimi wypadkami”. Wspomniał o „niemieckich gościach” i o tym, &amp;nbsp;że sprawiedliwość ich nie minie ale, że możemy spodziewać się kolejnych inwazji, bo zatrzymać na granicy tego typu osobników już nie możemy. Wiadomo – Unia. Powiedział jednak jeszcze jedną rzecz, która rozłożyła mnie na obie łopatki. Powiedział, że jego resort pracuje nad przepisami pozwalającymi zatrzymywać na ulicy osoby w kominiarkach. Bo przecież wiadomo po co ktoś ma na twarzy kominiarkę, po to aby się ukryć, narozrabiać i bezkarnie uciec. W ten oto sposób władza zaczyna znowu rozszerzać granicę swych wpływów. Jak widać każdy powód jest dobry, aby pod pretekstem jakiegoś straszaka choć o odrobinkę zmniejszyć granice już i tak symbolicznych obywatelskich swobód.&lt;br /&gt;A swoją drogą. Czy kiedyś jest w stanie wyobrazić sobie jakiś większy poziom narodowego skudlenia przebijający zaproszenie niemieckich bolszewików tłukących Polaków na ulicach Warszawy?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-443374112799388021?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/443374112799388021/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/panu-bogu-swieczke-i-diabu-ogarek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/443374112799388021'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/443374112799388021'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/panu-bogu-swieczke-i-diabu-ogarek.html' title='Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-6127906074661358892</id><published>2011-11-09T07:56:00.002+01:00</published><updated>2011-11-12T15:01:52.942+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1984'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kraj'/><title type='text'>Znaki szczególne</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj rozpoczął się kolejny sezon. Zdaje się, że wszyscy cyrkowcy, zmęczeni swymi występami po kraju zjechali do stolicy. Nie bez kozery budynek obrad przypomina swym architektonicznym zamysłem cyrkowy namiot, a jego wnętrze – arenę z trybunami. Cykl występów cyrkowych ma inny rytm niż polityczne sezony, ale to nie zmienia faktu, że wczoraj się zaczęło. Jedyna z tego pociecha, że z ulic miast znikną może wreszcie podobizny prestidigitatorów, treserów, połykaczy ognia i bab z wąsami. Na szefa zjazdu wybrano Pinokia, który wyspecjalizował się w bladze do tego stopnia, że już nawet siłą swej woli potrafi zapanować nas nosem. Sztuka to niebywała i przez zjazd uznana za szczególnie godną docenienia.&lt;/li&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;Mniej więcej w tej samej chwili miało miejsce inne przedstawienie. Oto nasi strategiczni partnerzy otworzyli gazociąg na dnie Bałtyku, którego jedynym sensownym celem budowy było ominięcie Polski i Białorusi przy transporcie gazu z Rosji na zachód. Kogo tam mnie było? Byli szefowie Niemiec, Francji, Holandii i Rosji rzecz jasna. Kręcili kurkiem aż miło. A nasi? Nasi zajęci sejmowym tańcem godowym i najwyraźniej znający swoje miejsce, nawet nie usiłowali podskakiwać. No bo po co?&lt;/li&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;Równolegle władze stolicy dopięły decyzję o pieczołowitym remoncie stojącego na Pradze stalinowskiego pomnika wdzięczności. W końcu został on stawiony jako wotum dla zwycięzców w zamian za wyzwolenie stolicy. W miejscu gdzie dotychczas stał pomnik ma powstać stacja metra. Ale pieczołowita renowacja zamiast postąpienia podobnie jak z pomnikiem Feliksa Dzierżyńskiego, który także miał być przeniesiony. Przecież Radzieccy wyzwoliciele chcieli tylko dobić swego niedawnego sojusznika – Hitlera, a w przeciwieństwie do gazociągu na dnie Bałtyku nie mieli innej drogi do Berlina. Przy okazji „wyzwoliciele” zatrzymali front na Wiśle stając się katem Powstania Warszawskiego, a więc i ostatniego skrawka&amp;nbsp;niepodległości naszej&amp;nbsp;w XX wieku.&amp;nbsp;Ruszenie pomnika mogłoby za bardzo zdenerwować naszych „strategicznych partnerów”, a po co drażnić niedźwiadka, kiedy on jest zajęty i odkręca właśnie kurek z gazem?&lt;/li&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;Zaprezentowano koszulki polskiej reprezentacji na Euro 2012. Będą miały logo PZPN i firmy Nike, wykonane będą z przerobionych plastykowych butelek (to takie eko) i będą – w zależności od wersji albo biało – czerwone, albo czerwono – białe. Nie będzie na nich naszego narodowego godła, bo przecież w jednoczącej się Europie wszystkich Niemców takie rzeczy jak afiszowanie się narodowością to przecież tylko przejaw „demona nacjonalizmu”. A musimy się cieszyć tymi mistrzostwami, bo to może ostatnie takie zawody. Niedługo przyjdzie być może czas, że poziom europejskiej integracji będzie tak wielki, że nie będzie sensu już ich organizować. Bo niby kto ma grać na tego rodzaju imprezie? Europejczycy z Europejczykami? Do tego postępy we wdrażaniu standardów politycznej poprawności mogą uznać tego typu praktyki jak grę w piłkę narodowych reprezentacji za krzewienie owych nacjonalistycznych demonów. Gdy tylko pojawi się tak oskarżenie, mistrzostwa znikną jak durny filmik z pewnej berlińskiej wystawy pod zarzutem antysemityzmu, a nie kretynizmu i braku smaku. Ale scenariusz może potoczyć się inaczej. Europejskie narody na skutek rozpętania wirtualnego kryzysu pogrążą się w realnych konfliktach i nikomu nie przyjdzie wtedy gra w piłkę. No chyba, że w rzucanie granatami i okopu do okopu.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Pan Bóg nauczył człowieka odczytywać dawane mu znaki po to, aby pomagały mu one odróżniać dobro od zła. Złe duchy z kolei znalazły sposób na ten „boski system komunikacji” mający na celu doprowadzić nas do zbawienia. Naustawiały one cały szereg sprzecznych drogowskazów, po to tylko, aby część gawiedzi zgubiła się w ich plątaninie niczym zbłąkany wędrowiec w gęstym lesie. Znaki trzeba umieć czytać i odróżniać te prawdziwie od fałszywych.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kilka dni temu zmarła jakaś serialowa bohaterka. Jej śmierć oglądało podobno 8 milionów widzów. &amp;nbsp;Widocznie zaaferowani tym faktem i „żałobą” nie zauważyli innych dziejących się obok nich dramatów.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-6127906074661358892?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/6127906074661358892/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/znaki-szczegolne.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6127906074661358892'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6127906074661358892'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/znaki-szczegolne.html' title='Znaki szczególne'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-726794405405535236</id><published>2011-11-07T13:25:00.003+01:00</published><updated>2011-11-07T16:50:46.724+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kryzys'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ekonomia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='alegorie'/><title type='text'>Kryzysowa alegoria</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nagle zdałem sobie sprawę, iż tzw. "globalny kryzys finansowy" co do zasady przypomina sytuację, w której sprytny oszust sprzedał pewnemu naiwniakowi Kolumnę Zygmunta. Naciągnięty ciesząc się niczym dziecko chodził po mieście i chwalił się swym nabytkiem. Jego radość trwała do chwili, gdy spotkał innego potencjalnego właściciela. Okazało się, że do owej kolumny roszczą swe pretensje jeszcze inni naciągnięci. Zaczęły się zatem nerwowe dni i zastanawianie, co zrobić. Jeden z "posiadaczy" Kolumny Zygmunta podjechał nawet nocą furmanką po to, aby zabrać swoją własność. Został pogoniony przez innych dyżurujących "właścicieli". Ten incydent spowodował, że zwołano walne zebranie posiadaczy Kolumny Zygmunta. Szukano na nim jakiegoś rozwiązania tej sytuacji. Pomysły odnośnie wezwania Policji oraz tego, aby podzielić się po równo udziałami w kolumnie przepadły na samym początku. Wiedziano wszakże, że wezwanie organów ścigania nie wchodzi w grę chociażby z uwagi na fakt, że transakcja zakupu Kolumny była nie legalna i nie zapłacono od niej podatku. Każdy ze zgromadzonych chciał odzyskać swe pieniądze w takiej kwocie, w jakiej zainwestował, więc i drugi pomysł także nie przypadł większości zebranych do gustu. Pozostało zatem tylko jedno rozwiązanie. Wynająć "fachowców", odnaleźć oszusta i odzyskać od niego zagrabione pieniądze. Nie była to jednak rzecz łatwa. Wszyscy właściciele Kolumny Zygmunta pogrążyli się tedy w zadumie co począć.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Mam! - wykrzyknął nagle jeden ze zgromadzonych. - Odsprzedajmy kolumnę dalej! Poszukajmy innych frajerów, którzy kupią od nas ten towar. Obiecajmy im krociowe zyski i powtarzajmy informację o tym, że Ministerstwo Kultury zamierza odkupić kolumnę.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Świetny pomysł! – wykrzyknęli zgromadzeni.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- A co się stanie jak okaże się, że jesteśmy jedynymi dużymi frajerami w tym mieście, a ci pomniejsi nie dysponują wystarczającą liczbą gotówki?&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapanowało zamyślenie.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- To zacznijmy sprzedawać udziały w kolumnie, obiecując ludziom, że jak ministerstwo kupi od naszej spółki ten unikat, to będziemy wypłacać dziesięć razy tyle.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- O! Świetny pomysł! – wykrzyknęli wszyscy zgromadzeni.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Szybko powstała spółka. Natychmiast metodą szeptanego marketingu przekazano informację o nadchodzącym interesie życia. Już ciułacze zaczęli wyciągać swe zaskórniaki. Interes wyszedł jak nigdy. Wszyscy właściciele kolumny odzyskali swe straty, a Ministerstwo Kultury kupiło od firmy tę kolumnę upatrując w niej świetną inwestycję w narodowe dziedzictwo. Potem okazało się, że jeden z naciągniętych był bratankiem ministra, zaś cała masa drobnych ciułaczy naciągniętych przez firmę pracowała w tym resorcie. A więc wszystko skończyło się szczęśliwie. Ale czy na pewno?&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-726794405405535236?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/726794405405535236/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/kryzysowa-alegoria.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/726794405405535236'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/726794405405535236'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/kryzysowa-alegoria.html' title='Kryzysowa alegoria'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-8107957775474040503</id><published>2011-11-06T14:37:00.000+01:00</published><updated>2011-11-06T14:37:00.017+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='skojarzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1984'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><title type='text'>Usilna potrzeba perspektywy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak donosi &lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/33,747764-Na-fresku-Giotta-znaleziono-w-chmurze-profil-Szatana.html"&gt;Rzeczpospolita&lt;/a&gt; - W bazylice św. Franciszka w Asyżu pewna badaczka na jednym z fresków ujrzała w namalowanej chmurze profil szatana (&lt;a href="http://www.reuters.com/article/2011/11/05/us-italy-giotto-idUSTRE7A417420111105"&gt;zdjęcie&lt;/a&gt;). Co najbardziej zdumiewające, nastąpiło to 800 lat po powstaniu malowidła. Czyli przez 800 lat różni ludzie patrzyli na malowidło i nie widzieli tego, co widać gołym okiem. Domalowanie nie wchodzi w grę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://newworldorder.com.pl/artykul,3175,Piramidy-w-Bosni-i-nie-tylko"&gt;W 2005 roku, grupa naukowców w Chorwacji znalazła... piramidę&lt;/a&gt;. A właściwie kilka monumentalnych piramid, przy których te z Gizy to zaledwie miniaturki. Rzecz jasna takie coś nie pojawiło się nagle. Wystarczyło tylko popatrzeć na pewną górę, tak jak na chmurę na fresku i zdać sobie sprawę, że jest jakaś dziwnie regularna. Okazuje się, że stoi tam od co najmniej 12 tysięcy lat, nikomu nie przeszkadza, ale jest pewne, że została wykonana ręką człowieka, najprawdopodobniej poprzez planowe obudowanie gór płytami wykonanymi z cementu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po tym, jak mniej więcej w połowie lat osiemdziesiątych, lub jak twierdzą niektórzy znacznie wcześniej radzieccy towarzysze przyznali się, że nie są już w stanie utrzymywać dalej komunistycznej fikcji, należało jak najszybciej opracować plan demontażu. Należało to zrobić w taki sposób, aby utrzymać realną władzę i aby nikomu (no prawie nikomu) nie spad przysłowiowy włos z głowy. Konieczne było zatem, aby ludzie uwierzyli w przemianę, a przepoczwarzenie się systemu dało jego mutacji nową legitymację, a więc nowy mit założycielski niezbędny do tego, aby nadal doić nieświadomych niczego obywateli. Należało najpierw przetestować nową ściemę. W tym celu najpierw w satelickich kraikach należało dokonać tzw. „ustrojowej transformacji” przy pomocy różnych scenariuszy. W przypadku NRD wchodził w grę tylko plan anszlusu do RFN. W Polsce zastosowano wariant okrągłego stołu, przy którym zasiedli pospołu bezpieczniacy ze swymi agentami udającymi opozycję. Wcześniej dla tego planu należało usunąć tych bardziej krnąbrnych towarzyszy, a z prawdziwej opozycji uczynić nienadających się do dyskursu oszołomów. W Czechach przeprowadzono tzw. „aksamitną rewolucję” w której to bezpieczniacy pozbyli się starych komunistów zastępując ich pożytecznymi idiotami. Najbardziej dramatycznie wszystko przebiegło w Rumunii, gdzie tamtejszy kacyk na tyle uzależnił od siebie państwo, że tylko pominięcie tego „decyzyjnego ogniwa” i fizyczna jego likwidacja była gwarantem sukcesu. Gdy testy zostały zakończone, można było przystąpić do radzieckiej premiery. Gdy niżsi rangą towarzysze połapali się, że są oszukani w podziale fruktów, już nawet bunt i próba zamachu staniu nie były w stanie zmienić niczego. Po krótkim okresie rozpadu imperium jego republiki zaczęły ponowną integrację. W rezultacie doszło do tego, że po niespełna dekadzie KGB już oficjalnie przejęło władzę nad krajem, zdając sobie sprawę z tego, że nawet najbardziej zaufani figuranci i tak nie gwarantują pełni lojalności. W tej chwili na czele rządu zasiada wnuk ochroniarza Lenina, więc wszystko jest w rodzinie. Był rzecz jasna pewien problem z Jugosławią, ale poradzono sobie z nią stawiając na nacjonalistyczne skłonności i ofiarowując nowo powstałym państwom setki ton broni.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Amerykanie mieli przy tym same korzyści. Mogli znowu pożyczać pieniądze, rozszerzyli także swą kolonialną strefę wpływów. A było to wtedy, gdy jeszcze o strategicznym partnerstwie Rosji i Niemiec nie było jeszcze mowy. W tej chwili osłabienie samej ameryki i żebractwo walącego się w gruzach niemieckiego imperium doprowadziły już nawet do tego, że być może kolejnym urzędowym językiem Łunii będzie rosyjski. A co? A dlaczego nie? W końcu niech słowiańszczyzna ma coś swojego. Budowa gazociągu przyjaźni po dnie Bałtyku przy milczeniu naszych figurantów to dostateczny dowód zacieśnienia się naszych wschodnich i zachodnich sąsiadów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niestety zawsze jest tak, że im bliższe stosunki między Niemcami i Rosją tym my mamy bardziej przerąbane. Rzecz jasna czasy się zmieniają i nie opłaca się już nikomu wprowadzać dywizji. To ostateczność. Ale ostatnia strategiczna współpraca obu mocarstw miała miejsce w latach 1939 – 41, co nie najlepiej wróży naszej przyszłości.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Prawdą zatem jest, że rzeczy ponadczasowe muszą być oczywiste, niezauważalne i wielkie. Również przekonuje fakt, że tego rodzaju konstrukcje muszą być wykonane z bezwartościowych i powszechnie dostępnych materiałów. No cóż. Skał i idiotów jest na świecie dostatek. Prawdą jest także to, że pewne rzeczy widoczne są dopiero z innej perspektywy lub z oddalenia. Wraz ze zmianą perspektywy widać nie tylko szersze zjawiska ale czasami także motywacje i zależności. Zasady te wydają się dotyczyć także wszelkich szwindli. Im większy przekręt, jak na przykład globalny druk fałszywych pieniędzy, tym trudniej jest go zauważyć, a bezkarność oszustów wydaje się całkowita. Ale przedstawił to już Bułhakow w „Mistrzu i Małgorzacie”. Za chwilę przedstawienie Wolanda w globalnym teatrze Variete, w którym rozdawał ludziom wszystko czego pragnęli, zacznie dobiegać finału. Nagle okaże się, że posiadane przez nich banknoty są warte tyle, co pestka od śliwki lub etykieta od oranżady. A my zostaniemy nadzy, jak opuszczające teatr damy. Wszak to tylko przedstawienie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Powieść Bułhakowa musiała przeleżeć kilkadziesiąt lat zanim została wydana. Jak widać czas najskuteczniej rozszerza perspektywę. Co przyniosą nam przyszłe lata i jakie jeszcze sensacje zostaną nam ukazane?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Malowidło, piramidy, maskarada. Piramidy wydają się z tego najtrwalsze. O ile są bezwartościowe, i skrzętnie ukryte. Najtrudniej jest ostrzec piramidę, bo najtrudniej dostrzec rzeczy wielkie jak wielka powszechna maskarada.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A być może to przejaw czasów ostatecznych, że rzeczy dotychczas niezauważalne stają się widzialne i oczywiste?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-8107957775474040503?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/8107957775474040503/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/usilna-potrzeba-perspektywy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/8107957775474040503'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/8107957775474040503'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/usilna-potrzeba-perspektywy.html' title='Usilna potrzeba perspektywy'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-797325485064434325</id><published>2011-11-02T13:37:00.003+01:00</published><updated>2011-11-02T16:28:21.139+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filozofia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Poranny potok myśli</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przypomniała mi się dziś rano pamiętna finałowa scena z filmu M. Formana „Amadeusz”. W scenie tej narrator w osobie Salieriego jedzie na wózku inwalidzkim popychanym przez pielęgniarza po XIX wiecznym zakładzie psychiatrycznym. Widać kamera pokazuje całokształt zgromadzonej tam ludzkiej miernoty, o twarzach wykrzywionych obłędem. Rywal Mozarta przejeżdża przez ten tę kolekcje indywiduów i wykonuje znak krzyża wypowiadając słowa: „błogosławię was miernoty”. Antonio Salieri u kresu życia także jest miernotą, lecz miernotą świadomą swego żałosnego położenia. Być może to jedyna rzecz jaka wyróżnia z grona jego towarzyszy niedoli?&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zdałem sobie sprawę, że od pewnego czasu czuję się podobnie jak narrator opowieści o Mozarcie w tej właśnie scenie. Bo cóż można zrobić z miernotami, które nie są świadome nawet swej marności poza udzieleniem im chrześcijańskiego współczucia? Nie mam wpływu na swój los. Wózek wiezie mnie tam gdzie chce pielęgniarz. A jedynym problemem jaki mam jest ta przeklęta świadomość.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nawet gest błogosławieństwa jest bez sensu, bo przykuci do ścian wariaci są już i tak pobłogosławieni. „Ignorancja jest błogosławieństwem” – jak powiedział jeden z bohaterów Matrixa. Coś jest na rzeczy.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A być może to tylko cienie jak w platońskiej jaskini, z tą tylko różnicą, że wyświetlane na ścianach domu dla&amp;nbsp;obłąkanych?&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z głośników w samochodzie rozbrzmiewa numer Cream pt. White Room z tekstem:&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;"Ill wait in this place where the sun never shines;&lt;br /&gt;Wait in this place where the shadows run from themselves." &lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;Wszystko jest jednością.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-797325485064434325?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/797325485064434325/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/poranny-potok-mysli.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/797325485064434325'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/797325485064434325'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/poranny-potok-mysli.html' title='Poranny potok myśli'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-7611575989079132523</id><published>2011-11-01T16:38:00.001+01:00</published><updated>2011-11-01T18:55:06.400+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='skojarzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kraj'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='media'/><title type='text'>Obydwiema rękami</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/Q9alSOlilA8" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rzadko mogę znaleźć słowa wypowiedziane przez osobę politycznie nieobojętną, pod którą podpisałbym się obydwiema rękami. To co pospołu Polska i Polacy potrzebują w tej chwili najbardziej to wolność i zmniejszenie przynajmniej tego wewnętrznego ucisku. Czasy nasze po części przypominają czasy po Powstaniu Styczniowym, a po części epokę wczesnego Gierka. Bo tak jak jak po 1864 roku ludzie przestali walczyć z zaborcą, a zaczęli budować silną gospodarkę samodzielnie się bogacąc, a przy okazji stawali się niezależnymi elitami. W tej chwili wypadałoby czynić to samo w reakcji na poczynania prawie żywcem skopiowane z czasów gierkowskich propagandowej atrapy państwa. Bo rządy naszych umiłowanych przywódców podobnie jak Gierek znalazły sposób na polską duszę. Z jednej strony afirmacja świętego spokoju z drugiej strony ciągłe i bezustanne łechtanie narodowego ego. A to że jesteśmy liczącym się w świecie państwem, a to że nam coś wychodzi lepiej niż innym. Jesteśmy w swej masie dość próżni i podatni na tego rodzaj fałszywe pochlebstwa.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zatem jednie co wypada w tej chwili robić, to budować niezależne poziome struktury i silne relacje. Dla nas jako Słowian to naturalne. W tej chwili wypada zacytować fragment pewnej wypowiedzi, który już kiedyś cynowałem, ale wydaje się na tyle eksplanacyjne silny, że warto jest to zrobić powtórnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;i&gt;Słowianie nie mają nad sobą władców (co zdumiewało greckich kronikarzy). Nie mając zorganizowanych państw są nieuchwytni dla wrogów. Wolni, bez władzy, czują siłę, jaką dać może tylko wolność pomiędzy równymi. Nie zależąc od handlu i przemysłu, są samowystarczalni w ramach niewielkiej wspólnoty, a taką najtrudniej zniszczyć. Brak władzy, jak każdy to dzisiaj widzi, to także ogromna oszczędność. Wydaje się więc, że w tamtej tak tragicznej dla cywilizowanej Europy epoce, Słowianie instynktownie przyjęli najlepszą metodę przetrwania: rozproszyć się, przypaść do ziemi, brać środki do życia z gospodarki bezpośredniej. (Z bardzo podobnych powodów, aby ośrodki dowodzenia mogły przetrwać atak jądrowy, Amerykanie zbudowali internet...) Ciężkie czasy wymagały skrócenia łańcuchów krążenia energii w społeczeństwie. I Słowianie to zrobili. (Chociaż jednocześnie zapomnieli jak się robi ozdoby na broni, i wyrzucili, może jako zbędny balast, koła garncarskie.)&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;http://web.archive.org/web/20021019172730/http://www.taraka.most.org.pl/slow/tajeslow.htm&lt;/blockquote&gt;&amp;nbsp;Edit:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/9157,742909-Pelzajacy-totalitaryzm.html"&gt;Znalazłem właśnie dość interesujący artykuł, który jakimś cudem ukazał się w Rzeczypospolitej, a dotyczy on dokładnie tego samego, co mi się dzisiaj kołatało w głowie&lt;/a&gt;. Niesamowite jest zdać sobie sprawę, że ktoś inny mniej więcej w tym samym czasie pomyślał mniej więcej o tym samym. Niesamowicie jest też się mile zaskoczyć, że Rzepa pod nowym kierownictwem publikuje jeszcze coś co nie jest czołobitnym hołdem dla Partii i jej przywódców.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-7611575989079132523?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/7611575989079132523/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/obydwiema-rekami.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/7611575989079132523'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/7611575989079132523'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/obydwiema-rekami.html' title='Obydwiema rękami'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/Q9alSOlilA8/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-256478747399832924</id><published>2011-11-01T13:00:00.002+01:00</published><updated>2011-11-01T16:26:17.012+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rewolucja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1984'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='religia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat'/><title type='text'>O dwóch rodzajach jednej rewolucji</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wt-qSpRk8NQ/TA9EUV5cHNI/AAAAAAAAAIY/ryuKepwDooM/s1600/na_starym_cmentarzu.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="256" src="http://3.bp.blogspot.com/-wt-qSpRk8NQ/TA9EUV5cHNI/AAAAAAAAAIY/ryuKepwDooM/s320/na_starym_cmentarzu.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Istotą przeżywanego dziś święta jest wiara we świętość i nadzieja na to, że my – zwykli zjadacze chleba także mamy szansę na jej doświadczenie. Bo święci to nie tylko postaci z obrazów i wąskie grono uznanych przez Kościół wyjątkowych osób. Na świętość ma szansę każdy z nas. A przez pielęgnację pamięci o naszych bliskich i modlitwę za nich, przyczyniamy się do ich zbawienia. Wszystko przeto opiera się na oczywistej prawdzie, że nasza egzystencja na tym łez padole nie jest idealna, a prawdziwe życie czeka na nas po śmierci. Bo jeśli Pan Bóg jest socjalistą to na tym polega jego socjalizm, że wszyscy w końcu umrzemy, a więc jest to jedyna płaszczyzna równości.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Nadchodzi więc moment aby opowiedzieć nie tylko o śmierci ale i o dwóch zaobserwowanych przez mnie rodzajach rewolucji. Bo śmierć ma z tym zjawiskiem związek ścisły, a „epoka pomieszanych języków”, w której przyszło nam żyć nauczyła nas wrzucać wszystko do jednego wora. Rewolucja to rewolucja, a tymczasem...&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Od czasu do czasu w czasie suszy lub upałów na skutek uderzenia pioruna lub ludzkiej głupoty dochodzi do pożaru lasu. Strażacy dwoją się i troją, aby z narażeniem życia ugasić rozszalały ogień. Jednym słowem tragedia. Tymczasem ostatnio odkryto, że tylko nadpalone przez ogień nasiona niektórych drzew potrafią wykiełkować. Mechanizm zatem jest naturalny. Drzewa rodzą nasiona, a przez to, że rosną w konkretnym miejscu blokują możliwość wzrostu i prawidłowego rozwoju swego potomstwa. Potomstwo zatem leżąc w ziemi u stóp rodziców cierpliwie czeka, aż ich „starym” przytrafi się jakieś „kompleksowe” nieszczęście. Nasiona nawet nie próbują kiełkować tuż po wydostaniu się z szyszki bo wiedzą, że przy swych rodzicach są bez szans na prawidłowy wzrost i rozwój. Ponieważ zawalone jedno trzy drugie drzewo także  nie rozwiązuje problemu dostępu do słońca, wypada poczekać na holocaust rodziców. Pożar w lesie to przecież rzecz dość naturalna. Zatem śmierć w płonieniach jest początkiem nowego życia, a na miejscu starego lasu wyrasta nowy.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Wniosek z tego taki, że na rewolucji nie korzystają na ogół nigdy ci, którzy ją rozniecają, lecz ci, którzy cierpliwie czekają na nowe rozdanie dostępu do elit. Kryterium wyróżniającym dwa typy rewolucji jest zatem fakt czy mamy do czynienia ze specjalnym podpaleniem społecznego żywiołu, czy na najbardziej naturalnym procesie. Rzecz jasna, ginącym w płomieniach drzwiom jest wszystko jedno... Ludzie to jednak nie drzewa. Mają rozum i czasami potrafią wskazać podpalacza.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Mamy zatem rewolucje naturalne, które dążą do zmiany blokującego rozwój porządku, ale wykorzystują szanse jakie stwarzają im okoliczności i takie, które są planowane, których często przyczyną jest jedynie chęć wymiany nieprzychylnych komuś elit. Oba typu rewolucji zachodzą wtedy, gdy nie ma lub wydaje się że nie ma innych mechanizmów naprawy sytuacji. Do pierwszej kategorii można zaliczyć wszelkiego rodzaju ruchy zmniejszające obciążenia nadmiernie rozbudowanego systemu, dążące do decentralizacji i zwiększenia osobistej wolności jednostki. Do drugiej natomiast wszelkie totalitarne i socjalistycznej rewolty, którzy jedynym celem jest wyrżnięcie starych uprzywilejowanych elity, a z łona rewolucjonistów wyłonienia tych nowych dynastii. Problem jest jeden. O tym, z jakim typem rewolucji mamy do czynienia dowiadujemy się dopiero po fakcie. Ponieważ zarówno jedni jak i drudzy rewolucjoniści posługują z reguły tymi samymi wyświechtanymi frazesami. Dość powiedzieć, że bolszewicy chcieli samostanowienia narodów. Jest jeszcze jedna istotna różnica. W raz z biegiem czasu, rewolucji spontanicznych jest coraz mniej, o ile we współczesnym świecie są one w ogóle możliwe. Ostatnią chyba taką pierwszego typu była ta amerykańska. Potem to już tylko gilotyny, łagry i Che Guevara.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Jaki zatem jest przepis na współczesną rewolucję? Wystarczy jak w lesie sprawić pewien okres suszy czego uosobieniem jest kryzys. Musi też być spora grupa niezadowolonych, którzy poniosą płonień rewolucji, a międzyczasie spłoną w rewolucyjnej pożodze. W USA tą grupą jest niezadowolona i ubożejąca klasa średnia, w Polsce zaś to młodzi wykształceni z dużych miast siedzący po uszy w kredytach. Co ciekawe, musi być także w miarę dostatnio, bo gdy jest bieda, ludzie mają gdzieś manifestacje i politykę. Zajmują się sobą i przeżyciem. Ale to często kolejny etap porewolucyjnego czyszczenia wymaga takich warunków.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Zatem mamy pewien istotny dylemat. Obecny porządek jest nie do przyjęcia, a elity złożone wyłącznie z figurantów. Te prawdziwe siedzą cicho i z niecierpliwością obserwują rozwój wypadków. Z drugiej zaś strony metoda rewolucji doprowadzi tylko do powstania totalitaryzmu. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że na najgorszą – bolszewicką modłę. Przemawia za tym już obrany propagandowy kierunek, wedle którego winnym światowego kryzysu jest kapitalizm i wolny rynek, a nie fałszywy pieniądz i od tego wolnego rynku korporacyjne odejście.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Co zatem? Bez względu na wybór rewolucyjnego scenariusza, w bliższej lub dalszej perspektywie  grobów przybędzie. Mało to optymistyczne, ale dziś dzień Wszystkich Świętych, a wszyscy mają szansę na zbawienie. &amp;nbsp;Jedyne co możemy, to&amp;nbsp;chrześcijańska&amp;nbsp;akceptacja faktu, że świat nie jest idealny, co choć odrobinę uchroni nas przed&amp;nbsp;propagandą&amp;nbsp;i wiara we słuszność walki o poszerzanie własnej wolności przed zakusami jakiegokolwiek sytemu. Wiara zawsze jest drogowskazem.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-256478747399832924?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/256478747399832924/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/o-dwoch-rodzajach-jednej-rewolucji.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/256478747399832924'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/256478747399832924'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/11/o-dwoch-rodzajach-jednej-rewolucji.html' title='O dwóch rodzajach jednej rewolucji'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-wt-qSpRk8NQ/TA9EUV5cHNI/AAAAAAAAAIY/ryuKepwDooM/s72-c/na_starym_cmentarzu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-7925433167182498036</id><published>2011-10-31T09:02:00.002+01:00</published><updated>2011-10-31T16:18:36.061+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stało się'/><title type='text'>Ptak co własne gniazdo kala</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Nie lubię Dudzińskiego i nigdy go nie lubiłem. &lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/16,742311-Dudzinski--Rozlam-w-PiS-jest-przesadzony.html"&gt;Jednak po lekturze wywiadu z nim w Rzepie nabrałemdo faceta odrobinę szacunku, gdyż powiedział wiele prawdy o politycznym półświatku&lt;/a&gt;. Wierzę także, że w szczerość jego słów o odejściu z polityki. Po tym co ujawnił odnośnie prawdziwych poselskich motywacji, negatywnej selekcji i totalnego figuranctwa niezależnie od politycznych barw nie ma już tam powrotu. Jak iluzjonistę pokazującego gawiedzi na czym polegają magiczne sztuczki w końcu spotka zemsta pozbawionych chleba dawnych kolegów po fachu, tak samo pan Dudziński uzyska miano ptaka co własne gniazdo kala. Tak to prawda. W polskiej polityce nie liczy się interes publiczny lecz przywiązanie do sitwy i przy jej pomocy dojenie państwa lub tego co z niej pozostało.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Już przecież słynny eksperyment &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Philip_Zimbardo"&gt;Philip’a Zimbardo&lt;/a&gt; do którego zaangażował studentów i przydzielił im losowo role policjantów i więźniów udowodnił, jak łatwo człowiek przyzwyczaja się do swej roli. Po pewnym czasie nikt już nie kwestionuje faktu, że ma władzę, pomimo tego, że tak naprawdę uczestniczy tylko w dobrze zorganizowanym spektaklu, którego celem jest uświadomienie gawiedzi, że to owa gawiedź jest suwerenem.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Ciekawostką jest fakt, że Rzeczpospolita zmieniła lit swego tekstu. Jeszcze wczoraj wieczorem, gdy czytałem go w sieci to właśnie patologia polskiej polityki była wyakcentowanym wątkiem rozmowy. Dziś jest nim już rzekomy rozłam w PiS. Widać wraz z nowym właścicielem i nowym naczelnym zaczynają panować zwyczaje rodem z „Wielkiego Brata”. Ciekawe kiedy te praktyki a’la Wyborcza, przełożą się na wiarygodność tej do niedawna solidnej gazety?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Być może Dudziński wróci do polityki, ale tej na innych zasadach. Nie zdeformowanej i zmutowanej lecz takiej w której interes publiczny będzie ponad wszystko. W raz z nim być może wróci wielu innych „nabranych na demokrację”. Na razie to brzmi jak bajki o żelaznym wilku. Na razie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-7925433167182498036?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/7925433167182498036/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/ptak-co-wasne-gniazdo-kala.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/7925433167182498036'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/7925433167182498036'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/ptak-co-wasne-gniazdo-kala.html' title='Ptak co własne gniazdo kala'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-4303559991317670261</id><published>2011-10-28T10:08:00.003+02:00</published><updated>2011-10-28T18:44:33.113+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ja'/><title type='text'>Bratnia pomoc</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Czasami łapię się na tym, że podejmowane prze mnie całkowicie intuicyjnie decyzje dość szybko nabierają szerszego kontekstu. Czasami jestem jak baca, który wie z góry jaka będzie pogoda. Myśląc o nadchodzącej zimie i chyba na skutek przeżywanego przeze mnie kryzysu wieku średniego, postanowiłem pierwszy raz po być może dwudziestu latach zakupić buty zwane glanami. Są piękne. Mają klasyczny krój i blaszane, pokryte skórą czuby. To było wczoraj.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Dzisiaj Rzeczpospolita doniosła, że na organizowany 11 listopada w Warszawie przemarsz środowisk patriotycznych mają przyjechać niemieccy lewacy, aby go zablokować. Czy wracamy zatem do starej świeckiej tradycji bratniej pomocy? Ciekawe czy przyjadą w tradycyjnych brunatnych koszulach? Wszak tajemnicą nie jest, że tego typu oddziały wspierające niegdyś dość popularny w Niemczech - zwłaszcza w latach trzydziestych i czterdziestych ruch socjalistyczny takie stroje posiadały. Tajemnicą też nie jest, że znaczna część kadr tego typu formacji miała swój komunistyczny rodowód. Wystarczyło bolszewickie bojówki poubierać w jednolite stroje i już były mundurowe formacje, mające czynić porządek. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Jak zatem stanie się w Warszawie? Na razie nie wiadomo. W każdym razie proces tego typu interwencji, a zwłaszcza zachowanie naszych służb porządkowych w stosunku do „dostojnych gości” będzie doskonałym probierzem naszej realnej sytuacji. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;A buty? Solidne obuwie jest zawsze w cenie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-4303559991317670261?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/4303559991317670261/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/bratnia-pomoc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/4303559991317670261'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/4303559991317670261'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/bratnia-pomoc.html' title='Bratnia pomoc'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-6715824765470164527</id><published>2011-10-27T16:55:00.001+02:00</published><updated>2011-10-27T16:56:37.985+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gospodarka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolonializm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='energetyka'/><title type='text'>Pogromcy mitów - gaz łupkowy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="300" src="http://www.youtube.com/embed/LUv8Khqgea8" width="500"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak widać w naszej bananowej republice postsmoleńskie sprawy potoczyły się szybko. Ale ciemy lud kupi wszystko. Nawet ograbienie i zamianę ziemi na której żyje w pustynię. Czeka nas los Inków?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W powyższym materiale liczą się rzecz jasna fakty. Jedyną krytyczną uwagą z mojej strony jest sugestia pani odnośnie rewolucji. Ale ludzie w dzisiejszych czasach pomieszania języków często nie wiedzą o czym mówią.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-6715824765470164527?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/6715824765470164527/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/pogromcy-mitow-gaz-upkowy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6715824765470164527'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6715824765470164527'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/pogromcy-mitow-gaz-upkowy.html' title='Pogromcy mitów - gaz łupkowy'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/LUv8Khqgea8/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-2333208096269028775</id><published>2011-10-27T10:17:00.002+02:00</published><updated>2011-10-27T10:57:38.295+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='skojarzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1984'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='socjalizm'/><title type='text'>Szpital</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sytuacja naszego nieszczęsnego kraju przypomina oddział onkologiczny. W łóżku leży pacjent, a przy nim kilku lekarzy i członków rodziny. Jedni wmawiają mu, że wszystko jest dobrze i że niedługo opuści szpitalne mury, drudzy z kolei tłuką mu do głowy, że jego stan jest poważny, i że musi aby nie cierpieć przyjąć wyższą dawkę przeciwbólowego leku. Wśród członków rodziny pojawił się w pewnym momencie nawet rozłam. Jedni mówią choremu, zasugerowani lekarską ściemą, że to nie jest żaden przeciwbólowy środek, ale ekstra drag pozwalający odfrunąć i mieć kolorowe sny.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pacjent się wacha, którą opcję wybrać? Bardziej optymistyczną ale mniej wiarygodną, czy tę realną ale nie tak przyjemną. Gdy jego wahanie osiąga pewne apogeum, na sali pojawia się pielęgniarz, który dla odwrócenia uwagi usiłuje zdjąć ze ściany wiszący tam krzyż. Zajęci dyskusją i przekonywaniem pacjenta lekarze i krewni zdają się nie dostrzegać tego faktu. Pielęgniarz wykorzystując ten moment zdejmuje krzyż ze ściany i wyje ze wściekłości. Na dawno nie malowanej ścianie krzyż pozostawił po sobie trwały jasny i wyróżniający się ślad, którego nie da się tak łatwo wytrzeć ani zmyć.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pacjent obserwujący tę całą maskaradę wybiera argumentację lekarzy i pozwala się uśpić, zabijając w ten sposób swój ból, ale i świadomość.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A tak naprawdę to w szpitalu na oddziale onkologicznym nic nie zależy od pacjenta. Co więcej, sama onkologia nie zna tak naprawdę przyczyn, ani skutecznych metod leczenia przypadłości dla której została powołana.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sytuacja w Łuni, zwłaszcza po dzisiejszym nocnych negocjacjach z lichwiarzami przypomina sytuacje na oddziale psychiatrycznym. Szpitalowi grozi zamknięcie za nieopłacone rachunki. Prawdziwa dyrekcja szpitala gdzieś się ulotniła, a rolę negocjatora przejął samozwańczy samorząd pacjentów oddziału psychiatrycznego. Spotkania, konsultacje i próby reform przypominają zbiorową terapię zajęciową. Wszyscy są oszukiwani i oszukują się nawzajem, że kryzys został zażegnany. Wariaci pokazują sobie wzajemnie plany ratunkowe oparte na nowych, opracowanych przez nich odmianach arytmetyki. Tymczasem w interesie nie traktujących wariacki samorząd poważnie lichwiarzy nie jest wcale ani upadłość szpitala, ani spłata długów. Chodzi o to, aby dług był i był cały czas spłacany. A wariaci przystaną na każde warunki, które jeszcze przez jakiś czas pozwolą im żyć w mirażu swych wyimaginowanych funkcji i zaszczytów. Sytuacja przypomina nieco tę opisaną w książce Stanisława Lema „Szpital Przemienienia”. Miejmy nadzieję tylko, że finał całej historii nie będzie taki jak w powieści.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jednak finał widać już na horyzoncie. Europa przez niefrasobliwość socjalistycznych świrów w kaftanach bezpieczeństwa, które tylko z pozoru przypominają lekarskie kitle, została już skazana na gospodarczą, a być może i cywilizacyjną klęskę. Przy tego typu modelu zarządzania, marnotrawstwie i totalnym wypraniu ludzkich mózgów w przeciągu najbliższych dekad nasz dom wariatów będzie mógł aspirować co najwyżej do miana psychiatrycznego skansenu.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W czym nadzieja?&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli zarówno na naszym oddziale jak i w całym szpitalu jest jeszcze ktoś rozsądny, pierwszą rzeczą jaką wykombinuje będzie wymyślenie para - pieniądza. Czyli zastępczej waluty, która posłuży do handlowego obrotu. We wszelkiego rodzaju zamkniętych instytucjach taką rolę pełną papierosy lub inne przedmioty powszechnego użytku. Potrzebny jest nam jak u cytowanego wczoraj Clawell’a jakiś król szczurów.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-2333208096269028775?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/2333208096269028775/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/szpital.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2333208096269028775'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2333208096269028775'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/szpital.html' title='Szpital'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-8685235529288299006</id><published>2011-10-26T20:35:00.003+02:00</published><updated>2011-10-26T20:50:01.389+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komunikat'/><title type='text'>Francja: policja brutalnie pobiła katolicką młodzież</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zwykle tego nie czynię, ale tym razem na prośbę mojego przyjaciela postanowiłem uczynić wyjątek i opublikować tu tekst z apelem. Szatan jednak opanował do reszty mózgi ludzi w mateczniku&amp;nbsp;chrześcijaństwa&amp;nbsp; Pozostaliśmy jeszcze my i dlatego należy pomóc naszym braciom, którzy trzymają jeszcze w rękach sztandar chrystusowej wiary. Oto treść otrzymanego przeze mnie emailem&amp;nbsp;komunikatu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;Francja: policja brutalnie pobiła katolicką młodzież protestującą przeciw skandalicznej pseudo-sztuce&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Grupa paryskich studentów katolickich została brutalnie pobita przez policję. &lt;a href="http://youtu.be/iMiCxyBy_cA"&gt;http://youtu.be/iMiCxyBy_cA&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Młodzi wyznawcy Chrystusa zorganizowali w ub. czwartek protest przed jednym z teatrów - podczas premiery bluźnierczej „sztuki” włoskiego dramaturga, prowokatora Romeo Castellucciego. &amp;nbsp;&lt;a href="http://youtu.be/zOhsEgVBndo"&gt;http://youtu.be/zOhsEgVBndo&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pseudo-sztuka włoskiego dramaturga przedstawia starego, wyniszczonego i pozbawionego ubrania człowieka, cierpiącego na biegunkę, którego syn wielokrotnie oporządza na oczach widza na tle wielkiej reprodukcji twarzy Chrystusa, autorstwa renesansowego twórcy Antonello da Messina. Podczas przedstawienia w powietrzu unosi się smród fekaliów. Na scenę wchodzą m.in. dzieci z tornistrami, które obrzucają obraz różnymi substancjami i przedmiotami. Wizerunek pokrywa się brązową cieczą, z której formuje się napis: „Nie jesteś moim pasterzem”. &lt;a href="http://youtu.be/JzldOzVho6w"&gt;http://youtu.be/JzldOzVho6w&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;„Sztuka” ta była prezentowana niedawno we Wrocławiu, podczas festiwalu „Dialog”. Do jej obejrzenia organizatorzy zachęcali w następujący sposób: „Jezus jako symbol, jako ikona, jako prowokacja do zastanowienia się nad kondycją ludzką. Na tle gigantycznego, renesansowego portretu Chrystusa Castellucci obnaża współczesną Golgotę starości. Syn opiekuje się zniedołężniałym ojcem. Luksus białego wnętrza nie chroni przed wciąż wydzielanymi przez chorego ekskrementami. Smród dociera aż na widownię. Twarz Jezusa na ogromnym obrazie niemal ożywa pod ciężarem ogłuszających uderzeń muzyki”.&lt;br /&gt;Sztuka, dotowana z pieniędzy podatników, oburzyła francuską młodzież, która zorganizowała protesty przed teatrem Theatre de la Ville. Jedna z grup wykupiła bilety i weszła na spektakl, podczas którego rzucała cuchnącymi bombami. Protestujący mieli transparent z hasłem: „Christianofobia - mamy już dość”. Policja siłą wyciągała młodych katolików z teatru. Niektórzy zostali aresztowani.&lt;br /&gt;Kolejna grupa młodych aktywistów z ruchu francuskich rojalistów - L'Action Française postanowiła zorganizować pokojową demonstrację przed teatrem. Kilkudziesięciu młodych katolików przykuło się do balustrady teatru. Do akcji wkroczyła policja w ekwipunku bojowym. Funkcjonariusze użyli ciężkiego sprzętu i gazu łzawiącego. Pojazd opancerzony najechał na nogę leżącego na ziemi, skutego kajdankami młodego człowieka. Innych młodych ludzi dotkliwie pobito i aresztowano. Jednemu z protestantów postawiono zarzut kradzieży… czapki policyjnej. Uczestnicy akcji już złożyli doniesienia na brutalne zachowanie stróżów prawa.&lt;br /&gt;Przed czwartkowym spektaklem grupa AGRIF (Sojusz przeciwko rasizmowi i na rzecz poszanowania tożsamości francuskiej oraz chrześcijańskiej) złożyła w trybie pilnym wniosek z prośbą o zablokowanie pokazywania sztuki „O twarzy. Wizerunek Syna Boga” Castellucciego. Wniosek został odrzucony. Tłumaczono, że chociaż zawiera ona niewątpliwie obraźliwe i pełne przemocy sceny, to jednak istnieje „wiele sprzecznych interpretacji tej sztuki”.&lt;br /&gt;Sędzia Emmanuel Binoche podkreślił, że we Francji nie istnieje prawo anty-bluźniercze, które pozwalałoby zablokować prezentację spektaklu. Jednak, jak zauważyli inni prawnicy, można było wykorzystać przepisy przeciw mowie nienawiści, która zabrania ośmieszania wierzących poprzez lżenie wizerunków świętych. Sędzia Binoche nie tylko nie zakazał prezentowania pseudo-sztuki, ale nakazał także grupie AGRIF zapłacić Théâtre de la Ville 1200 euro z tytułu poniesionych szkód.&lt;br /&gt;Szczególnie bulwersujące jest to, że nieliczna grupa księży francuskich zaaprobowała „dzieło” włoskiego prowokatora. Z drugiej strony, znacznie większa grupa francuskich biskupów publicznie wyraziła zaniepokojenie wzrostem liczby anty-katolickich spektakli. Kardynał André Vingt-Trois z Paryża i rzecznik konferencji biskupów francuskich, Mgr Bernard Podvin, wezwali ostatnio francuskich katolików, aby publicznie wyrazili swoje oburzenie z powodu finansowania z ich pieniędzy bluźnierczych spektakli.&lt;br /&gt;W grudniu w Paryżu ma być prezentowane inne bluźniercze przedstawienie hiszpańsko-argentyńskie: „Piknik Golgota”, które wstrząsnęło katolikami w Madrycie na początku tego roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Źródło: LifeSiteNews.com, AS&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Podpisz protest!!!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.defendonslecrucifix.org/"&gt;http://www.defendonslecrucifix.org&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-8685235529288299006?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/8685235529288299006/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/francja-policja-brutalnie-pobia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/8685235529288299006'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/8685235529288299006'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/francja-policja-brutalnie-pobia.html' title='Francja: policja brutalnie pobiła katolicką młodzież'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-7093902683839959771</id><published>2011-10-26T11:34:00.002+02:00</published><updated>2011-10-26T17:17:08.444+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='skojarzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Refleksie z lektury starej książki</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio czytam "Tai-Pan'a" James'a Clavell'a. Akcja tej napisanej w 1966 r. powieści historycznej rozgrywa się w czasie pierwszej Wojny Opiumowej (1841 rok). Nie chcę opisywać, ani recenzować tej lektury. Chcę tylko zwrócić uwagę na dwa zawarte w niej pouczające, z pozoru mało istotne detale, które mogą mogą w sposób istotny dotyczyć naszej rzeczywistości.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;W pewnym momencie główny bohater Dirk Struan otrzymuje pismo od dyrektora banku w którym trzymał niemal cały zgromadzony przez siebie kapitał. Bank informuje, że w wyniku intensywnego wycofywania wkładów przez klientów przestał właśnie być wypłacalny. Płaci co prawda jakieś grosze za jednego funta, co może być przeznaczone na ewentualny zakup wacików dla swej pięknej niewolnicy. Innymi słowy tytułowy Tai-Pan jest bankrutem. Informacje o tym przyjmuje z zakłopotaniem, ale samą informacje o upadku banku traktuje jako naturalną. Ma tylko pretensje do siebie, że dał namówić się na trzymanie całych oszczędności w jednym banku.&lt;/li&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;Wrogowie naszego bohatera zadbali już o to, aby o plajcie banku dowiedzieli się wszyscy. Nikt nie chce pożyczyć mu pieniędzy. Czyni to potajemnie pewien Chińczyk – wieloletni jego partner w interesach. Po uzgodnieniu wielkości odsetek i terminów spłat, Struan pyta Chińczyka czego jeszcze chce w zamian za udzielenie kredytu? Ten wyciąga pięć pieczęci, macza je w tuszu i odbija na uprzednio przygotowanych karteczkach. Informuje go, że jeśli ktoś przyjdzie z taką pieczęcią należy spełnić jego prośbę. Anglik pyta w jakiem czasie to nastąpi? Chińczyk odpowiada, że za dwa pokolenia.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A teraz wnioski:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;Jeszcze w XIX wieku, a podejrzewam, że i w połowie XX wieku, gdy powstawała ta książka, upadłość banku była czymś oczywistym i naturalnym, gdyż bank był traktowany jako normalne przedsiębiorstwo wypłacające dywidendy, ale i obarczone pewnym stopniem ryzyka. Nikomu nie przychodziło do głowy ratowanie banków. Stało się i już. Dopiero potem dowiadujemy się, że wypłacanie depozytów i doprowadzenie do upadku banku było celową robotą wrogów Tai-Pana, ale to inna historia.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;Upadłość nie jest końcem świata. Jest na pewno lepszym rozwiązaniem niż emisja pieniędzy bez pokrycia, która to musi skończyć się wcześniej czy później o wiele większą katastrofą.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li style="text-align: justify;"&gt;Drugi przywołany fragment odkrywa przed nami nieco z chińskiej mentalności i sposobu ich myślenia. Pokazuje czym jest trwałość i siła tej kultury. My myślimy w kadencjach zazdroszcząc zachodnim potęgom umiejętności myślenia w dekadach. Bez względu na to jak myślą europejczycy ich horyzont czasowy zamyka się w perspektywie własnego istnienia na tym łez padole. To może jest przyczyną naszych dzisiejszych kłopotów. Powstanie mechanizmu nadmiernej nadprodukcji pieniądza i pozbawienia go pokrycia w czymkolwiek to doskonały przykład naszej krótkowzroczności. Twórcy powstałego tuż przed I Wojną Światową FEDu, jeśli nawet zdawali sobie sprawę z konsekwencji tej decyzji, uznali pewnie, że proces ten będzie dotyczyć czasów bardzo odległych, bo wykraczających poza ich i ich dzieci ziemską egzystencję. Tym czasem „perpetuum mobile” emisji pieniędzy i ich pożyczania państwu, oraz spłaty powstałego w ten sposób długu poprzez pożyczanie kolejnych świeżo wyemitowanych pieniędzy dopiero teraz zaczyna przybierać znamiona katastrofy. Chińczycy natomiast potrafią myśleć w perspektywie pokoleń i to jak widać nie tylko o sprawach publicznych, ale także o strategii rozwoju rodzinnych interesów. Krótkowzroczność naszej cywilizacji zaczyna być po woli jej gwoździem do trumny.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Swego czasu mój ojciec trafił na pewien zagraniczny bazar, na którym miał kupić określoną ilość tkaniny. Wybrał poszukiwany rodzaj i przystąpił do negocjacji o cenę. Ta zaproponowana przez sprzedawcę była wygórowana. Mój tata zaproponował cenę kilkakrotnie niższą. Polski sprzedawca natychmiast przerwałby negocjacje i puścił w stosunku do potencjalnego klienta stosowną wiązankę. Ten natomiast wyjął z kieszeni przenośny kalkulator (co było na owe czasy szczytem szpanu) i powiedział, że jest w stanie sprzedać za tę cenę tenże materiał ale w ilości 140 kilometrów. Jak widać każda nacja ma swoją specjalności i kulturowo zakorzenioną specyfikę myślenia. Coraz częściej patrząc na wyniki kolejnych wyborów i otaczającą nas rzeczywistość, zaczynam myśleć o Polakach jako o narodzie przede wszystkim totalnych frajerów.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-7093902683839959771?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/7093902683839959771/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/refleksie-z-lektury-starej-ksiazki.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/7093902683839959771'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/7093902683839959771'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/refleksie-z-lektury-starej-ksiazki.html' title='Refleksie z lektury starej książki'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-6371370833309460297</id><published>2011-10-23T20:18:00.002+02:00</published><updated>2011-10-24T00:09:45.836+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1984'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='socjalizm'/><title type='text'>Fatum czy przeznaczenie?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Jak kończą rewolucjoniści i wszelkiej maści socjaliści? Często tragicznie. Oto Lenin - ojciec rewolucji i matka wszystkich innych łajdaków odszedł na skutek serii wylewów krwi do mózgu. Inne wersje podają zawały, otrucie albo i nawet syfilis. Ale jest dość prawdopodobne, że wszelkie inne przyczyny stanowiły przyczynę praprzyczynę wylewów. Wiadomo także powszechnie, że mózg wodza przechowywany jest w formalinie, a więc być może dowiemy się kiedyś jaka była w końcu główna przyczyna zatrzymania jego pracy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Jednak prekursorem w tym zakresie był niejaki Maksymilian Robespierre, który w czasie swej rewolucyjnej dyktatury usprawnił system zabijania o pozbawianie mózgów wraz z głowami przy pomocy przyrobionej maszynki do obcinania cygar – zwanej gilotyną. Ponieważ rewolucja zwykle zżera swoje dzieci, także sam Robespierre skończył na gilotynie. Mózg dyktatora rewolucyjnego państwa skończył w koszu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Inny socjalista - Adolf Hitler zginął strzelając sobie w głowę z rewolweru i jednocześnie zażywając cyjanek w berlińskim bunkrze. Kolejny arcy - wybitny socjalistyczny przywódca Józef Stalin zginął według oficjalnej wersji także na skutek wylewu. W tej kwestii istnieje także wiele kontrowersji. Jednak z ostatnio opublikowanych pamiętników lekarza przeprowadzającego sekcję zwłok wielkiego wodza, jego organizm był w tak fatalnym stanie, że bez względu na to co ostatecznie go dobiło i tak nie miał pisanego długiego życia. Kilka lat przed śmiercią obu powszechnie znanych opisanych wyżej morderców i tuż przed wybuchem między nimi&amp;nbsp;krwawej&amp;nbsp;wojny, żywota dokonał inny wybitny socjalistyczny lider. W sierpniu 1940 roku w Meksyku na od ciosu maczetą w głowę na zlecenie Stalina zginął Lew Trocki. Minęło kilka dekad&amp;nbsp;i oto jeden z ostatnich (w starym styku) &amp;nbsp;socjalistycznych przywódców Muammar al-Kaddafi zginął w bliżej nie wyjaśnionych okolicznościach. Jedno jest pewne. Otrzymał kulkę w głowę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co łączy te wszystkie i ich ofiary? To, że z ich mózgami było coś nie tak, lub też stanęły z takich lub innych przyczyn. Co ciekawe, bezpośrednią przyczyną mózgowej awarii wszystkich owych nieszczęśników nie był sam socjalizm. A być może był? W końcu w sytuacji braku innych metod obalenia „umiłowanego przywódcy” pozostaje tylko kula. A być może materialistyczna ideologia po pewnym czasie postanawia oderwać się od swego materialnego nośnika i zafundować jako byt sam w sobie?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Czy podobny los spotyka także socjalistyczne systemy, dla których finałem jest krach lub mutacja? To dość prawdopodobne, szczególnie zważywszy na fakt oderwania centralnych sterujących nimi systemów od rzeczywistości. Obserwowaliśmy to już wielokrotnie. &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/swiat/fundusz-efsf-wzmocniony-nawet-do-2-bln-euro,1,4885297,wiadomosc.html"&gt;Teraz wszystko wskazuje na to, że taki los czeka również i Unię Europejską, która w swej rozpoczętej właśnie agonii postanowiła udawać, że ma jednak pieniądze&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;Co zatem stanie się z kolejnymi socjalistycznymi przywódcami? Nie wiadomo. Jeśli zastąpią ich ich następcy, będą bezlitośni zwłaszcza dla ich mózgów. W końcu rewolucja pożera swe dzieci, a dzieci rewolucji w pędzie do władzy pozbawia życia swych rewolucyjnych rodziców.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dlaczego o tym wszystkim piszę? Ano dlatego, że coraz częściej w&amp;nbsp;mediowanym&amp;nbsp;przekazie i na tzw. prawicowych blogach, pojawiają się wezwania do rewolucji, która już z samego założenia tkwi bolszewickim paradygmacie. Jeśli zatem okaże się, że z takich czy innych powodów dochodzi do likwidacji dawnych przywódców nie miejmy najmniejszych złudzeń: następcy boją się zgromadzonej w ich mózgach niebezpiecznej wiedzy, która lepiej jak przepadnie niż zostanie odkryta. Może to świadczyć o tym, że nowi byli niegdyś zausznikami starych. W takiej sytuacji trudno mówić o jakiejś odnowie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Beria i Guevara tworzą inną kategorię: socjalistycznych funkcjonariuszy błagających o darowanie im życia tuż przed rozstrzelaniem. W przypadku kolejnej mutacji sądzę, że to właśnie ta kategoria będzie w szczególny sposób rozbudowywana.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-6371370833309460297?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/6371370833309460297/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/fatum-czy-przeznaczenie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6371370833309460297'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6371370833309460297'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/fatum-czy-przeznaczenie.html' title='Fatum czy przeznaczenie?'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-9201000477984562620</id><published>2011-10-22T11:04:00.002+02:00</published><updated>2011-10-23T20:26:02.099+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kultura'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dzieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><title type='text'>Oznaki starości</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Idąc wczoraj ulicą miasta obok mojej wioski, mijałem dwie dziewczyny wyglądające na nastolatki. No w każdym razie wyglądające dość młodo. Jedna opowiadała coś drugiej zapamiętale, używając przy tym w tradycyjny sposób słowa „ku.wa” jako przecinaka. W pewnym momencie koleżanka przerwała jej wywód. Ta zgodnie z zasadami stylu nowomowy zareagowała natychmiast:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Jeszcze (przecinek) nie skończyłam. (Przecinek) nie wpe.rdalaj mi się.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wtedy jej rozmówczyni odparła:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Sorry, myślałam, że już się do mnie wypierdziałaś. - Po czym ta pierwsza zaczęła kontynuować swój przerwany wywód, z którego mogłem zrozumieć jedynie przecinki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie chcę tu drzeć szat nad moralnym i kulturowym upadkiem współczesnej młodzieży, bo to bez sensu. Ostatnio mój przyjaciel akademik, specjalista od moralności poinformował mnie, że starzy zawsze bili na alarm i ostrzegali przed upadkiem obyczajów. Po prostu nagle zdałem sobie sprawę, że jestem już po drugiej stronie: to nie ja jestem niesforny, tylko zauważam tę niesforność u innych. &amp;nbsp;Słysząc dyskusję dwóch dziewczyn poczułem się po prostu dziwnie staro. A może to dlatego, że jesień?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kilka dni temu mój młodszy syn poszukiwał paczki z wykałaczkami, gdyż chciał zrobić kasztanowego ludzika. W pewnym momencie zapytał:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Tato, nie wiesz gdzie są te, no, wilkołaczki?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jednak kreatywność młodych potrafi też cieszyć.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-9201000477984562620?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/9201000477984562620/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/oznaki-starosci.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/9201000477984562620'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/9201000477984562620'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/oznaki-starosci.html' title='Oznaki starości'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-7379834935942327516</id><published>2011-10-20T20:39:00.001+02:00</published><updated>2011-10-20T20:41:52.861+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gospodarka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='demokracja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='globalizm'/><title type='text'>Manewry wyprzedzające</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Kiedyś opisywałem już chyba historię pewnego zamożnego rosyjskiego arystokraty, który postanowił zbudować na swych włościach wierną kopię Luwru. Gdy budowniczowie, w ślad &amp;nbsp;za nimi dekoratorzy i artyści skończyli swe prace, zamawiający dalej nie był zadowolony z finalnego dzieła. W końcu zdał sobie sprawę, co tu nie gra. Brakowało właściwej „atmosfery”! Ściągnął przeto bogacz ze swych włości pańszczyźnianych chłopów i kazał im szczać po kątach. Gdy zaczęło odpowiednio cuchnąć, wtedy dopiero uradowany szlachcic stwierdził, że to jest to. Czego uczy nas ta historia? A no tego, że kopiowanie na prowincji zawsze jest groteskowe.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Oto przez miasto stołeczne naszej prowincji przeszedł ostatnio tzw. Marsz Oburzonych, będący kopią tego rodzaju protestów organizowanych w innych krajach. W odróżnieniu od sfrustrowanych przedstawicieli klasy średniej u nas protestowała lewacka bananowa młodzież. Bo niby skąd wziąć u nas klasę średnią? Ale ważne aby była odpowiednia atmosfera! Nawet poseł Kalisz przybył na ów marsz swym Jaguarem ostatecznie demaskując groteskę całego przedsięwzięcia, które pokazało, że w tym kraju z tubylczym narodem można zrobić wszystko. Nawet sparodiować społeczną frustrację. A co? Niech hołota widzi, że wkurzony może być także właściciel Jaguara! A gdzie podziali się nasi prawdziwi wkurzeni? Mają gdzieś przemarsze i protesty. Bo wbrew pozorom ludziom wcale nie musi być tragicznie źle, jak jeszcze chce im się protestować. Poza tym dotarcie na jakąkolwiek demonstrację to koszt, a nasi prawdziwi oburzeni wolą wydać te pieniądze na cokolwiek innego. Poza tym po co tracić siły? Przez ostatnie kilkaset lat zawsze byliśmy peryferium, tylko centrala znajdowała się w zależności od sytuacji z lewej lub z prawej strony. Przyzwyczajeni zatem do ciągłego przeciągu nauczyliśmy się przyjmować strategię na przetrwanie. „Mieć wszystko w dupie” stało się wręcz nasza narodową cechą, czego najlepszym dowodem są wyniki ostatnich wyborów. Czy zatem atomizacja naszego społeczeństwa zaszła tak daleko, że nawet nie potrafimy ze strachu zachować samozachowawczego instynktu?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Jako dyplomowany humanista zaczynam zastanawiać się po kilkunastu latach od ukończenia studiów, czy coś takiego jak społeczeństwo w ogóle istnieje. Czy nie jest tak, że istnieje wyłącznie misterna i ciągle zmiana gra interesów między jednostką a jakąś tam zbiorowością. Czy my nie przypominam stada ptaków, lub rybiej ławicy, które tylko z pozoru tworzy jakąś strukturę, a tak naprawdę jest niesterowalnym bezwładem. A może właśnie dlatego sterowalnym? Gdy w okolicy pojawi się jakiś drapieżnik natychmiast znika owa pozorna nić wspólnoty.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Totalne rozproszenie, atomizacja, zanik instytucji oznaczają jednak, że za chwilę znów ludzie pozują potrzebę stada. Zaczynają się ciekawe czasy. Do powszechniej społecznej świadomości dotarł niewątpliwie fakt, że za problemy gospodarcze i społeczne odpowiedzialna jest jakaś garstka ludzi powiązanych z finansjerą lub ich figuranci. Być może wypada zatem, jak w przypadku naszych lipnych oburzonych od razu zając pozycję na właściwej stornie barykady, aby od razu hołota wiedziała, kto tu jest liderem. Na razie hołota obserwuje. A gdy przyjdzie odpowiedni moment być może jak to już wielokrotnie w dziejach bywało wygubi swych wierzycieli miast spłacania długu. Co w takim razie robi w tej sytuacji sprytny wierzyciel? Podstawia fałszywego wierzyciela. Może jeszcze wzorem starego dowcipu o gonionym przez tłum złodzieju, biec ile tchu w &amp;nbsp;piersi i samemu krzyczeć: „łapać złodzieja”. Chyba ten drugi scenariusz ma właśnie miejsce.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Okazuje się, że jeszcze nowi posłowie nie zdążyli złożyć ślubowania, a już agencje ratingowe obniżyły nasza kredytową wiarygodność, a kurs rodzimej waluty poleciał w dół. Gdyby wybory wygrało PiS, okazałoby się, że to oczywiście reakcja rynków finansowych na to zwycięstwo. A tak to nawet nie ma na co zwalić. Tak więc szambo zaczyna wyciekać nawet szybciej niż się spodziewałem.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-7379834935942327516?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/7379834935942327516/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/manewry-wyprzedzajace.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/7379834935942327516'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/7379834935942327516'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/manewry-wyprzedzajace.html' title='Manewry wyprzedzające'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-5514370072962714365</id><published>2011-10-14T14:16:00.003+02:00</published><updated>2011-10-14T14:17:43.247+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dzieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lapidaria'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z przymrożeniem oka'/><title type='text'>Moja krew</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Mój syn, jak na wszechstronnego artystę i myśliciela przystało, podchodzi dość nonszalancko do rzeczy przyziemnych. Dostał ostatnio w szkole zadanie nauczenia się kilku skrótów, takich jak: PKO, PKP, ONZ i UE. Szybko pojął zasady tworzenia tego rodzaju nazw i z zainteresowaniem odkrywał ich znaczenie. Do tego stopnia spodobała mu się ta zabawa, że postanowił sam rozszyfrować ostatni ze skrótów.&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- Czekaj, wiem, wiem co to znaczy! Uwaga Epidemia! - powiedział.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naprawdę mu nic nie pomagałem. Sam na to wpadł. Moja krew!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-5514370072962714365?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/5514370072962714365/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/moja-krew.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/5514370072962714365'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/5514370072962714365'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/moja-krew.html' title='Moja krew'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-3925383289745773055</id><published>2011-10-13T07:47:00.001+02:00</published><updated>2011-10-13T18:35:39.094+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sąsiedzi'/><title type='text'>System naczyń połączonych</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czasami łapię się na tym, że łapię się dziwię się zwykłym rzeczom. Dzisiaj zadziwiło mnie, że oto taki decymetr sześcienny zwany litrem w przypadku wody waży równio kilogram. Mamy więc połączenie miary długości, objętości i masy. A łącznikiem tego wszystkiego jest… woda. Przypadek? Podejrzewam że nie. Ktoś tworząc miary musiał oprzeć się na czymś stałym i uniwersalnym. I tak ziemskie miary mają swój początek w tym, co stanowi niezbędny składnik życia. Nie podejrzewam, że za tym „zbiegiem okoliczności” stoi jakieś filozoficzne przesłanie. Raczej jest to kwestia praktycznego podejścia. Mając dość precyzyjną miarę długości można z dziecinną łatwością mieć również miary pojemności i masy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak widać umiejętność obserwacji rzeczy podstawowych jest dość pouczająca. Bo na świecie wszystko tak jak woda tworzy system wpływających na siebie wzajemnie czynników.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A wiele ciekawych rzeczy dzieje się tuż za naszą granica.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oto sąd na Ukrainie skazał byłą premier tego kraju Julie Tymoszenko na 7 lat pozbawienia wolności za niekorzystnie dla kraju popisanie umowy gazowej z Rosją. I podniosły się głosy protestu we wszystkich okolicznych krajach. I pewnie wcale nie chodzi o ową nieszczęsną kobiecinę z odrostami na głowie. A jeśli założymy, że umowa z Rosją rzeczywiście była niekorzystna i że nie jest to polityczna hucpa tylko normalny wyrok dla malwersanta? Wtedy nagle wszystkie międzynarodowe protesty zyskają inny sens. Bo oto sąd w Kijowie stworzył niebezpieczny precedens. Być może inne sądy w innych krajach pójdą za tym przykładem i zacznie karać polityków za ich błędy? Ktoś zacznie patrzeć na umowy kredytowe, zadłużenie i marnotrawstwo? Ktoś inny dopatrzy się stworzonych specjalnie luk prawnych. Nie to nie możliwe. Należy zaprotestować, bo i u nas przyjdzie komuś do głowy podobne rozwiązanie. Wtedy nasz „drogi” wicepremier Pawlak odpowiedzialny, jak Julia za podobną gazową umowę powinien dostać wyrok co najmniej 50 lat do odsiedzenia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mnie więcej w tym samym czasie nasi południowi sąsiedzi – Słowacy powiedzieli w parlamencie, że nie mają zamiaru płacić na greckie długi. W wyniku tego jasnego przekazu upadł rząd równie pięknej jak Julia pani premier i cały misterny pakiet stabilizacyjny szlak trafił. No i co z tego? A no nic. Tradycyjnym europejskim zwyczajem głosowanie ma być powtórzone. A jak się komuś nie podoba, to wiedzie Bundeswera, o przepraszam, Europejskie Siły Stabilizacyjne, lub inna wymyślona na prędze formacja „pokojowa” i zrobią porządek. Ale to przyszłość i ostateczność. Najpierw trzeba będzie uruchomić armię agentów, figurantów i pożytecznych idiotów po to, aby załatwić to bardziej cywilizowany sposób.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale przecież tak już bywało w dawnych czasach, że gdy jakieś miasto się zbuntowało i nie chciało płacić podatków monarsze, ten wysyłał tam wojska, zdobywał miasto i nie dość, że wziął to co chciał, to jeszcze wystawiał rachunek za oblężenie. Władców niegdyś było wielu. Dziś jest jeden, ale otoczony zgrają pozorantów tak, aby nikomu nie przyszło przypadkiem do głowy kto tu wydaje rozkazy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak widać czasy nasze nie różnią się znacznie od tych feudalnych, z tą tylko różnicą, że nikomu teraz nie chodzi o ziemię i że lud może sobie sam wybrać wójta (czasami nawet kobietę), którego potem może obsobaczyć od czci i wiary, a nawet zamknąć do więzienia za to, że zapłacił panu za duży haracz. Czyli system feudalny nie był taki zły! Powinni cieszyć się konserwatyści! Mała to wszakże pociecha, tym bardziej, że poziom haraczy przez ostatnie tysiąc lat wzrósł na pewno o 1000 procent. Feudalizm nie jest zły – to prawda. Pod warunkiem jednak, że haracz dla władcy jest niski i gdy wiadomo kto jest wójtem, a kto królem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A woda? Woda płynie sobie spokojnie. Nikomu nie przeszkadza, jest wszędzie i dla wszelkiego życia stanowi początek. Bo wszystko płynie. Tak więc i te misterne doczesne zabiegi trafi szlak. To tylko marność i kolosy na glinianych nogach. Życie jest za krótkie aby martwić się o cały świat, który w naturalny sposób i tak dokona samoregulacji. Ale nic nie zaszkodzi obserwować i wyciągać wnioski nawet z bardzo oczywistych spraw. Nie wiadomo kiedy ta wiedza będzie użyteczna. Umiejętność dostrzeżenia kto jest kim w tej maskaradzie urasta przeto do rangi wiedzy tajemnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edit 13 październik 2011, godz. 18.33&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,10466772,Bedzie_reforma_EFSF__Slowacja_zaglosowala_na__tak_.html"&gt;Słowacki parlament przyjął właśnie co miał przyjąć i już wszyscy są szczęśliwi, za wyjątkiem - rzecz jasna - samych Słowaków&lt;/a&gt;. Tempo iście stachanowskie, nieprawdaż?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-3925383289745773055?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/3925383289745773055/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/system-naczyn-poaczonych.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3925383289745773055'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3925383289745773055'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/system-naczyn-poaczonych.html' title='System naczyń połączonych'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-5326554257468666664</id><published>2011-10-12T11:04:00.001+02:00</published><updated>2011-10-12T11:21:59.957+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='UE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='media'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gospodarka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='globcio'/><title type='text'>Bazarowa szulerka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Na czym polega dyplomacja? To dość proste. Zamiast powiedzieć: „sper...j”, trzeba sprawić tak, aby nasz rozmówca poczuł szczęście i dreszcz emocji przed czekającą go wkrótce wyprawą. Stare sprawdzone mechanizmy. Wszystko w rękawiczkach i bez zbędnego szumu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy reżimowe media debatują wciąż o sukcesie wyborczym PO, (który tak naprawdę żadnym sukcesem nie jest, bo szambo zacznie się za chwilę wylewać) lub o menażerii Palikota, tuż obok nas dzieją się rzeczy, które przeszły prawie bez echa.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Oto stosując się do wskazanej wyżej dyplomatycznej zasady, Komisja Europejska postanowiła warunki pod jakimi zgodzi się na przedłużenie obowiązywania tzw. Protokołu z Kioto, czyli umowy międzynarodowej, narzucające na ratyfikujące je kraje obowiązek ograniczenia emisji CO2. Okazuje się, że jednym z warunków tej ratyfikacji przez Unię, jest podpisanie go przez inne kraje – emitujące duże ilości CO2, które dotychczas tego nie uczyniły. Co to oznacza? A no to, że cała Unijna ekopolityka idzie do kosza, a warunki to tylko sprytny sposób na wybrnięcie z niezręczniej sytuacji. Dlaczego? Dlatego, że Europa emituje zaledwie 11% CO2 na świecie. Reszta przypada na USA, Chiny, Indie i jeszcze kilka innych krajów, które nawet nie chcą słyszeć o jakimś ograniczeniu emisji. I mają rację. Tym bardziej, że w wyniku proekologicznych, bezpodstawnych regulacji w Europie pozostało już nie wiele z klasycznego przemysłu, który z konieczności uciekł na inne kontynenty pustosząc europejską gospodarkę. Pozaeuropejskie potęgi gospodarcze maja gdzieś unijne propozycje i tak jak nie ratyfikowały Protokołu za pierwszym razem tak samo nie uczynią tego obecnie dopóki ktoś nie udowodni, że człowiek ma jakikolwiek wpływ na zmiany klimatyczne. Przy tym wszystkim, unijne deklaracje wydają się tylko propagandową próbą nazwania sromotnej dyplomatycznej klęski ich chorej polityki „planowanym wycofaniem się na z góry upatrzone pozycje”. Wcześniej komisarze naiwnie uznali, że polityka prawnej gry w trzy karty, która sprawdza się na kontynencie, będzie także akceptowana poza nim. Pomylili się.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Próba ostatniego kolonialnego narzucenia reszcie świata ekologicznej ściemy poniosła właśnie ostateczną klęskę. Doskonale to pokazuje jakim grajdołem stała się Europa po kilku dekadach rządów socjalistów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;a href="http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,10446688,UE_przedluzy_Protokol_z_Kioto__jesli_emisje_CO2_zobowiaza.html"&gt;W mediach elektronicznych ukazała się na ten temat tylko zdawkowa PAPowska notatka&lt;/a&gt;. Nic więcej. Po co denerwować lud tubylczy prawdziwą polityką? Jeszcze się połapie jakich wybrał pajaców i gdzie rozdaje się naprawdę karty. Jak widać poza naszym kontynentem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co zrobi teraz Unijna bolszewia? Nie wiadomo. Na pewno ostatnią rzeczą jaka przyjdzie im do głowy, to zaniechanie nakładania ekologicznych kryptopodatków. Bo choć inni na świecie nie kupili klimatycznego kitu, każdy powód jest dobry aby złupić lokalnych frajerów. W końcu trzeba skąteś brać pieniądze na tak potrzebne „prorozwojowe” programy, przy których zamiast wziąć się do uczciwej roboty, wyżywi się cała masa przyjaciół i znajomych królika. Tak więc europejska zabawa w Janosika, który zabiera bogatym i biednym, a oddaje sobie, będzie nadal trwała w najlepsze.&lt;br /&gt;A oto kolejny dowód&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.se.pl/twoje-pieniadze/poradnik-se/unia-chce-zabrac-oszczednosci-polakow_209272.html"&gt;http://www.se.pl/twoje-pieniadze/poradnik-se/unia-chce-zabrac-oszczednosci-polakow_209272.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-5326554257468666664?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/5326554257468666664/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/bazarowa-szulerka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/5326554257468666664'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/5326554257468666664'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/bazarowa-szulerka.html' title='Bazarowa szulerka'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-4851570155109176344</id><published>2011-10-11T21:12:00.005+02:00</published><updated>2011-10-11T21:44:32.139+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lewica'/><title type='text'>Lodołamacz</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-WYjb5xeL3e8/TpScG-5URZI/AAAAAAAAASM/iSNbAbfsBKY/s1600/20111007411.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-WYjb5xeL3e8/TpScG-5URZI/AAAAAAAAASM/iSNbAbfsBKY/s320/20111007411.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jak powszechnie wiadomo, bolszewicy dzielą się na dwie zasadnicze kategorie: jedna składa się z ideowych półgłówków a'la Imagine Johna Lennona, drugą stanowią karierowicze i inne wszelkiej maści cyniczni cwaniacy. Pierwsi wierzą w swe utopijne ideały, drudzy wiedzą, że to ściema ale w ich mniemaniu ich wyborcy tego nie wiedzą. Przyznam się szczerze, że znam kilku wyżej i niżej postawionych lewaków. Cechą charakterystyczną tej ideowej formacji jest to, że im wyżej jest postawiony dany lewak, tym znacznie częściej należy do drugiej niż do pierwszej kategorii lewaków. Należy zaznaczyć, że wspólną cechą obu kategorii jest całkowita niechęć do wszelkiej abstynencji. Kiedyś, dawno temu spotkałem pewnego wysoko postawionego lewaka w pewnym gastronomicznym. Dzięki temu spotkaniu budżet państwa wzbogacił się o sporą kwotę z tytułu alkoholowej akcyzy. Mniejsza o to ile tego było, ale wraz z kolejnymi kolejkami mój kompan stawał się coraz bardziej szczery. Dyskutowaliśmy – rzecz jasna – o politycznych doktrynach. Mój współbiesiadnik stał ostro na antyklerykalnym stanowisku i konieczności równania obywateli. Zapytałem go więc, czy skoro on taki lewak, to czy popiera homoseksualne małżeństwa. Wtedy się obruszył i wiedział, że tu się ze mną zgadza i że ze zboczeńcami nie chce on ani jego kumple mieć nic wspólnego.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Aj0bgUyGt9M/TpScSPqsjBI/AAAAAAAAASU/ktjV4pkF1iY/s1600/20111007410.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-Aj0bgUyGt9M/TpScSPqsjBI/AAAAAAAAASU/ktjV4pkF1iY/s320/20111007410.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Być może cała ta historia zaginęłaby już dawno w odmętach mojej pamięci, gdyby nie tryumf wyborczy pewnej wesołej kompanii z nazwą a'la Andy Warhol. Mam na myśli rzecz jasna Ruch Pop Art'cia. Otóż okazało się widocznie, że lodołamacz postępu, który miał płynąć przez skuty lodem ocean ciemnogrodu utknął na mieliźnie. Mielizną było SLD, które za bardzo – jak uczy powyższa przypowieść – na wszystkie postępowe postulaty godzić się nie chciało. Co więcej dogadywało się po cichu z klerem i w ogóle nie słuchało się nowych wytycznych z cantali, trzymając się za bardzo starych bolszewickich doktryn. Należało więc natychmiast stworzyć nowe SLD, które będzie popierało nową uciskaną klasę robotniczą w postaci różnego rodzaju homosiów. Dawnej, jak w przypadku Stalina i KPP, tego rodzaju sprawy&amp;nbsp;załatwiono&amp;nbsp;"analogowo". Teraz nie wypada. Wyzwania wyrwania lewicy z &amp;nbsp;mielizny podjął się Janusz Palikot, do którego za chwilę dołączą co sprytniejsi lewaccy działacze z drugiej kategorii, gdyż to nie pierwszyzna zmieniać doktrynę jak góra rozkazuje. Tak więc za chwile czeka nas powtórka z Zapatero i ponowne przesuwanie granic postępu. Pan Janusz już zadeklarował bezkrytyczne i bezstołkowe poparcie dla rządu Premiera Tuska podnosząc w ten sposób jego przetargowa kartę w negocjacjach z Pawlakiem. Ale nie łudzimy się. Za chwilę pojawią się inicjatywy legislacyjne w postaci obowiązkowych marszy równości w każdej gminie. Pan Janusz przecież nie po to zasiadał w &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Komisja_Tr%C3%B3jstronna"&gt;Komisji Trójstronnej&lt;/a&gt;, aby bezkrytycznie nie wykonywać wytycznych.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Lodołamacz będzie więc płynąć,&amp;nbsp;przesuwając&amp;nbsp;granice i kierując ciemnogród na właściwe tory. A my będziemy gapić się w telewizory, które będą przez kolejne lata przekonywać jakim obciachem jest popieranie PiSu i wszelkiego prawicowego oszołomstwa.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-4851570155109176344?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/4851570155109176344/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/lodoamacz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/4851570155109176344'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/4851570155109176344'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/lodoamacz.html' title='Lodołamacz'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-WYjb5xeL3e8/TpScG-5URZI/AAAAAAAAASM/iSNbAbfsBKY/s72-c/20111007411.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-8064592305904078009</id><published>2011-10-10T11:56:00.002+02:00</published><updated>2011-10-10T16:37:28.776+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><title type='text'>Sklep z sucharami</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sytuacja po wyborach przypomina sklep spożywczy w którym dostępne są wyłącznie suchary. Spora część okolicznej ludności kupuje przejedzone i nie smaczne ścierwo, gdyż ssanie w żołądku jest silniejsze. Reszta ma własne przydomowe ogródki albo rodzinę na wsi więc ma gdzieś ofertę sklepu. Tych jest większość. Patrzą oni na kupujących ze zdziwieniem i pogardą. Co ciekawe, właściciele sklepu nie widzą potrzeby rozszerzenia lub zmiany asortymentu, skoro i tak towar schodzi.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Powyższy przykład tłumaczy także sukces partii Palikowa, która swoje suchary postanowiła posypać solą i to wcale nie w celach urozmaicenia smaku – jak sądzili ich klienci, ale dlatego, aby nie spleśniały. Dlaczego PiS przegrał mimo kiepskiej kondycji kraju i fatalnych rządów? Bo najprawdopodobniej nie chciał wygrać. Najbliższe dwa lata i tak skończą się totalną klęską rządzącego obozu, który aby utrzymać kraj i aby prawdziwa władza nie odebrała im namiestnikostwa, musi poczynić niepopularne społeczne reformy. Kaczyński chcąc wygrać wybory musiałby na swym stoisku zaoferować nieco inny towar, bo ten który oferuje PiS nie różni się zasadniczo od tego, co ma do sprzedania PO. Należałoby zacząć od zmiany filozofii rządzenia, dominującej ideologii i zaproponować ludziom coś, co bardziej stawnego i pożywnego niż socjalistycznie suchary. Ale do tego, po pierwsze trzeba mieć taką propozycję, a po drugie trzeba chcieć wygrać wybory.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W moim przekonaniu PiS pewien pójść w stronę republikanizmu, o ile jest to możliwe i skupić się na realnych kwestiach gospodarczych głównie poprzez poszukanie mechanizmów podniesienia gospodarczej koniunktury. Przez ostanie 20 lat wszystkie kolejne rządzące ekipy omijały jak ognia dyskusji na tematy gospodarcze, gdyż wtedy przede wszystkim należałoby odsłonić realny obraz tego co się w tej płaszczyźnie dzieje. Odważnych jednak brak. Obecna sytuacja PiSu jest doskonałym momentem na rozpoczęcie tego typu debaty i kompletnego oderwania od oferty sklepu z sucharami. Aby tak się stało należy przede wszystkim zastanowić się kim są ci nie głosujący, bo w znacznej mierze są to ludzie, którzy widza doskonale fasadowość demokracji i chcą aby państwo zostawiło ich w spokoju. Przyszły zwycięzca kolejnych – jak mniemam, przyspieszonych wyborów – będzie musiał wziąć to pod uwagę. Aby rozmontować sklep z sucharami należy: uwolnić media, wprowadzić jednomandatowe okręgi, zmniejszyć zadania nieudolnego państwa łącznie ze zrezygnowaniem z podatku dochodowego od osób fizycznych, którego koszty zbierania są porównywalne z wpływami do budżetu z tego tytułu. Ale to początek.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak więc Pis chciał przegrać te wybory. Konieczny jest zatem poza ideologiczną metamorfozą fuzja PiSu z Prawicą Rzeczpospolitej i Kongresem Nowej Prawicy. Ale czas pokaże na ile poczynania rządu i dalsza erozja państwa przyspieszą ten proces. Wszystko wskazuje na to, że wszystkie nawet połączone antypisowskie siły nowym parlamencie nie będą dysponowały wystarczającą większością aby wprowadzić zmiany w konstytucji. To na nadchodzący, krótki okres być może wystarczy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wyrasta za to nam nowa, kolejna pomarańczowa lewica. Z tej okazji wymyśliłem dziś następującą fraszkę:&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;„Rozmowa Donalda z Januszem&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zostały więc rzucone kości,&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jam jest AWS – ty Unia Wolności.”&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I wszystko jasne&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-8064592305904078009?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/8064592305904078009/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/sklep-z-sucharami.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/8064592305904078009'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/8064592305904078009'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/sklep-z-sucharami.html' title='Sklep z sucharami'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-1213153824739299976</id><published>2011-10-09T22:07:00.002+02:00</published><updated>2011-10-09T22:07:46.758+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityczna poprawność'/><title type='text'>Trzecia siła</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jest 22.00. Tak na gorąco i metaforycznie postanowiłem skomentować wstępne wyniki wyborów, koncentrując się zwłaszcza na "trzeciej sile". Gdy zobaczyłem te wyniki przypomniał mi się - jak zwykle nie wiem dlaczego - stary animowany serial Lucky Luke. Otóż w jednym jego odcinku w jakimś miasteczku na dzikim zachodzie zarządzono wybory szeryfa. Startowała w nich większość dostojnych mieszkańców miasteczka i jeden pijak i hulaka, za którego nikt rozsądny nie dałby nawet złamanej podkowy. Gdy głosowanie dobiegło końca okazało się, że nowym szeryfem został ów pijaczyna. Jak to się stało? Ponieważ większość głosujących uznała, że nie wypada głosować na siebie, a tym bardziej na swego wyborczego przeciwnika, oddawali oni głosy na typa, który nie miał najmniejszych szans, czyniąc go jednocześnie nowym szeryfem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wynik taki przy nie największej frekwencji pokazuje przede wszystkim, że ludzie mają w du..e polityczne manewry wokół ich podatków. Nie traktują demokratycznego listka figowego poważnie. Świadczy to nie najlepiej o politycznej ofercie innych ugrupowań. Ale czego się spodziewać?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co się teraz stanie? To, co miało się stać od dawna. Tusk zrobi koalicję z Palikotem zyskując pełnię władzy z możliwością zmiany konstytucji włącznie. Nie jest mu już rzecz jasna konieczny "kosztowny balast" w postaci zielonego koalicjanta. Zapanuje więc absolutne lenistwo, słodkie nicnierobienie i postępujące wdrażanie ideałów z huxleyowskiego „Nowego Wspaniałego Światu”. &amp;nbsp;Przynajmniej w sferze propagandy. Tylko patrzeć jak na sztandarach „floty zjednoczonych sił postępu” pojawią się słowa: Wspólność, Identyczność, Stabilność”. Ale przecież tego chcieli wyborcy, czyż nie?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-1213153824739299976?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/1213153824739299976/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/trzecia-sia.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/1213153824739299976'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/1213153824739299976'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/trzecia-sia.html' title='Trzecia siła'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-4232176984973168833</id><published>2011-10-09T08:46:00.000+02:00</published><updated>2011-10-09T08:46:19.487+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1984'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='socjalizm'/><title type='text'>W ramach ciszy wyborczej</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś materiał historyczny bez szczególnego komentarza. Ale czy na pewno historyczny? To dalej trwa. I tu i tam. Inne strategie, inne drogi, ale reszta ta sama. Nawet młodzi, wykształceni z wielkich miast, którzy spontanicznie podejmują "różne akcje", także zadziwia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/W72hvCyL8zo" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Być może &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Abraham_Maslow"&gt;Maslow&lt;/a&gt; się mylił? Może największą potrzebą niektórych ludzi jest obsesyjna chęć dominacji wypierająca wszelkie inne potrzeby? Maslow miał rację tylko pod warunkiem, że ludzie dążący do władzy za wszelką cenę, lub chcący ją za tę wszelką cenę utrzymać nie mają wyższych potrzeb.&lt;/div&gt;&lt;title&gt;&lt;/title&gt;    &lt;style type="text/css"&gt; &lt;!--  @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }  P { margin-bottom: 0.21cm } --&gt; &lt;/style&gt;    &lt;br /&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Bo: „Kto podniesie rękę na władzę ludową niech wie, iż ręka ta będzie mu odcięta.” Dlatego nie mamy już rąk. Zostały nam tylko nogi. Głosowanie nogami, to jedyny sposób, który pozostał.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-4232176984973168833?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/4232176984973168833/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/w-ramach-ciszy-wyborczej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/4232176984973168833'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/4232176984973168833'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/w-ramach-ciszy-wyborczej.html' title='W ramach ciszy wyborczej'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/W72hvCyL8zo/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-6808348526417933687</id><published>2011-10-07T05:50:00.001+02:00</published><updated>2011-10-09T16:33:52.511+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='a takie tam...'/><title type='text'>Szołbiznes</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cała masa ludzi postanowiła zdobyć dobrze płatną, bezstresową i pewną na cztery lata pracę w stolicy. Ponieważ prawdopodobieństwo uzyskania tejże posady jest znacznie większe niż trafienie szóstki w totolotka, wielu „hazardzistów” postanowiło zaryzykować. Zwłaszcza przy widocznym obniżeniu kosztów poligrafii! Gdyby było inaczej, a determinacja potencjalnych posłów byłaby odrobinę mniejsza, nie wdzielibyśmy na ulicach Polskich miast takiego festiwalu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moja żona była wczoraj świadkiem mijania się dwóch ciągnionych przez taksówki lawet na jednej z ulic. Na lawetach rozstawione były podobizny dwóch kandydatów z przeciwnych obozów. Z głośników u jednego płynęło przemówienie, a u drugiego skoczny oberek. Panowie taksówkarze zatrzymali się na chwilę wymienili pozdrowienia i w dobrych humorach pojechali dalej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Stara zasada głosi, że nie ma lepszego biznesu niż szołbiznes. Oczywiście to nieprawda. Jest kilka geszeftów zdecydowanie lepszych, z emisją pieniądza bez pokrycia przez banki centralne włącznie. Innym skutecznym sposobem na zarobienie jest wmówienie ludziom, że na czymś mogą oni zrobić świetny interes. Pamiętam jak kilka lat temu, ktoś wmówił ludziom, że robią interes życia kupując przyczepkę zawierającą mobilny rożen do pieczenia i sprzedaży kurczaków. W krótkim czasie niemal wszędzie stały takie interesy. Problem polegał na tym, że ludzie nie chcieli jeść takich ilości kurczaków. Biznesiki więc padały, a zarobił na tym sprytny dostawca przyczepek. Podobnie z wyborami. W tym przypadku mamy do czynienia z przedziwną fuzją szołbiznesu i wmówionego świetnego interesu. Wydaje się, że nabrani na wybory kandydaci z dalszych miejsc w ten właśnie sposób z uciułanych lub pożyczonych pieniędzy podnoszą koniunkturę w branży poligraficznej, medialnej, a nawet wspierają w ten sposób niepubliczny transport.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Według mnie, jakieś wybory powinny odbywać się co trzy miesiące. Cała masa ludzi mogłaby wtedy zarobić wysysając pieniądze z naiwniaków. Zrobi się naprawdę ciekawie, gdy okaże się, że konieczna jest powtórka TYCH wyborów. Ciekawe w jakim procencie listy wyborcze będą składać się z tych samych ludzi? Być może ich miejsce zajmą inni naiwni, którzy też mają jakieś oszczędności, albo kredytową zdolność.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najważniejsze jednak, że lud się cieszy, bo ma demokrację.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-6808348526417933687?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/6808348526417933687/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/szobiznes.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6808348526417933687'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6808348526417933687'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/szobiznes.html' title='Szołbiznes'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-7896101619519049112</id><published>2011-10-05T09:43:00.002+02:00</published><updated>2011-10-05T18:59:05.658+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stało się'/><title type='text'>To nienormalny kraj</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PQRQeCGI3h8/Toi7_XzawjI/AAAAAAAAASI/KXr69L9Zq6I/s1600/20111001372.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://2.bp.blogspot.com/-PQRQeCGI3h8/Toi7_XzawjI/AAAAAAAAASI/KXr69L9Zq6I/s200/20111001372.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;„To nienormalny kraj skoro najlepiej sprzedają się jazzowe płyty” – &lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/524466,727863-Album-Komeda-Leszka-Mozdzera.html"&gt;tak według Rzeczypospolitej&lt;/a&gt; miał powiedzieć Leszek Możdżer po otrzymaniu podwójnie platynowej płyty za swój album. Możdżer bezwzględnie wybitnym muzykiem jest i jako taki nie musi się wyznawać na niczym więcej. Ludzie lubiący jazz, to ludzie umiejący myśleć abstrakcyjnie bo tego wymaga ta muzyka, a więc także często wykształceni i odnoszący zawodowy i społeczny sukces. Można powiedzieć „elita”. No dobrze, ale do tego, aby taki sukces odnieść potrzeba czasu, więc są to przeważnie obok młodzieży akademickiej (choć ta podobno na wymarciu i to nie tylko ze względów demograficznych) także ludzie w średnim wieku. Reszta „konsumentów” muzyki jest młoda nie ma kasy na płyty, za to zna się na Internecie, więc ciągnie z sieci MP3 aż grzeją się kable. Ot i cały powód tryumfu - co tu dużo ukrywać – niszowego wykonawcy w oficjalnych rankingach.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Po zmiażdżeniu przez Kaczyńskiego Lisa w jego własnej norze odniosłem wrażenie, że oglądam stary film pod tytułem „nieoczekiwana zmiana miejsc”. Oto mamy spokojnego, opanowanego, o umyśle ostrym jak brzytwa Kaczyńskiego i tłukącego się w bereciku z antenką PKSem po Polsce sfrustrowanego, zagubionego, wypalonego i przestraszonego Tuska. Jakże ten obraz jest daleki od kreowanego przez media stereotypu? Ale ludziom zwolnionym z obowiązku samodzielnego myślenia można wmówić wszystko.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Oto jesteśmy światkami na kilka dni przed wyborami ponownych sondażowych cudów. Tym razem – podobno - znów prowadzi PO jadące na czele wyborczego peletonu w pomarańczowej koszulce lidera. Uwiarygodnia to tylko tezę o tym, że wcześniejsze „równie wiarygodne sondaże” pokazujące zrównanie się PO i PiS były ściemą nastawioną na zdyscyplinowanie niechętnego do udania się do urn elektoratu. Teraz już widocznie uznano, że elektrowstrząs podziałał, więc pora powrócić do starej, ściemy o kraju mlekiem i miodem płynącym i o tym, jak wielkie poparcie ma przewodnia siła narodu. Problem polega na tym, że ludzie unikają jak ognia swych politycznych sympatii i deklaracji, a więc po raz kolejny może dojść do cudu nad urną.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;W kotle miesza Palikom, szukając na listach PO PiSowiskiej piątej kolumny, oraz wystawiając w wyborach - jak sam przyznał - ludzi upośledzonych intelektualnie. Może to jakiś sposób? Cesarz Kaligula chcąc ośmieszyć do reszty instytucję senatu wstawił do niego swojego konia. Być może nic bardziej nie odsłoni figuranctwa i fasadowości postdemokratyczncyh instytucji, niż wprowadzenie do parlamentu sporej liczby śliniących się i robiących pod siebie pensjonariuszy? SLD także włącza się w ten „trynd”, nie mając nic do ukrycia, za to wiele do pokazania. Oto jedna z kandydatek w swym spocie, idąc za przykładem dawnej włoskiej deputowanej zwanej &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ilona_Staller"&gt;Cicciolina&lt;/a&gt; prawie pokazała cycki. Z tego co pamiętam w TV Ilona Staller dawała nawet je pomacać swym zwolennikom. PRLowska telewizja pokazywała to rzecz jasna jako wynaturzenie zgniłego zachodniego parlamentaryzmu i niewiele się pomyliła. Nawiasem mówiąc, nigdy bym nie przypuszczał, że znajdę jakiś pozytyw PRLowskiej telewizji, a tu proszę. Kaligula? Cicciolina? Ach te italiańskie skojarzenia! Czy kandydatka SLD ma coś ma do powiedzenia? Nie wiadomo, ale do pokazania z pewnością. Nie odsłoniła przecież jeszcze wszystkich swych atutów. Widocznie poszła za głosem swego byłego partyjnego szefa, który niegdyś przed wyborami do Europejskiego Zgromadzenia Komisarzy Ludowych – zwanym Parlamentem Europejskim, wziął udział w rozbieranej sesji. Powiedział, że rozbiera się dla Europy. Prorok? W tej chwili Europa rozbiera się sama, więc może lepiej nie przeszkadzać?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Tak więc wszystko zaczyna być coraz bardziej jasne. Pomysł Palikowa w tym szerszym kontekście zaczyna zyskiwać sens. Oto do parlamentu dostaną się nie tylko upośledzeni, ale również seksualni dewianci i nimfomanki ze skłonnościami do ekshibicjonizmu. Generalnie powszechnie wiadomo, że zabawa w listka figowego przysłaniającego prawdziwe oblicze polityki wymaga skłonności masochistycznych oraz olbrzymiego tupetu. A więc być może rację ma Palikot szukając z szeregach PO piątej kolumny! W świetle przecież postępowych zasad, każda dewiacja powinna mieć swoją reprezentację. Być może zatem kluczem do tworzenia kolejnych parlamentarnych koalicji jest jakaś sekretna obsesja? Być może poza wszelkimi skrzętnie ukrywanymi skłonnościami jest sekretne umiłowanie do starszych i mądrzejszych lub do dawnych oficerów prowadzących? Kto wie?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Zatem generalnie Możdżer ma racje: „To nienormalny kraj”, w wielu, wielu innych, pozamuzycznych aspektach również.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-7896101619519049112?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/7896101619519049112/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/to-nienormalny-kraj.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/7896101619519049112'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/7896101619519049112'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/to-nienormalny-kraj.html' title='To nienormalny kraj'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-PQRQeCGI3h8/Toi7_XzawjI/AAAAAAAAASI/KXr69L9Zq6I/s72-c/20111001372.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-8172435004011101432</id><published>2011-10-02T21:15:00.000+02:00</published><updated>2011-10-02T21:15:17.923+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='media'/><title type='text'>Wielkie żebry</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na niespełna tydzień przed wyborami słychać ostatnie akordy propagandowej symfonii. Przede wszystkim nie jest już ważne co mówią politycy, lecz bardziej to czego nie mówią. Widać wyraźnie, że spod setek frazesów i banałów wyłania się pustka, której nie sposób już zasłonić. Nie mówią o kryzysie, fatalnej sytuacji na każdym odcinku. Zieje brak pomysłów wzorców i jakiejkolwiek dyskusji.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W strategi "dominującego na rynku politycznego przedsiębiorstwa" widać wyraźnie nowy "trynd", który równa Polaków do z Cyganami z filmów Kusturicy. Oto obiecują nam 300 miliardów Euro "unijnej kasy". Nie chcę tu pisać o historycznych Lechu Wałęsie - historycznym pomysłodawcy tej kampanijnej blagi i o jego stu milionach. Nie wypada też wspominać o tym, że to oszustwo,&lt;a href="http://kolatka.blogspot.com/2011/02/ze-wspolnego-gara-rzecz-o-unijnych.html"&gt; bo łatwiej jest odesłać do jednego z moich na ten temat tekstów&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chodzi mi głównie o to, jakimi muszą nas – potencjalnych swych wyborców – widzieć umiłowani przywódcy, skoro jedyne co w sytuacji potencjalnej utraty namiestnikowska przychodzi im do głowy, to właśnie owe „wielkie żebry”. Nie rozwój, produkcja, innowacyjność pod każdym względem i w każdej formie, wolność pod każdym względem będąca źródłem dobrobytu, radykalna naprawa państwa, lub tego co z niego zostało choćby po to, aby zachować zwykłą przyzwoitość. Nie. Oni obiecują nam łupy z czyjejś pracy, które jeszcze w większym stopniu pozbawią nas realnych mechanizmów rozwoju. Jak w filmie „&lt;a href="http://www.filmweb.pl/film/Czas+cygan%C3%B3w-1988-4788"&gt;Czas Cyganów&lt;/a&gt;” jedyne co możemy ich zdaniem to strugać biedaka. I gdyby poprzetrącać nam kulasy wzbudzalibyśmy może jeszcze większą litość i jeszcze większe miliardy byłby do pozyskania. Żałosne.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/rNFD77NMpOU" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Widać rozbudowana koncepcja straszenia PiSem w postaci pobąkiwania, że ów PiS może rządzić sam już nie zadziała. Wyciągnięto nawet Powiatowego, który się obawia i wielkiego reżysera, który już nie wiele czai. Czyży inne autorytety pochowały się w swych daczach? Sondaże zwariowały. Albo więc realna przewaga PiSu nad PO jest tak dramatycznie wielka, że nie da się już tego ukrywać i nawet sponsorowane sondażonie chcą uniknąć kompromitacji, albo cybernetycy amatorzy z PO mają jakiegoś asa w rękawie. Być może ostatnie dni kampanii będą opierać się na na haśle: „Jak już nie kochasz Platformy, to chociaż idź zagłosuj na Palikota.” &lt;a href="http://kolatka.blogspot.com/2010/10/w-historii-wszystko-juz-byo.html"&gt;To stary plan „B” opisany przeze mnie już rok temu&lt;/a&gt;. &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10392376,Palikot_triumfuje_w_szkolach__Polityczny_idol_mlodziezy.html"&gt;Okazuje się, że Palikot jako „nowy król sondaży” ma olbrzymie poparcie wśród gimnazjalistów&lt;/a&gt;. Na szczęście dzieciaki jeszcze nie mają praw wyborczych i zdążą &amp;nbsp;zmądrzeć do następnych wyborów. Widać od razu dlaczego "umiłowani przywódcy" wpadli kiedyś na pomysł obniżenia wieku wyborczego. Tonący brzytwy się chwyta.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Skąd ta panika i taktyczne gierki? To dość proste. PO przez cztery lata nieudolnych, pozoranckich rządów zawiodła miliony ludzi, którzy uwierzyli, że reformy w ramach systemu są możliwe. A tej straconej wiary żadnym zaklęciami nadrobić się nie da, bo jak wiadomo zawiedziona miłość przemienia się w nienawiść.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;Tak długo jak nasza rzeczywistość będzie zniekształcana przez wrogie nam media, tak długo będzie gotowała się ta obrzydliwa polityczna strawa łgarstw w polskim kotle. Nie jest ważne kto weźmie namiestnikostwo. Ważne, aby mówił prawdę, słuchał prawdy i bardziej reprezentował interesy kraju niż kolonizatorów. Tego sobie i państwu życzę, choć wiem, że na spełnienie tego postulatu trzeba będzie nam jeszcze trochę poczekać.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-8172435004011101432?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/8172435004011101432/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/wielkie-zebry.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/8172435004011101432'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/8172435004011101432'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/10/wielkie-zebry.html' title='Wielkie żebry'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/rNFD77NMpOU/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-3217889546902105001</id><published>2011-09-30T18:52:00.000+02:00</published><updated>2011-09-30T18:52:28.675+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fraszki'/><title type='text'>Słowo cyberprzestrzeń</title><content type='html'>Gdy w sieci wojny poważnych graczy,&lt;br /&gt;oni myślą co termin ten znaczy.&lt;br /&gt;Aby świat gonić bezpardonowo,&lt;br /&gt;do ustaw najprzód wpisują słowo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-3217889546902105001?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/3217889546902105001/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/sowo-cyberprzestrzen.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3217889546902105001'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3217889546902105001'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/sowo-cyberprzestrzen.html' title='Słowo cyberprzestrzeń'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-1363579816476393977</id><published>2011-09-30T10:51:00.001+02:00</published><updated>2011-09-30T10:51:30.072+02:00</updated><title type='text'>Hipokryzja systemu</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;color:black"&gt;Każdy system społeczny, każda instytucja zakłada pewien poziom hipokryzji w swym funkcjonowaniu. Sadzę, że w ostatnim czasie granica owej hipokryzji została znacznie przekroczona.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;color:black"&gt;Kilka lat temu jeden wybitny technologiczny spec z akademickim rodowodem opowiadał mi jak, jak to w pewnym publiczny szpitalu kupiono pewne niezwykle drogie urządzenie do sprawozdania co człowiek ma w środku. Po kilku tygodniach okazało się, że materiały eksploatacyjne niezbędne do sprawdzenia co czek ma w środku zużywają się nad podziw szybko. Zainstalowano więc w tajemnicy, przed załogą dyrekcji, mały program zwany gustem, monitorujący proces eksploatacji owego cudu techniki. Po kolejnych kilku tygodniach przeanalizowano wyniki zapisów. Okazało się, że największa aktywność sprzętu przypada na czas między 23.00, a 04.00 oraz w czasie weekendów. Gdy o owym monitoringu dowiedziały się osoby obsługujące sprzęt, poprzecinały on kable prowadzące do monitorującego komputera. I po kłopocie. Jednym słowem nocne &amp;bdquo;eksperyment diagnostyczne&amp;rdquo; mogły funkcjonować nadal. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;color:black"&gt;&lt;span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Opowiadający mi o tym znajomy był dość zbulwersowany tym faktem, a najbardziej tym, że dyrekcja nie reagowała na ewidentne wykorzystywanie publicznego mienia dla prywatnych celów. Muszę przyznać, że na mnie ta historia nie zrobiła specjalnego wrażenia. Przytaczam ją tylko dlatego, że jest ona doskonałym przykładem połączenia dobrych politycznych intencji z naturą człowieka i że podobny schemat można znaleźć w wielu innych miejscach, gdzie społeczne jest nie wydolne, a ludzka natura szuka i tak znalezienia rozwiązań. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;color:black"&gt;&lt;span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;A więc jak to działa? Bardzo prosto. Ponieważ urządzenie jest drogie, a jego zalety diagnostyczne powszechnie znane, politycy postanawiają wyposażyć w ten sprzęt jeden oddziałów podległej im placówki. Następuje szumne otwarcie, przecinanie wstęg i tym podobne towarzysko - celebrystyczne fajerwerki pozwalające wszystkim poczuć się lepiej. Potem przychodzi szara rzeczywistość. Ponieważ w ramach kontraktu z NFZ można przeprowadzić tylko określoną liczbę diagnoz, nikogo nie powinno dziwić, że do skorzystania z tej medycznej usługi ustawia się długa kolejka chętnych. Czasami jednak występuje nagła potrzeba dokonania diagnozy, a wtedy można zrobić to tylko w nocy, poza systemem wciskając w kieszeń określanym ludziom określaną liczbę banknotów. Rzeczywiście jedynym wskaźnikiem tego zjawiska jest znacznie szybsze zużywanie się drogich materiałów eksploatacyjnych, za które płaci szpital. Zupełnie inną kwestią jest konieczna organizacja w szpitalu &amp;bdquo;drugiego obiegi&amp;rdquo;. Bo przecież o wszystkim muszą wiedzieć stróże i dyrekcja. Ale to zupełnie inna historia. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;color:black"&gt;Z biznesowego punktu widzenia, uprawiający ten proceder osiągają zatem maksymalny zysk przy praktycznie zerowych kosztach własnych i minimalnym ryzyku. Zaspokoją przy okazji rynkową potrzebę. A co stałoby się, gdyby politycy powiedzieli, że na pewno nie kupią za publiczne pieniądze drogiego sprzętu? Oczywiście nie zniknęłaby potrzeba jego stosowania. Wtedy być może ci sami lekarze, którzy pokątnie realizują badania lub ich koledzy po fachu zauważyliby świetny interes, otworzyli prywatną klinikę i kupili do niej drogi sprzęt. Wszystko byłoby proste i uczciwe. Ludzie zamiast pokątnie wykonywać badania czyniliby zgodnie z prawem i sumieniem. Dlaczego jednak tak się nie stanie? Odpowiedź jest banalnie prosta. Tego typu polityczna decyzja nie nastąpi, bo odsłoniłaby ona całą hipokryzję panującego obecnie systemu, w którym państwo udaje, że leczy za darmo. Gdyby tak nastąpiło, za chwilę ktoś zacząłby zadawać trudne pytania o potrzebie utrzymywania obowiązkowych składek zdrowotnych. A tak z punktu widzenia systemu jest optymalnie. Skalski i tak trafią na zakup lamp do urządzenia i na prąd potrzebny do jego funkcjonowania, a pacjent dopłaca z własnej kieszeni do przeprowadzenia badań. Czyli wydaje znacznie więcej niż powinien.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;color:black"&gt;Można oczywiście opowiadać moralitety na temat złodziejstwa, korupcji i wyklinać tego typu model. Jednak to tylko pozór. Tak naprawdę źródło problemu tkwi w niewydolności zbiurokratyzowanych systemów i w postępującym procesie przejmowania przez organy publiczne kolejnych obszarów. Wynikła z tego powodu &amp;bdquo;nieprzystawalność&amp;rdquo; dwóch systemów organizacji tworzy układy spontaniczne. To wszystko. Panaceum jest jedno: jak najmniej socjalizmu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;color:black"&gt;Ponieważ czysty socjalizm, podobnie jak czysty spirytus jest możliwy do uzyskania jedynie w warunkach laboratoryjnych, a i sami laboranci nie tratują go poważnie, postanowiono wykombinować pewnego rodzaju mutację, która także nie wytrzymuje próby czasu. Mutacja polega na tym, że towarzysze różnych krajów zdali sobie sprawę, że skoro nie da się wykombinować nic lepszego niż wolna gospodarka, trzeba tylko zmniejszyć jej &amp;bdquo;krwiożerczość&amp;rdquo;, pozwolić jej funkcjonować, ale tylko do pewnego stopnia, tak aby wytworzony przez nią dochód można było spokojnie ukraść kapitalistom i przeznaczyć na wdrażanie drogich towarzyszom ideałów. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;color:black"&gt;Problem jednak polega na tym, że owa mutacja właśnie także nie wytrzymuje próby czasu. Żyjemy jak za PRLu, gdzie drugi obieg gospodarczy zastępował ten pierwszy i ludzie widzieli gołym okiem, że to farsa. Obecny system różni się od tego pierwszego medialno polityczna&lt;span&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;zasłoną hipokryzji, której rolą jest udowodnienie wszystkim, że wszystko jest cacy. To jedyna różnica, a więc postęp w budowie socjalizmu został osiągnięty. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="font-family:Arial;color:black"&gt;Wśród krajów, które słynął z niewielkiego poziomu korupcji od lat króluje Nowa Zelandia. Zjawisko to polega jednak nie na tym, że mieszkający tam ludzie są krystalicznie moralni, lecz na tym, że obszary aktywności państwa są w porównaniu z europejskimi standardami minimalne.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-1363579816476393977?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/1363579816476393977/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/hipokryzja-systemu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/1363579816476393977'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/1363579816476393977'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/hipokryzja-systemu.html' title='Hipokryzja systemu'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-3220533546806477367</id><published>2011-09-26T12:23:00.002+02:00</published><updated>2011-09-26T16:32:44.489+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><title type='text'>Za prawdę</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tuż po wojnie w rodzinnej miejscowości mojej matki pojawili się nauczyciele, których zadaniem było wyplenienie z tubylczego ludu analfabetyzmu. Szli zatem bez względu na wiek na naukę pisania, czytania i rachunków ci, którzy wcześniej nie mieli możliwości posiąść tej umiejętności. Tak się złożyło, że w jednej z grup uczestniczył pewien już dość sędziwy jegomość. Otrzymał on od będącej mniej więcej w wieku swojej wnuczki pytanie: ile to jest dwa odjąć dwa. Biedak nie wiedział co odpowiedzieć, więc nauczycielka postanowiła posłużyć się przykładem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Ma pan dwa jajka i zabiorę panu te dwa jajka, to co zostanie? – pytała nauczycielka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Ch.j - odparł z rozbrajają szczerością staruszek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Pozostali „studenci” wystrzelili salwą śmiechu, nauczycielka oblała się rumieńcem, ale nie dała za wgraną. Postanowiła postawić staruszka do kąta, za złe zachowanie. Ten posłusznie stanął i stał tak do przerwy. Gdy skończyła się lekcja wszyscy uczciwe rozeszli się do domów. Pozostał tylko ten jeden stojący w kącie staruszek, którego nikt nie zwolnił z tego przykrego obowiązku. Po jakimś czasie pojawiła się w zaadoptowanej szkolnej izbie jego żona.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;- A za jakie grzech ty tu tak sterczysz? – spytała&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;- Za prawdę. – odparł rozgoryczony mężczyzna.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Prezydent podpisał nowelizację Ustawy o dostępie do informacji publicznej. W świetle jej zapisów obywatel nie będzie miał pełnego dostępu do informacji, które mogą wpłynąć na „ochronę ważnego interesu gospodarczego państwa”. Ma to dotyczyć dwóch przypadków:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- osłabienia pozycji państwa w negocjacjach np. umów międzynarodowych lub w ramach Unii Europejskiej&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- ochrony interesów majątkowych państwa w postępowaniach przed sądami czy trybunałami&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zarówno sposób wprowadzenia nowego prawa, jak związany z tym pośpiech mogą wskazywać jedynie, że nie wiemy tu wszystkiego. A jakież to umowy międzynarodowe zawiera nasz rząd, że nie mogą się o tym dowiedzieć jego obywatele?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dla mnie odpowiedź na to pytanie wydaje się oczywista. Lektura pewnych dokumentów, które już wkrótce będzie zmuszony podpisać nasz rząd mogła by jak w przypadku opisanego wyżej sędziwego ucznia, odsłonić przed obywatelami za dużo prawdy. A jakaż to z kolei prawda winna być tak ukrywana? A no na przykład ta pokazująca, że rząd tak naprawdę nic nie może, gdyż większość swych kompetencji już w Traktacie Lizbońskim przekazał organom unijnym. Czytając różne kwity, nawet zwykły leming mógłby się połapać, że coś tu nie tak. Mógłby odkryć przez przypadek, kto tu napraw rządzi. Kręgom politycznym zależy zatem na tym, aby prawda o tym nie rozniosła się zbyty szybko. Będą zatem jeszcze przez jedną lub dwie kadencje przekonywać lud tubylczy o tym, iż są jakąś władzą. Bo jak uczy opowiedziana powyżej historia prawda potrafi być brutalna i można za nią trafić do kąta, a nawet pozostać w kozie po lekcjach. Wydaje się, że nasi Umiłowaniu Przywódcy lekcję tę odrobili już dawno. Wolą zatem już nie tyle nie odpowiadać na trudne pytania, ale czynić tak, aby ich w ogóle nie zadawano.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sprawy wydają się znaczne przyspieszać. A jeśli Ziemkiewicz ma rację i okaże się po wyborach, że są one do powtórki za sprawą PKW? Oczywiście będą one do powtórki tylko wtedy, gdy ich wynik będzie nie taki jak należy. A gdy będzie jak należy, to po co je potarzać? Wyszło w Irlandii z Traktatem Lizbońskim głosowanie do skutku? Wyjdzie i tutaj. Wystarczy tylko postraszyć lemingów, że przez ich nieobecność przy urnie do władzy doszedł krwiożerczy PIS. Przy powtórce nie zawiodą na pewno.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Innymi słowy, wraz z postępem demokratyzacji życia w naszym kraju obywatel będzie miał coraz mniej do powiedzenia, poza udziałem w akcie legitymizacji i tak jedynie słuszniej władzy. Nic tak bardzo nie przekonuje do słuszności tego twierdzenia, jak obserwacja reklam wyborczych. Zaczynam dochodzić do wniosku, że marketing polityczny zrównał się jakościowo i zakresowo z tym zwykłym. Polityk jest produktem takim samym jak proszek do prania. Z tą jednak różnicą, że to polityk kupuje wyborcę, a nie odwrotnie. Gdyby miało być inaczej wróciłaby dyskusja na programy, tarcie się poglądów. Za pierwszego PRLu przecież także były wybory do parlamentu, a i tak wiadomo było kto rządzi. Proporcje politycznych reklam na bilbordach w stosunku do tych komercyjnych pokazują także co jest teraz najlepszym interesem: zostać politykiem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-3220533546806477367?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/3220533546806477367/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/za-prawde.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3220533546806477367'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3220533546806477367'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/za-prawde.html' title='Za prawdę'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-8606190730960888387</id><published>2011-09-25T18:41:00.003+02:00</published><updated>2011-10-02T21:32:29.188+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='a takie tam...'/><title type='text'>Poznawcze skutki oglądania telewizji w niedzielę</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Warto jest pooglądać w przedwyborczą niedzielę stacje z wiadomościami. Ponieważ wydarzeń jest wiele, a w załoga w telewizyjnych stacjach mniejsza, trzeba puszczać materiały niezmontowane, na żywo. &lt;b&gt;W niedzielę polityków czasami media pokazują takimi jakimi są naprawdę. Relacjonowani nie wiedza w którym momencie pójdą w eter, a ekipa nie ma czasu poprawić wpadki.&lt;/b&gt; Wychodzi wtedy miernota prezenterów i naszych figurantów. Zabawa przednia jak za pionierskich czasów telewizji. Pamiętam jak wiele, wiele lat temu w jakimś programie towarzysz &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82odzimierz_Sokorski"&gt;Włodzimierz Sokorski&lt;/a&gt; – wieloletni szef Radiokomitetu opowiadał jak w czasie relacjonowanego na żywo przemówienia Gomółki doszło w wpadki. Jakiś telewizyjny technik zapytał retorycznie, nie zdając sobie sprawy, że stoi przy włączonym mikrofonie: „Kiedy ten skur...n przestanie wreszcie pier..ć?”&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Wybuchł ponoć niesamowity skandal. Sokorski opowiadał tę historię jako dowcip. Ale jakie czasy, takie poczucie humoru.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Dziś technika jest lepsza, ale aby nikt nie zacytował anonimowego telewizyjnego technika nie transpiruje się jednego figuranta, tylko tasuje się ich wypowiedziami. W niedzielę oczywiście na żywo, bo zmontować się nie da.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;I tak włączam telewizor, a tu &amp;nbsp;Kowal z obecnie z PJN wali od rzeczy farmazony o tym, ile to my pozyskamy z Unii pieniędzy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Widać na szkoleniach dla figurantów nie mówili skąd się biorą pieniądze. A one biorą się z pracy. Jeśli zatem ktoś nauczy się żebrać wejdzie mu to w krew i miast deklarowanego pobudzenia pozostaną tylko zgliszcza kolonializmu. Rzecz jasna, aby dostać unijne dobrodziejstwa trzeba najpierw kasę wpłacić, co takim znowu interesem już nie jest. Miast piać o „unijnych dobrodziejstwach” mógłby poczytać trochę o redystrybucyjnej grabieżczy. Unia - rzecz jasna - kasy nie ma, a jak ma to tak świeżą, że jeszcze nie wyschła drukarska farba, więc taką trefną forsą z frajerami się chętnie podzieli. Ale czy to powód aby się tym tak podniecać? Ale skąd Kowal ma to wiedzieć? Gdy był mądrzejszy już dawno byłby w PO, jak jego była szefowa, a tak ostatni gasi światło. Gdyby Kowal odwiedzał tego bloga, to może przeczytałby jak to działa i przestał się kompromitować.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Po chwili Napieralski gada jak po szaleju o tym, co się stanie jak SLD dojdzie do władzy. Jakie to dobre ustawy będą przygotowywali, jakie fajne jest lewicowe prawo, jak wiele można zdziałać będąc w parlamencie. Dobrze, że wzorem swego poprzednika Olejniczaka nie postanowił się rozebrać. Dobre, że na ten pomysł nie wpadł Kalisz. Wtedy w całym kraju serwisy RTV zanotowałyby znaczną liczbę uszkodzonych odbiorników oddanych do serwisów, bo ludzie rzucaliby w nie czym popadnie. Ale co tam Kalisz z Olejniczakiem. Teraz na topie jest Napieralski, który jak na lewaka przystało, albo nic nie rozumie albo tylko udaje aby się dostosować do elektoratu. Gdyby zdecydował się mówić prawdę, co lewakom często nie przechodzi przez gardło, to pewnie by wiedział, że Polsce potrzebna jest kompleksowa deregulacja. Najgorsze jest to, że ów węzeł gordyjski jest nie do rozwiązania biurokratyczno – prawnymi metodami, bo urzędnicza mafia sama z siebie nie pozwoli na uszczuplenie swego stanu posiadania. Niestety nikt tego głośnio nie powie. Jak tłumaczył mi kiedyś pewien znajomy topowy polityk, nie można mówić, że chce się ograniczyć biurokrację, bo biurokraci z rodzinami to jedyni pewni, którzy pójdą głosować. Czyli panie Napieralski szacun: Czai pan wszystko, tylko pali pan głupa. A telewizyjna transmisja na żywo wymaga, aby czynić to stale, bo nie wiadomo kiedy obraz pójdzie w Polskę, więc po tylu latach może wejść w krew.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Po kolejnych kilku kliknięciach pilotem w TV pojawia się informacja o tym, jak to przejeżdżając przez Mazury, Premier zobaczył dzieci grające na Orliku i postanowił z nimi zagrać spontanicznie w gałę. O starzy PRLowscy propagandziści! Młody narybek nie dorasta wam nawet &amp;nbsp;do pięt! W takie spontany nie uwierzy nawet najbardziej naiwny leming. Dzieci pewnie były karami poprzebieranymi z krótkie gacie, a wójt od dwóch tygodni czkał na tę „gospodarską, niezapowiedzianą wizytę” i martwił się, że pomalowana na zielono trawa nie wytrzyma tak długo. W końcu przygotowywanie santonów to starta świecka tradycja. Aby daleko nie szukać wystarczy obejrzeć w necie, &lt;a href="http://www.google.pl/imgres?q=reagan+meat+putin&amp;amp;um=1&amp;amp;hl=pl&amp;amp;client=ubuntu&amp;amp;hs=Ujs&amp;amp;sa=N&amp;amp;channel=cs&amp;amp;biw=1166&amp;amp;bih=759&amp;amp;tbm=isch&amp;amp;tbnid=n75-bDtlItL5ZM:&amp;amp;imgrefurl=http://www.quora.com/Alexander-Debelov&amp;amp;docid=BFVyk7H2DNXK5M&amp;amp;w=485&amp;amp;h=320&amp;amp;ei=O1l_Tv6EBMf_-gbA8ZGSDQ&amp;amp;zoom=1"&gt;jak to spontanicznie Ronald Reagan spodlał kiedyś na Placu Czerwonym w Moskwie turystę Putina, który akurat tamtędy przechodził&lt;/a&gt;. A że akurat pracował w KGB, to przecież tylko zbieg okoliczności.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;I tak wesoło płynie przedwyborczy czas. Wystarczyłoby dodać jeszcze to, co pan Prezydent opowiadał na żywo na Prezydenckich Dożynkach, aby się przekonać do reszty kto tworzy naszą polityczną klasę. Jest co prawda pewnie wyjątek. Ponieważ reżimowe stacje poświęcają PiSowi najmniej antenowego czasu, muszą montować wypowiedzi Prezesa i o dziwo wypada od na tle peletonu najlepiej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;A teraz nieco z innej beczki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Fan Beatlesów to ma przechlapane. Nawet jak włączy telewizor. Dziś po politycznej beczce śmiechu trafiłem na jakiś totalnie kretyński serial, który być może z miłości do jedynie słusznej partii scenarzyści zatytułowali "Pogodni". Tytuł "Żałośni" odpowiadał by bardziej prawdzie ekranu. Serial ten ma jedną generalną zaletę: jest krótki. Ale za to na początku i na końcu słychać coś wyjątkowo znajomego. Zresztą proponuję samemu posłuchać. Wystarczy pierwsze 10 sekund. Dalej nie polecam, bo reakcja organizmu może być podobna jak w przypadku striptizu Kalisza.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/tWVDSSnbt_I" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A teraz dla porównania "inspiracja".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/G9hO25z1Fu8" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Autor muzyki do serialu niestety nie przedstawił się z imienia i nazwiska w końcowych napisach, więc a nuż to Paul McCartney? Ale to mało prawdopodobne, bo ten napisałby coś oryginalnego, albo podpisałby się jako na przykład Paul Ramon, jak to miał w zwyczaju w swej młodości.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Z kolei poniższy przykład udowadnia, że wpadki zdarzają się nawet beatlesom, więc co się dziwić jakiemuś anonimowemu „podprowadzaczowi akordów”? W końcu jak mawiał inż. Mamoń: „ludzie lubią piosenki, które już kiedyś słyszeli”. To doskonała puenta podsumowująca także bełkot polityków w niedziele popołudnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/cMrFht6ryTg" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/zz75P1pziM4" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Po opublikowaniu tego posta odkryłem, że &lt;a href="http://blog.rp.pl/krauze/2011/09/25/komentarz-rysunkowy-26-09-2011/"&gt;Andrzej Krauze w Rzeczpospolitej ma podobne refleksje&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-8606190730960888387?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/8606190730960888387/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/poznawcze-skutki-ogladania-telewizji-w.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/8606190730960888387'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/8606190730960888387'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/poznawcze-skutki-ogladania-telewizji-w.html' title='Poznawcze skutki oglądania telewizji w niedzielę'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/tWVDSSnbt_I/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-7165314789286393148</id><published>2011-09-25T09:00:00.003+02:00</published><updated>2011-09-25T09:02:56.947+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dzieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z przymrożeniem oka'/><title type='text'>Najszczęśliwszy człowiek w Polsce</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj rano przyszła do mnie moja latorośl, która słynie z zamiłowania do &amp;nbsp;dinozaurów i kręcenia filmów. Syn oświadczył, że ma genialny pomysł na scenariusz. Z reguły jego filmowe realizacje kończą się fazie planów, niewiele wychodzi z fazy scenariusza, a gdy dochodzi do realizacji projektu i tak ma on niewiele wspólnego z pierwotną ideą. Przewodnią ideą twórczą mego syna jest sponton, ale postanowiłem jak zwykle wysłuchać nowej filmowej propozycji.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- O czym będzie to dzieło? - spytałem&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- O krwiożerczych kaczkach mutantach atakujących z zaskoczenia wszystko co popadnie. - zaczął swój wywód opisując kolejne szczegóły akcji.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- O! To nawet wiem komu można sprzedać ten pomysł – powiedziałem. – Donald Tusk z pewnością z wielką chęcią zostanie producentem filmu o krwiożerczych kaczkach mutantach.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- A kto to Donald Tusk? - opowiedział syn.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Wtedy zdałem sobie sprawę, że stoi przed mną najszczęśliwszy człowiek w Polsce, który nie wie kto to Tusk. Ile dałbym, aby także tego nie wiedzieć? Choć w moim przypadku amnezyjna lista jest znacznie dłuższa. Ale co tam amnezja wobec politycznej tabula rasy?&lt;br /&gt;Uczmy się jednak od dzieci: zapomnijmy o niektórych z nich. Niczego to nie zmieni, a będzie nam wtedy po prostu lepiej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-7165314789286393148?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/7165314789286393148/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/najszczesliwszy-czowiek-w-polsce.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/7165314789286393148'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/7165314789286393148'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/najszczesliwszy-czowiek-w-polsce.html' title='Najszczęśliwszy człowiek w Polsce'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-5429276098876095867</id><published>2011-09-25T06:52:00.000+02:00</published><updated>2011-09-25T06:52:28.949+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misiologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='globalizm'/><title type='text'>Wielki Wajchowy</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://c0834752.cdn.imgwykop.pl/01r6o6z_PjUry2zyF6NFgX4SF93X36FG8xZMnn0A.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://c0834752.cdn.imgwykop.pl/01r6o6z_PjUry2zyF6NFgX4SF93X36FG8xZMnn0A.jpg" width="141" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Stanęła mi dziś przed oczami scena z „Misa” w której w kawiarnianej szatni dwóch szatniarzy próbowało wcisnąć głównemu bohaterowi jakiś płaszcz. On protestował, ale oni swoje wmawiając mu, że to nie chodzi, że to nie jego i że ten jego zaginął. Niech bierze co mu dają i spada. Gdy Ochódzki zaczął protestować jeszcze bardziej jeden z szatniarzy powiedział, że on jest tu kierownikiem tej szatni czyli instytucją odwoławczą dla wszelkich roszczeń i „co pan nam zrobi”?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak o żywo cała scena przypomina mi wybory w Polsce. Wiadomo, że ustawka. To tak jakby przed ważnym piłkarskim meczem ktoś poprzetrącał jednej z drużyn nogi w szatni, więc tylko trzech jej graczy było zdolnych do wejścia na boisko. Mecz może być prowadzony przez arbitra najbardziej uczciwie z zachowaniem wszelkich piłkarskich reguł. Ale i tak wiadomo kto wygra. Wiadomo, że szatniarze z PKW łamią prawo celowo na czyjeś polecenie i przy pełnym zapewnieniu bezkarności. „I co pan im zrobi?” Nic. Tak ma być i już. Widocznie już nawet demokratyczna fasada przestaje być ważna wobec nadchodzących rychło wydarzeń. Być może to ostatni akt fasadowej władzy, której głównym zadaniem jest wymyślanie pretekstów dla których będzie można jeszcze bardziej zadłużyć obywateli generując dług publiczny. Każdy pretekst jest dobry.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tym czasem jakiś Wielki Wajchowy wydał rozkaz zmiany kierunku, który nie koniecznie musi się podobać wszelkim figurantom. Teraz po zadłużeniu będziemy bankrutować, ale broń Boże nie dewaluować, bo wtedy dług okazałby się także mniejszy. Ale to także okres przejściowy. &lt;b&gt;Nowi właściciele nie mają już najwyraźniej zamiaru wysługiwać się drogim, demokratycznym systemem namiestników. Wolą profesjonalnych oddanych nadzorców i managerów ślepo wykonujących polecenia.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bo co się dzieje po bankructwie kraju? Pojawia się jakaś masa upadłościowa, którą wierzyciele za pośrednictwem wynajętego do tego celu syndyka usiłują sprzedać. Czasami nawet syndyk przekonuje wierzyciel do tego, że opłaca się bardziej kontynuować produkcję, niż wyprzedać nieruchomości i maszyny. Ale co tam syndyk. Nowy właściciele wiedzą najlepiej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Być może działania PKW to próba dopasowania się do nowego trendu i pokazania Wajchowym, że w roli nadzorców i syndyków Nasi Umiłowani Przywódcy także potrafią sprawdzić się doskonale? Naiwniacy. Tylko idiota przecież nie czyni syndykiem kogoś, kto dany zakład doprowadził do ruiny. A o Wielkich wWajchowych można powiedzieć wszystko tylko nie to, że są idiotami.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Tym czasem wajcha została już przełożona. Pociąg i tak pojedzie w jedynie słuszną stronę. A to jakiego wybierzemy maszynistę nie ma w tej kwestii żadnego znaczenia.&lt;/b&gt; Był czas, że można było zatrzymać pędzący skład przed rozjazdem. Wtedy maszyniści mieli jeszcze ewentualnie coś do powiedzenia. Ale pociąg zatrzymać jest trudno. Po przejechaniu odpowiedniego dystansu jest to wręcz niemożliwe. W tej chwili całej obsłudze pociągu nie pozostaje nic innego jak tylko wesoło się uśmiechać i podawać pasażerom drinki. Na pytania gdzie właściwie jedziemy i dlaczego tak szybko konduktor z maszynistą mogą jedynie rozłożyć ręce, coś pobełkotać i zaproponować dolewkę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;p.s.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dlaczego załoga naszego pociągu widno nic nie wie? Znalazłem nie tak dawno temu w Internecie interesującą myśl:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;„Są dwie zasady osiągnięcia sukcesu:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. Nigdy nie mów wszystkiego co wiesz.”&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dlatego być może żadnemu, nawet najbardziej zaufanemu maszyniście Wielki Wajchowy nie powie dokąd zmierza prowadzony przez niego pociąg?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-5429276098876095867?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/5429276098876095867/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/wielki-wajchowy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/5429276098876095867'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/5429276098876095867'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/wielki-wajchowy.html' title='Wielki Wajchowy'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-2086321492420838474</id><published>2011-09-24T09:49:00.002+02:00</published><updated>2011-09-24T09:56:14.602+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cywilizacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stało się'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Małe apokalipsy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Wczoraj znękany, umęczony człowiek postanowił dokonać swego żywota przed Kancelarią Premiera polewając się benzyną i podpalając. Od razu przychodzi mi do głowy skojarzenie z „Małą Apokalipsą” Konwickiego i to wcale nie z powodu wyboru metody samobójstwa, czy spektakularnego miejsca. Taka śmierć ma sens tylko wtedy - jak głosi gdzieś między wierszami Konwicki - gdy pokaże ją telewizja, gdy napiszą o niej w prasie. W tym przypadku napisali, pokazali i... podobnie jak w książce, na nikim nie zrobiło to specjalnego wrażenia. Co najwyżej piarowcy Platformy obmyślają chytry plan stworzenia kilku „medialnych faktów” czyli zwykły kłamstw o tym, jakoby dysponowali nagraniem, w którym to Jarosław Kaczyński osobiście wysyła nieszczęśnika pod Kancelarię Premiera.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Ów niedoszły samobójca pozostawił listy, w których wyjaśnia ekonomiczne przyczyny swego desperackiego czynu. Nikt nie wspomina, że ostatnie nagłośnione przez media, choć nie tak spektakularne samobójstwo było podyktowane – według oficjalnej wersji – tymi samymi pobudkami. Mam na myśli śmierć Andrzeja Leppera. Tym dwóm panom, jednemu przed spektakularność, drugiemu przez dawną społeczną pozycję udało się przebić przez medialny kordon milczenia wokół pewnego cichego dramatu przetaczającego się przez nasz kraj. Chodzi mi o plagę samobójstw i przemilczaną ich ekonomiczną przyczynę. Prosty rzut oka na statystyki pokazuje wzrost liczby samobójstw. Inne dane mówią wyraźnie o niewypłacalności kilku milinów naszych rodaków. Zatem o korelację między tymi czynnikami nie trudno. Nie trzeba więc zbiorowych egzekucji, eksterminacji czy komór gazowych, aby spustoszyć ludność kraju w sposób niebudzący najmniejszych podejrzeń. Wystarczy ludziom pożyczyć pieniądze, lub w jakiś inny perfidny i grabieżczy sposób pozbawić ich dochodu, aby sami targnęli się na swoje życie. Pętla globalnej lichy zaciska się coraz bardziej eksplorując wszystkie możliwe formy dochodu. Moralne względy tego procederu ma w dalekim poważaniu. Tak jest od tysiącleci, więc dlaczego teraz miałoby być inaczej?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Ale być może tak jak podpalenie się Ryszarda Siwca na Stadionie Dziesięciolecia w czasie dożynek w 1968 stało się preludium do erozji pierwszej komuny, tak samo być może i ten samobójczy zamach jest zwiastunem nadchodzącej zmiany? Ryszard Siwiec w swym pożegnalnym przesłaniu napisał:&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;„Ludzie, w których może jeszcze tkwi iskierka ludzkości, uczuć ludzkich, opamiętajcie się! Usłyszcie mój krzyk, krzyk szarego, zwyczajnego człowieka, syna narodu, który własną i cudzą wolność ukochał ponad wszystko, ponad własne życie, opamiętajcie się! Jeszcze nie jest za późno!”&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Słowa wciąż żywe i być może jeszcze przez chwilę aktualne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Roger Waters - Amused To Death - Watching TV&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/EZ1uKjbQMr0" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-2086321492420838474?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/2086321492420838474/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/maa-apokalipsa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2086321492420838474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2086321492420838474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/maa-apokalipsa.html' title='Małe apokalipsy'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/EZ1uKjbQMr0/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-2351430128320761229</id><published>2011-09-22T10:57:00.001+02:00</published><updated>2011-09-22T10:57:36.081+02:00</updated><title type='text'>Mutacje</title><content type='html'>&lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;&lt;b&gt;Wiara, nadzieja i miłość&lt;/b&gt; to nie tylko fundamenty chrześcijańskiej wiary. Można zaryzykować stwierdzenie, że to trzy filary na których opiera się nasza chrześcijańska cywilizacja którą możemy rozumieć za F. Koniecznym jako metodę organizacji życia zbiorowego. Na wierze, nadziei i miłości, a nie na instytucjach i prawnych stosunkach opierają się przecież ludzkie relacje i sposób pojmowania świata. Nasza cywilizacja przezywa w tej chwili kryzys. Z jednej strony socjalistyczna demagogia przerodzona w nie dający się utrzymać poziom zadłużenia doprowadzi niedługo do krachu gospodarczego, z drugiej strony demograficzną przestrzeń wykorzysta Islam, który ma gdzieś nasze cywilizacyjne podstawy. Poza tym jak wszystko w ostatnich dekadach pojęcie wiary nadziei i miłości ulegają stopniowemu czy też całkowitemu wypaczeniu. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;&lt;b&gt;Wiara&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;Czy wierzysz? Pytanie to w dzisiejszych czasach spętania polityczną poprawnością staje się nie tylko nie zręczne, ale wręcz kłopotliwe. Jednak nawet jeśli nie wierzymy w Boga, to z pewnością wierzymy w to, że nasze pieniądze mają jakąś wartość. Cały przecież współczesny system pieniądza opiera się tylko i wyłącznie na wierze, że nasze pieniądze są coś warte. Poza wiarą nie mamy nic. Czy zatem światowy kryzys finansowy jest kryzysem wiary? Oczywiście! Znaczna część finansjery przestała wierzyć w to, że posiadane przez nich elektroniczne impulsy są czymś ponad to, czym są rzeczywiście &amp;ndash; zapisanymi na twardych dyskach systemu bankowego zerami. Ten kryzys wiary podsycany przez produkcje nowych zer i impulsów spowodował, że fala niewiary w pieniądz zaczyna zataczać coraz szersze kręgi. Wysokie ceny złota, a nawet bawełny na światowych rynkach to dowód ucieczki przed czymś co wirtualne w to co realne. Gdy fala niewiary w pieniądz podsycana kolejnym transzami Dolarów i Euro produkowanymi przez banki centralne dotrze do przeciętnego mieszkańca USA czy Europy okaże się być może, że znów naprawdę zamożni to ci, którzy posiadają nawet znikome środki produkcji zapieniające im przeżycie. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;&lt;b&gt;Nadzieja&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;Już dawno ludzie zdali sobie sprawę, że życie &amp;bdquo;na tym łez padole&amp;rdquo; jest dalekie od ideału. Dlatego filarem chrześcijaństwa jest nadzieja na zmartwychwstanie i życie wieczne. Ziemia to czas swoistej próby. Od ponad stu lat panuje pogląd, że raj można zbudować tu na ziemi. Do poglądu tego przekonują zarówno lewicowi ideologowie, ale i lepsze niż wcześniej warunki życia. Tym czasem pogląd ten jest z zasady fałszywy, gdyż tak samo szczęście jak i cierpienie definiują nasze człowieczeństwo. Jednym z przejawów tej nowej wypaczonej nadziei jest fakt wyparcia zjawiska śmierci z życia publicznego. Starość, śmierć i cierpienie to we współczesnym świecie tematy tabu. Za bardzo oddalają nas od utopijnej wizji raju na ziemi. Jak w &amp;bdquo;Nowym wspaniałym świecie&amp;rdquo; ludzie mają być szczęśliwi, ale po przeżyciu przeznaczonego dla nich czasu mają odejść. Tak więc jak przystało na cywilizacyjną mutację, nadzieja także zmienia się w ludzkiej świadomości w potwora nieodpowiadającego swej istocie. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;&lt;b&gt;Miłość&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;Czym jest miłość? Dobrem ofiarowywanym drugiemu człowiekowi? W przypadku tego pojęcia mamy chyba do czynienia z największa deformacją. Czucie dobra i empatii zostaje zredukowane przez kulturę masową wyłącznie do zwierzęcych instynktów lub pożądania. We współczesnym świecie staje się coraz mniej miejsca na empatię, gdyż stworzyliśmy instytucje odpowiedzialne za pomoc bliźnim, co uwalnia nas ze świadczenia dobra. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify"&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:35.4pt"&gt;Poprzez mutacje po woli zapominamy czym jest w istocie jest człowieczeństwo. Rogaci zacierają kopyta wesoło kręcąc ogonami.&amp;nbsp;&lt;/p&gt; &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-2351430128320761229?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/2351430128320761229/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/mutacje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2351430128320761229'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2351430128320761229'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/mutacje.html' title='Mutacje'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-8344624678522959848</id><published>2011-09-22T06:26:00.000+02:00</published><updated>2011-09-22T06:26:40.815+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przyroda'/><title type='text'>Klucz dzikich kaczek</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Wczoraj wieczorem przez otwarte okno w kuchni zaczęły dobiegać mnie jakieś dziwne dźwięki. Poprosiłem dzieci aby na chwilę zaprzestały hałaśliwej zabawy, przez co dźwięk stał się jeszcze lepiej słyszalny.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- To dzikie kaczki odlatują! - krzyknąłem i już po chwili cała nasza familia stała na pogrążonym w ciemnościach podwórzu nasłuchując wzajemnych ptasich nawoływań.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ptaki wrzeszczały oddalając się coraz bardziej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- Co one tak właściwie mówią? - zapytał starszy syn.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- Jak to co? - odparłem i zacząłem improwizować.– Kazik jesteś z lewej? Jestem! Heniek jesteś z prawej? Jestem! Władek, a ty gdzie? No na miejscy drugi z lewej. Przesuń się trochę w prawo bo psujesz szyk!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;- Jaki szyk? - zapytał młodszy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Potem jeszcze przez kilka minut symulowaliśmy w ludzkim języku rozmowy przelatujących kaczek. Następnie musiałem zacząć opowieść o zasadach latania w kluczu. Najpierw leci szef stada, najsilniejszy z ptaków. Za nim wykorzystując zawirowania powietrza na kocach skrzydeł lecą dwa kolejne po obu jego stronach. Wykorzystują on w ten sposób część jego siły nośnej. Za nimi podążają następne, które mają jeszcze łatwiej, więc dlatego na końcu lecą z reguły ptaki słabsze. Podobno ptaki na przedzie zmieniają się aby odpocząć. Co ciekawe, linie lotnicze rozważały kiedyś pomysł lotów w kluczach na długich trasach. Zużycie paliwa w maszynach leczących z tyłu było podobno sporo mniejsze. Pomysł upadł jednak z nieznanych mi przyczyn. Pewnie pokłócili się o to, kto i na jakich warunkach ma lecieć z tyłu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Nadeszła więc jesień. Cóż począć.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-8344624678522959848?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/8344624678522959848/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/klucz-dzikich-kaczek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/8344624678522959848'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/8344624678522959848'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/klucz-dzikich-kaczek.html' title='Klucz dzikich kaczek'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-589113636144205380</id><published>2011-09-15T18:37:00.004+02:00</published><updated>2011-09-15T18:55:07.007+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reklama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='haiku'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z przymrożeniem oka'/><title type='text'>Platforma Oligoceńska</title><content type='html'>Od dawna wiedziałem, że lanie wody to ich specjalność. Ale żeby w sposób przemysłowy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jQ9k-odYGVU/TnIo87dNwnI/AAAAAAAAAR8/S56kkQqtSFY/s1600/woda.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-jQ9k-odYGVU/TnIo87dNwnI/AAAAAAAAAR8/S56kkQqtSFY/s200/woda.jpg" width="112" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-7677vYYy8ZE/TnIo-m-7AnI/AAAAAAAAASA/xCGnNCEXvoA/s1600/woda2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-7677vYYy8ZE/TnIo-m-7AnI/AAAAAAAAASA/xCGnNCEXvoA/s200/woda2.jpg" width="97" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-vDbDeLLDq88/TnIpAqcw1LI/AAAAAAAAASE/LSahpdmK2xE/s1600/woda1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-vDbDeLLDq88/TnIpAqcw1LI/AAAAAAAAASE/LSahpdmK2xE/s200/woda1.jpg" width="92" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Jest to oficjalna woda wyborcza PO! &amp;nbsp;Jak widać idziemy z postępem. Już nie kiełbasa, ani piwo, czy inna gorzała!&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak wiemy Jezus potrafił zmienić wodę w wino. Czy zatem inny cudotwórca potrafi zmienić wodę w spirytus? Inne cuda mu nie wyszły więc co do tego także szczerze wątpię. Gdy obejrzałem dokładnie ten "rarytas" politycznego marketingu i poczytałem na jego etykiecie coś co można nazwać programem, od razu przyszedł mi do głowy Onufry Zagłoba. Jak wszyscy wiemy radził on na poprawę rozumu jeść siemie lniane, bo zawiera ono dużo leju, który musi trafić do głowy przy pomocy dużych ilości wina. Czy zatem program PO trafi do głowy od wypicia wody? Szczerze wątpię. Zatem pewne jest, że od czytania bzdur na etykiecie, nikomu rozumu nie przybędzie.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Będąc w platformianym szoku, napisałem haiku. Oto ono:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Markieting wirusowy&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Woda sodowa&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;idzie ludziom do głowy&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;a etykieta?&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-589113636144205380?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/589113636144205380/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/platforma-oligocenska.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/589113636144205380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/589113636144205380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/platforma-oligocenska.html' title='Platforma Oligoceńska'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-jQ9k-odYGVU/TnIo87dNwnI/AAAAAAAAAR8/S56kkQqtSFY/s72-c/woda.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-8889158905229017573</id><published>2011-09-15T08:19:00.002+02:00</published><updated>2011-09-15T19:48:22.051+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='misiologia'/><title type='text'>Demokracja Kalego</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Sytuacja zaczyna coraz bardziej przypominać kabaret, serial Alternatywy 4, albo stare, sprawdzone radzieckie wzorce. Kołacze mi się po głowie rozmowa ciecia Anioła z towarzyszem Winnickim, w której ten pierwszy wpadł chyba na pomysł wyboru rady lokatorów. Na to ten drugi powiedział, że jest za wolnymi wyborami, „o ile są one zgodne z naszymi oczekiwaniami”. Nie pamiętam dokładnie, kto do kogo, ani w jakich okolicznościach wypowiedział te słowa. Gdy oglądałem ten serial jako pachole po prostu nie rozumiałem tych słów i być może dlatego utkwiły mi one w pamięci.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Scenariusz filmu zdaje się sprawdzać. Oto po skandalu z rejestracją komitetów, całą pudrowaną przez media zadymą grożącą unieważnieniem wyborów, okazuje się, że nie mamy być może do czynienia z głupotą, niekompetencją czy zaniedbaniami. Oto pan prezydent odznaczył czołowych funkcjonariuszy Państwowej Komisji Wyborczej wysokimi odznaczeniami państwowymi. Dał im w ten sposób najprawdopodobniej do zrozumienia, że wszystko idzie dobrze, że są po słusznej stronie, robią dobrą robotę i włos z głowy im nie spadnie. To także czytelny sygnał dla wszystkich kwestionujących legalność poczynań PKW, że wszystko jest O.K. i pocałujcie nas w wasze ulubione miejsce. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;W tej sytuacji obawy niektórych polityków o możliwość dokonania się „cudu nad urną”, wydaja się dość uzasadniane. Jeśli ktoś dokona jakiegoś niegodziwego czynu potencjalnie może to uczynić po raz kolejny zwłaszcza w stworzonym przez kogoś poczuci bezkarności. Aby tak nie było, ludzie wymyślili system wymiaru sprawiedliwości i towarzyszący mu proces resocjalizacji. Jak widać wcześniej czy później odpowiedzialne za to służby będą miały pełne ręce roboty. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Nie chodzi przecież, czy mecz będzie wygrany czy nie, czy przeciwnik fauluje. Chodzi o to, że sędziowie muszą stosować się do przepisów takich samych dla wszystkich. Inaczej cała gra nie ma sensu. Co w takiej sytuacji mogą zrobić kibice? Po prostu przestaną przychodzić na mecze.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-8889158905229017573?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/8889158905229017573/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/demokracja-kalego.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/8889158905229017573'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/8889158905229017573'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/demokracja-kalego.html' title='Demokracja Kalego'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-2509981824116087946</id><published>2011-09-14T14:40:00.002+02:00</published><updated>2011-09-14T19:25:34.786+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='UE'/><title type='text'>Operacja się udała, ale pacjent nie wytrzymał</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-xIxyR0f2_0g/TnDjX113IWI/AAAAAAAAAR4/BUfEJKR6PiM/s1600/kiedy-brakuje-powodow___.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-xIxyR0f2_0g/TnDjX113IWI/AAAAAAAAAR4/BUfEJKR6PiM/s320/kiedy-brakuje-powodow___.jpg" width="244" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Jeszcze do niedawna nasze&amp;nbsp;członkostwo&amp;nbsp;w strukturach europejskich było dogmatem z którym nawet nie wypadało na salonach dyskutować. Przeciwnicy integracji lub ci, którzy już po nie j stali na swoim zostali wykluczeni z życia politycznego i przeniesieni na jego margines. Co do przyjęcia przez nasz nieszczęsny kraj waluty Euro, co bardziej zapobiegliwi figuranci także usiłowali wpisać się w jedynie słuszny nurt proeuropejskiej propagandy, ale już bez takiego entuzjazmu. Tym czasem wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że pomimo braku na salonach akceptacji dla rzeczywistości, ta sprawiła wszystkim figiel. Bo kto mógł przypuszczać, że cała integracja, a przede wszystkim wspólna waluta wiszą na włosku i w każdej chwili mogą runąć zmieniając się co najwyżej w jawną już hegemonię silniejszych nad słabszymi. Bo gdy braknie dóbr nadchodzi czas podziałów, a ich praprzyczyną zawsze jest lewacka demagogia i próba wcielenia jej w życie przez oddanych sprawie idiotów.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Zamiennym jest, że jeszcze niżsi rangą lub miej spostrzegawczy figuranci pieją pełne zachwytu pieśni na temat jednej Europy niczym jeszcze kręcąca się zacięta płyta winylowa, ale ci bardziej rozważni już zamilkli, na naszych oczach salon zaczyna wycofywać się z prounijnej retoryki i rozpaczliwie szuka nowego suwerena i nowej dialektyki pod którą można by było się podpiąć w opowiadaniu frazesów ciemnym tubylcom. Najgorsze, że nie ma pomysłu na nowy repertuar, więc zapanowało dziwne milczenie.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Operacja się udała ale pacjent nie wytrzymał – powtarzają sobie w kuluarach nasi do niedawna euroentuzjaści. Jedyny sposób to w tej chwili stanąć na burcie tego tonącego okrętu zwanego Unią i choć przez chwilę popieprzyć patetyczne kawałki o konieczności ratowania Europy, bo nie wszystko jeszcze stracone. Tymczasem stara, doświadczona załoga statku już dawno zajęła ratownicze szalupy, pozostawiając frajerów z prowincjonalnego kraju na lodzie, to znaczy na wystającym jeszcze ponad powierzchnię fragmencie łajby. Dowodów na to nie należy szukać specjalnie daleko. Widać wyraźnie, że kraje „poważne” nie przejmują się w ogóle Unią, oprowadzą własną politykę i mają gdzieś integrację na której ich kraje nie mogą skorzystać choćby w formie rynków utrzymania zbytu. My tymczasem snujemy rozważania na temat konieczności powołania europejskiej armii, które przypominają dysputy o ilości aniołów mogących zmieścić się na łebku do szpilki. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Sytuacja europejska przekłada się na krajową. Wcześniej opowiadano dyrdymały o unijnych cudach na kiju, a teraz na trzy tygodnie przed terminie wyborów nagle wszyscy zamilkli i poza ogólnymi, ocierającymi się wręcz o intelektualny debilizm frazesami nie słychać żadnych rozsądnych programowych głosów. Po co coś zmieniać, gdy wszystko jest idealnie?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Wniosek:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Jako naród trwale podbity, z przetrąconym karkiem nie wyobrażamy sobie funkcjonowania bez jakiegoś suwerena, albo jesteśmy „jak lawa”. W drugim przypadku powstaje w tej chwili poważna światopoglądowa dziura, której nie jest w stanie swoją frazeologią zająć żaden z oficjalnych, parlamentarnych nurtów politycznych. Naturalną konsekwencją jest zatem wyłonienie się nowej filozofowi patrzenia na nasz kraj, nasze sprawy publiczne, który to nowy model zastąpiłby skutecznie zmurszały już model okrągłego stołu. Nie dziwą zatem odbywające się w naszym kraju polityczne manewry odciągające naszą świadomość od naprawdę istotnych spraw (patrz emaile z nikąd posłanki Kępy), czy cuda nad urną za nim została ona jeszcze postawiona. Mam tu na myśli zachowania PKW, w świadomości której nie mieści się pewnie fakt, że istnieją kraj, w których wyborca sam może do listy kandydatów dopisać własnego.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Muszę przyznać, że jako zadeklarowany republikanin i konserwatysta z samą UE mam pewien problem. Gdyby europejską współpracę pozostawić tak, jak wymyślili ją jej ojcowie założyciele, ograniczając ją wyłącznie do gospodarki, Europa byłaby w miejsce zadłużonego po uszy zaścianka być może najpotężniejszą siłą na świecie, emanująca swą kulturą na wszystkie inne kontynenty. Jednakże demontaż zaczął się od kultury i pozbawienia jej chrześcijańskich korzeni skazując ten neokulturowy, lewacki twór na uschnięcie. Potem doszła jeszcze przeregulowana wewnątrz kolonialna polityka umocniona traktami uprawomocniającymi naszą rolę wasala. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Co zatem począć? &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Odrzucić nadbudowę i zacząć szukać nowych inaczej myślących elit nie nauczonych ograbiana swych obywateli z owoców ich pracy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-2509981824116087946?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/2509981824116087946/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/operacja-sie-udaa-ale-pacjent-nie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2509981824116087946'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2509981824116087946'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/operacja-sie-udaa-ale-pacjent-nie.html' title='Operacja się udała, ale pacjent nie wytrzymał'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-xIxyR0f2_0g/TnDjX113IWI/AAAAAAAAAR4/BUfEJKR6PiM/s72-c/kiedy-brakuje-powodow___.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-2343945572528083593</id><published>2011-09-13T20:42:00.001+02:00</published><updated>2011-09-13T20:43:28.707+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='a takie tam...'/><title type='text'>Już dłużej nie dało się ukryć</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;TV po raz pierwszy zauważyła, że jest problem w wyborami. Zaprosili nawet Łażącego Łazarza, który wypadł całkiem nieźle. Byłoby całkiem super, gdyby nie "tleniona celebrytka". Pamiętam jak jeszcze kilka lat temu czyniła spustoszenie w jednym z resortów. Ale wtedy nie była jeszcze "tlenioną celebrytką" po cud diecie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciekawe co będzie dalej?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="300" src="http://www.youtube.com/embed/xx09B744roA" width="500"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Faktem jest, że ostatnio stałem się monotematyczny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-2343945572528083593?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/2343945572528083593/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/juz-duzej-nie-dao-sie-ukryc.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2343945572528083593'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2343945572528083593'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/juz-duzej-nie-dao-sie-ukryc.html' title='Już dłużej nie dało się ukryć'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/xx09B744roA/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-2652767585045116357</id><published>2011-09-11T16:24:00.001+02:00</published><updated>2011-09-11T16:25:33.044+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wolność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Freedom</title><content type='html'>&lt;title&gt;&lt;/title&gt;    &lt;style type="text/css"&gt; &lt;!--  @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }  P { margin-bottom: 0.21cm } --&gt; &lt;/style&gt;   &lt;br /&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Dokładnie 10 lat temu samoloty uderzyły w wieże WTC. Pamiętam ten dzień doskonale, bo tego właśnie dnia miał przyjść na świat mój syn. Wytrzymał jednak u mojej połowicy jeszcze brzuszku i przyszedł na świat cztery dni później, gdy już emocje na świecie nieco opadły. Siedzieliśmy tego dnia w domu. Nagle przyszła babcia mojej żony i powiedziała, że w Ameryce jest jakaś wojna, bo samoloty spadają. Włączyliśmy telewizor i ujrzeliśmy, płonące budynki. Chwyciłem za telefon i zadzwoniłem do mojego nowojorskiego przyjaciela, który był od jakiegoś czasu znów przebywał w Polsce. Siedział akurat w restauracji. Opowiedziałem mu co się dzieje.&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;- To bardzo ciekawe co opowiadasz. Ale czy mógłbyś zadzwonić potem? - powiedział.&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Potem tłumaczył, że wziął to wszystko za jakiś głupi kawał lub scenariusz równie głupowatego filmu.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Media wbiły nam do głowy, że stało się coś istotnego. Mimo, że codziennie giną na świecie tysiące ludzi, to było wydarzenie istotne, bo stworzyło pretekst do ograniczenie wolności obywatelskich nie tylko w USA, ale i na całym zachodzie. Poza tym, zwykle jest tak, że tego typu „atak na Amerykę” staje się zwiastunem rychłego zaangażowania USA w jakiś militarny konflikt. Stało się tak przed I i II Światową Wojną, więc dlaczego miało nie stać się i w tym przypadku? Co prawda wybuchła wojna w Afganistanie w której – jak twierdzą złośliwi – chodziło bardziej o przejęcie kontroli nad produkcją heroiny, niż walkę z terrorystami, ale to inna historia. W tym przypadku agresor był „wirtualny”, nieuchwytny, więc rozpętano walkę z amerykańskim społeczeństwem karmiąc je strachem i propagandą.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Na drugi dzień, gdy spotkałem mojego amerykańskiego przyjaciela stwierdził, że świat już nie będzie taki sam. Miał rację. Widać to doskonale z perspektywy ostatnich dziesięciu lat. Przez ten czas wszelkim wolnościowcom udało się wybić z ręki argument o potrzebie obywatelskiej wolności zmieniając zachodnie demokracje w jeszcze większym stopniu w pewną formę miękkich dyktatur, w których system może z człowiekiem zrobić więcej niż wczesnej.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Pamiętam także koncert zorganizowany ku czci ofiar. Pamiętam występ Paula McCartneya, który jak na geniusza przystało, wykonał napisany na kolanie doskonały numer. Genialność tego utworu polega także na jego ponadczasowości i dwuznaczności. Teraz nastąpił czas na „walkę do prawa życia w wolności”. Wolności tej którą nam odebrano po 11 września.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="345" src="http://www.youtube.com/embed/M17qFKXSMiw" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-2652767585045116357?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/2652767585045116357/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/freedom.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2652767585045116357'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2652767585045116357'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/freedom.html' title='Freedom'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/M17qFKXSMiw/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-3356664307157720928</id><published>2011-09-10T21:14:00.003+02:00</published><updated>2011-09-10T21:30:30.766+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gospodarka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='globalizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat'/><title type='text'>Skąd się biorą posty?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Są na nie dwa przepisy. Pierwszy polega na tym, że zaczynam pisać nie wiedząc o czym i pozwalam swoim palcom i podświadomości przejąć nade mną kontrolę. Ta metoda, dająca co prawda dużo frajdy nie sprawdza się w małych lapidarnych formach. Jest też drugie rozwiązanie. Przychodzi mi do głowy myśl w najmniej spodziewanym momencie. Ta myśli jest lub obserwacja ją poprzedzająca stanowi już wszystko czego trzeba. Wystarczy tylko ubrać to w słowa i już.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Tak właśnie nastąpiło dzisiaj. Gdy wieczorem pojechałem do sklepu, tuż przy kasie na wiszącym telewizorze wyświetlany był jakiś serwis informacyjny przypominający komiks. Jak widać kto, &amp;nbsp;wpadł na pomysł aby wykorzystać czas ich oczekiwania na podliczenie zakupów i jeszcze przy tej okazji narobić konsumentom nieco do ich łepetyn. Gdy przypadkowo spojrzałem na ekran, ujrzałem na nim profil podstarzałej, siwowłosej kobiety o garbatym nosie, zachowującej jeszcze ślady dawnej urody. Ta kobiecina na, której twarzy wymalowane było, że z niejednego pieca chleb jadła zastąpiła niedawno pewnego równie „szlachetnie urodzonego” miłośnika szybkich numerków na stanowisku szefa Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Pod jej zdjęciem widniał napis: „MFW uznał nowe władze Libii”. I wtedy przyszła mi do głowy owa kluczowa myśl: a czym jest MFW, że ma prawo UZNAWAĆ lub NIEUZNAWAĆ rządów danych krajów? Są dwa rozwiązania: albo piszący niusa „Jozin z Bazin” nie wiedział co pisze (co u dziennikarzy nie jest niczym wyjątkowym), albo MFW jest organizacją, której podstawą działania jest &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Podmiot_prawa_mi%C4%99dzynarodowego"&gt;prawo międzynarodowe&lt;/a&gt; i według niego, ów fundusz traktowany jest jak niepodległe państwo. Ponieważ jestem lakiem w tej kwestii, postanowiłem ją nieco zgłębić. Sprawdzam, czytam, przeglądam. Okazuje się, że MFW jako &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Organizacja_mi%C4%99dzynarodowa"&gt;organizacja międzynarodowa&lt;/a&gt; jest podmiotem prawa międzynarodowego obok klasycznych organizacji czyli państw, Stolicy&amp;nbsp;Apostolskiej&amp;nbsp;i Zakonu&amp;nbsp;Maltańskiego.&amp;nbsp;Okazuje się, że są osoby także osoby fizyczne podlegające prawu międzynarodowemu. Kim są te osoby będące jednocześnie&amp;nbsp;podmiotami&amp;nbsp;prawa równymi niepodległym państwom?&amp;nbsp;Ale przy okazji dowiedziałem się ile istnieje tego typu "wirtualnych państw", które co prawda nie mają ani jednego obywatela, ale za to czerpią pełnymi garściami ze „składek”, czyli haraczy płacących przez realne państwa i ich realnych obywateli.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;MFW wydaje się tu i tak wyjątkiem. Jasne jest, że ta organizacja globalnej lichwy będąca jednym z kanałów produkcji fałszywych pieniędzy. Ale co innego jeszcze niesie ta lapidarna informacja. Wszystko wskazuje na to, że globalnej lichwie udało się zdobyć kolejny niewyeksploatowany jeszcze przyczółek, aby zarzucić go swoją pomocą i w rezultacie doprowadzić do niewolniczego upadku. A co? Biznes is biznes. Ale przecież po to są krowy, aby je doić.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-3356664307157720928?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/3356664307157720928/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/skad-sie-biora-posty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3356664307157720928'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3356664307157720928'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/skad-sie-biora-posty.html' title='Skąd się biorą posty?'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-4041668295265086328</id><published>2011-09-10T18:56:00.002+02:00</published><updated>2011-09-10T21:47:51.238+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z przymrożeniem oka'/><title type='text'>Ad vocem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie mogę jakoś przestać myśleć o wiszącym na włosie skandalu z PKW.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Prawda nie uznaje kompromisów. Wystarczy popełnić jakiś błąd w twierdzeniu aby przestało być ono prawdziwe. Podobnie jest z demokracją. Wystarczy aby ten najbardziej obłudny ze wszystkich systemów przy wyborze nowych władz popełnił choćby jeden głupi błąd, a potem przez całą kadencję podnosić się będą głosy o niedemokratyczności wyborów.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Te PRLowskie przecież także były demokratyczne i nikomu nie przeszkadzało, że uczestniczy w niej w zasadzie jedna partia, która co prawda dopuszczała do Sejmu także i satelitarne stronnictwa i nawet od czasu do czasu bezpartyjnych, ale to tylko po to, aby wysłuchawszy ich głosu była jeszcze bardziej przekonana o swojej nieomylności. Nasze czasy nie różną się zbytnio o tamtych nie tak odległych. Poza jedną dominującą partą mamy w parlamencie jeszcze trzy pozostałe. Dwie z nich wcieliły się w rolę posłusznych stronnictw satelickich, zaś trzecia to formacja "awanturnicza", przewidziana zatem do likwidacji. Ona także jest jednak potrzebna, bo zawsze TVN może pokazać, że jesteśmy demokratyczni i że motłoch też ma swoją&amp;nbsp;reprezentując. Poza tym gdy realna władza ustawodawcza&amp;nbsp;znajduje&amp;nbsp;się w rękach&amp;nbsp;niedemokratycznej&amp;nbsp;Komisji Europejskiej, bez PiSu wszyscy&amp;nbsp;pozostali&amp;nbsp;politycy zanudziliby się na śmierć. Olejniczak zostałby już pewnie dawno z nudów zawodowym striptizerem, a taki&amp;nbsp;Niesiołowski&amp;nbsp;musiałby z tych samych nudów, dając&amp;nbsp;upust&amp;nbsp;swemu&amp;nbsp;temperamentowi&amp;nbsp;zapisać się do Amwaya. Pewnie do tej pory zostałby już jakimś diamentem! Zresztą ostatni spot wyborczy PSL i taniec w niej Pani Minister Fedak wskazuje na to, że jednak coś jest na rzeczy. Przedwojenny film: "&lt;a href="http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/22511"&gt;Pani Minister Tańczy&lt;/a&gt;" jak widać to wcale nie głupawa komedia, ale proroctwo! Akcja filmu, podobnie jak spotu dzieje się w fikcyjnym państwie, a &amp;nbsp;patrząc na współczesną Panią Minister można nawet dojść do wniosku, że obsada roli tańczącej Pani Minister, po przeszło siedemdziesięciu latach, nie uległa zmianie. A tak przynajmniej mają z kim walczyć, media ośmieszać i interes się kręci. Wszystkie one wierzą w ideały socjalizmu więc w zasadzie nic się nie zmieniło. Nawet wyniki losowania numerów list przebiegły dziwnie prawidłowo. Plakaty kandydatów także wyglądają podobnie. Tak samo brak na nich elementarnych zarysów programów, loga partii są zminimalizowane. Tylko wystylizowane gęby patrzą na nas usiłując być może zahipnotyzować niczym Kaszpirowski. Może to doprowadzić do drogowej katastrofy. Nie wiadomo jednak co jest większą katastrofą: drogowa kraksa, czy kolejne stracone cztery lata dla tego kraju?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ktoś kiedyś powiedział, że polityka - zwłaszcza ta zmutowana - to szambo. Na wierzchu pływają tylko&amp;nbsp;najtwardsze, nierozpuszczalne byłe&amp;nbsp;fragmenty&amp;nbsp;posiłków. Miał rację. Tylko, że jest jeszcze gorzej. Wszystko wskazuje na to, że te same przetrawione dawne obiady będą pływać tam nadal. Ale to też do czasu. Szamba mają do siebie to, że czasem się przepełniają.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-4041668295265086328?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/4041668295265086328/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/ad-vocem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/4041668295265086328'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/4041668295265086328'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/ad-vocem.html' title='Ad vocem'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-2030431424463845726</id><published>2011-09-08T20:01:00.000+02:00</published><updated>2011-09-08T20:01:29.568+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='media'/><title type='text'>Drużyna pierścienia</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;a href="http://lazacylazarz.nowyekran.pl/post/26124,sad-najwyzszy-uznal-dzialania-pkw-za-niekonstytucyjne"&gt;Z informacji podanej przez Łażącego Łazarza wynika, że Sąd Najwyższy w przesłanym uzasadnieniu wyroku uznał działania PKW za niekonstytucyjne&lt;/a&gt;. Nie trzeba zatem być Sherlockiem Holmesem aby wydedukować, że po takim uzasadnieniu kwestia legalności wyborów wisi na włosku. Czeka nas zatem być może wyznaczenie kolejnego terminu wyborów oraz wielki międzynarodowy skandal. Nie pierwszy i nie ostatni. Być może to kropla, która przepełnia czarę?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Chciałbym widzieć w tym renesans republikańskich wartości, według których nawet mniejszość może walczyć o uznanie swych praw przed hegemonią systemu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Jak widać mały hobbit w towarzystwie kilku przyjaciół jest jednak w stanie wbrew wszystkiemu wygrać wojnę z armią Saurona. Wtedy być może odzyskamy kontrolę nad naszym krajem? Oby tylko drużyna pierścienia nie uległa pokusie i oby starczyło jej odwagi i siły na zniszczenie samego pierścienia w Górze Przeznaczenia. W końcu Gullumów gotowych ze swoim „skarbem” mamy na pęczki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Ciekawe co zrobią w tej chwili cybernetyczni spece? Medialne milczenie o całej sprawie będzie musiało być w końcu przerwane. A wszystko w sytuacji, gdy napełniany jest właśnie gazem przez Rosjan rurociąg na dnie Bałtyku i gdy nasi „unijni protektorzy” mają na głowie znacznie poważniejsze problemy. Z centrali mogą więc długo nie przychodzić wytyczne, co począć z tym problemem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-2030431424463845726?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/2030431424463845726/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/druzyna-pierscienia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2030431424463845726'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2030431424463845726'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/druzyna-pierscienia.html' title='Drużyna pierścienia'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-5150403341876127234</id><published>2011-09-07T16:37:00.001+02:00</published><updated>2011-09-07T16:38:42.749+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='YouTube'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='UE'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolonializm'/><title type='text'>Krawat - 10 Euro, słuchaweczki - 5 Euro, widok głupiej miny Donia - bezcenny</title><content type='html'>Długo szukałem tego materiału.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="345" src="http://www.youtube.com/embed/Te0rBUyxYCY" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-5150403341876127234?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/5150403341876127234/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/krawat-10-euro-suchaweczki-5-euro-widok.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/5150403341876127234'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/5150403341876127234'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/krawat-10-euro-suchaweczki-5-euro-widok.html' title='Krawat - 10 Euro, słuchaweczki - 5 Euro, widok głupiej miny Donia - bezcenny'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/Te0rBUyxYCY/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-914329465163158807</id><published>2011-09-07T13:58:00.004+02:00</published><updated>2011-09-07T16:25:07.767+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='1984'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><title type='text'>Sprawa Nowego Ekranu</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Tak pokrótce:&lt;/div&gt;&lt;ol start="1" style="margin-top: 0cm;" type="1"&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;PKW odmawia      rejestracji komitetu wyborczego Nowego Ekranu.&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Nowy      Ekran zaskarża decyzję PKW do Sadu Najwyższego.&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Sąd      Najwyższy wydaje wyrok na korzyść Nowego Ekranu.&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;PKW      musi zarejestrować komitet i wyznacza mu dodatkowy przedłużony termin na zebranie      podpisów pod listami poparcia.&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Nowy      Ekran składa doniesienie do Prokuratora Generalnego oskarżając PKW o      przekroczenie uprawnień, gdyż wyznaczyć taki termin może tylko Prezydent. Więcej &lt;a href="http://lazacylazarz.nowyekran.pl/post/25920,konferencja-ne-przestepstwa-pkw-powinny-spowodowac-uniewaznienie-wyborow"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;Prawny i kompetencyjny węzeł gordyjski. Teoretycznie należałoby unieważnić termin wyborów i rozpisać nowe. Jeśli nawet wszystko uda się jakiś sposobem „załatwić”, nad nowym parlamentem będzie i wybranym przezeń rządem ciągle będzie wisiało widmo nielegalności i niedemokratycznego wyboru. Sprawa jest poważna bo dotyka istoty demokracji i społecznej podmiotowości. Ogłoszenie nowych wyborów związałoby się z kilkumiesięcznym okresem braku rządu rządzącego bez demokratycznej legitymacji po zakończeniu kadencji.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do instytucjonalnej niekompetencji zdążyliśmy się już przyzwyczaić i to, że ktoś podejmuje działania nie tylko sprzeczne z prawem i zdrowym rozsądkiem jakoś mnie specjalnie nie dziwi. Nie pierwszy i nie ostatni raz. I nie chodzi nawet wcale o pękająca demokratyczną fasadę lecz o to, że pod spodem powstają nowe ruchy społeczne. Czy inspirowane przez kogoś czy nie to zupełnie inna sprawa. W całym zamieszaniu dziwi mnie co innego: totalne medialne milczenie odnośnie tej sprawy, odsłania lepiej jak cokolwiek innego służalczą ich rolę względem systemu. Z drugiej strony, co media miałyby pokazać? Totalny bałagan i niekonstytucyjność działań najwyższych organów państwa? Toć to nie przystoi. Okazałoby się, że gęby pełne frazesów o demokracji i zielnej wyspie, to mydlana bańka.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cała sprawa napawa jednak pewna nadzieją. Nie jesteśmy jednak - jak sądzą niektórzy – stadem biernych baranów. Pastuchy nie potrafią nawet w należyty sposób prowadzić nas do przygotowanych już dawno kojców. Widać wyraźnie, że wszystko się sypie.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A być może pękająca fasada nie jest już nikomu potrzebna? Być może właśnie o to chodzi, aby wprowadzić zamordyzm posługując się prawnym i logicznym patem? Sam już nie wiem.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-914329465163158807?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/914329465163158807/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/sprawa-nowego-ekranu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/914329465163158807'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/914329465163158807'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/sprawa-nowego-ekranu.html' title='Sprawa Nowego Ekranu'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-6548162952967824229</id><published>2011-09-05T12:57:00.002+02:00</published><updated>2011-09-05T16:58:53.376+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='socjalizm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gospodarka'/><title type='text'>Słaby punkt</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Gospodarka (ta prawdziwa) jest jak wartki górski strumień. Jeśli nawet jakieś zawalone drzewo lub toczący się głaz zatrzymają na chwilę jego nurt, woda wzbierze i ominie te przeszkodę wytyczając sobie inną trasę. Nie sposób tego procesu zatrzymać. Bez względu ile regulacji bądź fałszywych pieniędzy będzie próbowało zatrzymać naturalny bieg rzeczy i tak ludzie znajdą sposoby na obejście tych przeszkód. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Kilka dni temu wprowadzono zakaz produkcji żarówek sześćdziesięciowatowych. Rok wcześniej uczyniono to samo ze stuwatowymi. I co? I nic. Dowiedziałem się dzisiaj, że i na to jest sposób, a nawet dwa. Ponieważ zakaz dotyczy setek, producenci rozpoczęli więc produkcje żarówek 99W. Inni producenci zaprzestali produkcji żarówek, a rozpoczęli produkcję… grzejników lub źródeł ciepła. Przecież powszechnie wiadomo, że tradycyjna żarówka emituje więcej ciepła niż światła, więc w czym problem?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Kluczowe pytanie: po co stosować tego typu prawne meandry, aby dostarczyć na rynek tani i potrzebny produkt? Dalej pozostanie bez odpowiedzi. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Potrzebna nam jest rewolucja świadomościowa i pozwolenie, aby ludzie znowu zaczęli odpowiadać sami za siebie. Jednak aby tak się stało trzeba zgody na to, że świat nie jest idealny i nigdy taki nie będzie, oraz na to, że budowa ziemskiego raju to socjalistyczne mrzonki. Jeśli jednak pozwolimy i na to, okaże się, że ten świat cierpień i szczęśliwości nie jest możliwy bez Boga, bo tylko wiara w niego, a nie w postęp nadaje sens. Człowiek oparty na zasadach nie potrzebuje Systemu, aby funkcjonować. Ale dla NICH to już za wiele. Dlatego będą oni dalej, do upadłego wciskać swe utopijne wizje przez oddane im bez reszty media. Czy to ekologia, homofonia, anty – coś - tam… Wszystko jedno co. Liczy się dynamika procesu, a nie sam cel. Ten jest zawsze jedynie słuszny jak marsz w kierunku horyzontu. Nikt przecież nie zapyta o sens tego marszu. Bo nie maszerowanie oznacza początek końca całej maszerującej formacji. Nie ma wtedy szyku, równego kroku i nie jest potrzebny dowódca. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Jak zatem pokonać System? Trzeba się od niego odwrócić plecami. Należy przestać konsumować, zacząć uprawiać własny ogródek, przestać jeździć samochodem, przestać oglądać TV i zacząć manifestować swoją wiarę. Trzeba zacząć dbać o relacje z sąsiadami, zacząć się zaprzyjaźniać. System najpierw się zdziwi, potem nas wyśmieje, aż w końcu pryśnie jak karaluchy oświetlone snopem światła.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-6548162952967824229?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/6548162952967824229/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/saby-punkt.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6548162952967824229'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6548162952967824229'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/saby-punkt.html' title='Słaby punkt'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-6838847889307950568</id><published>2011-09-05T10:15:00.002+02:00</published><updated>2011-09-05T16:59:44.773+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><title type='text'>Układ sterowniczy czyli Partia Utopia</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Wiadomym jest, że realny ośrodek władzy nad naszym krajem nie znajduje się wcale w którymś z konstytucyjnych jego organów. Najlepszy dowód na to dała słynna afera Rywina, wskazując na istnienie legendarnej „grupy trzymającej władzę”. Nie o taki jednak ośrodek władzy chodzi. Hipokryzja wszelkich instytucji polega na tym, że owe prawdziwe ośrodki władzy nie bardzo rzadko znajdują się tam gdzie powinny, ale przeważnie oscylują wokół tych, które ostatecznie przyklepują podjęte wcześniej decyzje. Ktoś przecież przygotowuje projektu pism, ustaw. W czyichś głowach rodzą się różnego rodzaju koncepcje i strategie. Ktoś coś poleca, nakazuje, za czymś lobuje. Jednym słowem prawdziwy układ sterowniczy jest niejednorodny jednak nie ma najmniejszych wątpliwości, że istnieje i będzie istnieć. Nawet absolutny monarcha musiał liczyć się z czyimś głosem podejmują swe decyzje.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Rozmyślania na ten temat przyszły mi do głowy, gdy reżimowe media napomknęły gdzieś półgębkiem cytując wypowiedź rzecznika PiS o PSL jako chłopach, którzy wyparli się swych korzeni. Pan rzecznik raczył wspomnieć także i o głosowaniach w europarlamencie posłów z PSL w kwestii wprowadzenia GMO. Podobno byli za. Co zatem, jaka siła pcha ludzi do głosowania wbrew interesom narodowym, własnym wyborcom, ale i wbrew zdrowemu rozsądkowi? Przecież nie trzeba być ekonomistą, ani technologiem żywienia, że tego typu regulacje to strzał w kolano dla naszego rolnictwa, gdyż jedną z niewielu nisz rynkowych w których nasze rolnictwo może zaistnieć jest produkcja zdrowej nieskażonej żywności. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Odpowiedzią na to pytanie mogą być dokumenty opublikowane na portalu Wikiliks dotyczące lobbingu amerykańskich dyplomatów reprezentujących producentów GMO. Lobbing miał dotyczyć naszych polityków, naukowców i mediów ze szczególnym uwzględnieniem Gazety Wyborczej. Czy nie ma już zasad i jest tylko deal? Czy nikt nie troszczy się już o wspólne dobro? &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify; text-indent: 35.4pt;"&gt;Czy gdy nawet za miesiąc wybierzemy nowych ludzi do parlamentu, będą oni odporni na lobbing i naciski, a może po prostu przyznają się, że państwo ma charakter kadłubkowy i pójdą do domu? Nie wydaje mi się. Musielibyśmy stworzyć partię złożoną wyłącznie z ludzi zamożnych, bo na nich nacisk jest najmniejszy. Ludzie ci musieliby być dodatkowo krystalicznie czyści, uczciwi, a swój majątek uzyskać uczciwą pracą. Musieliby także chcieć zorganizować nasz kraj na kształt firmy, która rezygnuje ze szkodliwych kontraktów, redukuje koszta i zapewnia prawdziwy, a nie papierowo - kredytowy rozwój. Ilu liczyłaby ta partia, której oddalibyśmy władzę w naszym kraju członków? Pięciu? Dziesięciu? Mi na razie przychodzi do głowy tylko jeden człowiek. Roman Kluska. A reszta? Może ktoś ma jeszcze jakiś pomysł?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-6838847889307950568?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/6838847889307950568/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/ukad-sterowniczy-czyli-partia-utopia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6838847889307950568'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6838847889307950568'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/ukad-sterowniczy-czyli-partia-utopia.html' title='Układ sterowniczy czyli Partia Utopia'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-8859168630625148496</id><published>2011-09-02T16:44:00.000+02:00</published><updated>2011-09-02T16:44:08.448+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='perfidia'/><title type='text'>Kaskadowe kłamstwa widziane gołym okiem</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Kaskada przedwyborcza&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;Ad vocem do wczorajszego posta, należy jasno podkreślić, że System nie składa się wyłącznie z samych idiotów nie umiejących dodawać i odejmować, lecz za takowych ma nas. Oto dowód.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://wybory.onet.pl/parlamentarne-2011/sondaze-i-wyniki/sondaz-prawie-dwukrotna-przewaga-po-nad-pis,1,4837249,aktualnosc.html"&gt;http://wybory.onet.pl/parlamentarne-2011/sondaze-i-wyniki/sondaz-prawie-dwukrotna-przewaga-po-nad-pis,1,4837249,aktualnosc.html&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;Pomijając już rzetelność samego badania z której realizująca je pracownia słynie, spotykamy się z wręcz nadludzkim debilizmem już w jego tytule. Tytuł „artykułu” głosi, że mamy do czynienia z prawie dwukrotną przewagą PO nad PiS. Kluczem do interpretacji treści tego bełkotu jest znaczenie słowa „prawie”. Gdyby zatem PiS miał dostać „prawie” o połowę mniej głosów niż PO, wynik wyborczy tego ugrupowania musiałby być mniejszy 22%. Widać gołym okiem, że według autorów badania, przewaga PO nad PiS wynosi 18%. Może zatem to jest „prawie”? Czyli więcej niż ma trzecia w rankingu partia, czyli SLD. Niestety. Wpadłem w pułapkę, bo zaczynam analizować bełkot, zamiast przejść nad nim do porządku dziennego. Prawda jest brutalna. Przeważnie nikt nie interpretuje takiego bełkotu, rzuca tylko okiem na gotową poddaną mu do mózgu myśl.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;Czy ONI mają nas już za konkretnych idiotów? Najwyraźniej tak. Bo nie dość, że ktoś publikuje warte funta kłaków sondaże, to jeszcze śmie naginać ich już i tak propagandowe znaczenie. Wiadomo przecież, że kłamstwo powtórzone wiele razy staje się prawdą. A co z kłamstwem kaskadowym?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A oto inna blaga innego portalu dla lemingów sprzed tygodnia:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://sondaz.wp.pl/title,Platforma-moze-rzadzic-samodzielnie-Najnowszy-sondaz,wid,13713984,wiadomosc.html?ticaid=1cf40"&gt;http://sondaz.wp.pl/title,Platforma-moze-rzadzic-samodzielnie-Najnowszy-sondaz,wid,13713984,wiadomosc.html?ticaid=1cf40&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I co? I nic. Jedyny wniosek jakim można wyciągnąć z tych kretynizmów jest taki, że im bardziej wszelkie media będą podkreślać nieuchronność wyborczego tryumfu jedynie słusznej partii, tym bardziej jej klęska będzie prawdopodobna.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Kaskada ekologiczna&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;Od wczoraj postępuje równie kaskadowy zakaz sprzedaży zwykłych żarówek o mocy 60W. Wcześniej wprowadzono całkowity zakaz sprzedaży mocniejszych żarówek. Ale to i tak nic. W przyszłym roku tradycyjne żarówki mają w ogóle zniknąć z rynku. Mają je zastąpić kompaktowe świetlówki, których główną cechą jest wysoka cena. I co z tego, że są podobno energooszczędne. Propaganda głosi, że są również ekologiczne. Pewnie byłby takie, gdyby nie zawartość w nich sporej ilości rtęci, ale jak propaganda mówi, że tak są więc takie być muszą, nawet gdy jest dokładnie odwrotnie. A wszystko w trosce o ekologię i rzecz jasna nasze kieszenie. A teraz rzecz zasadnicza: kogo obchodzi jakiej używam żarówki? To moja sprawa. A może ja chcę więcej płacić za prąd a mniej a żarówki? Gdzie jest moja wolność konsumenckiego wyboru? Ktoś w bolszewickiej Europie powiedział, że tak ma być i już. Ale to jeszcze nic. Za chwilę mają wejść ekologiczne normy certyfikacji domów i materiałów budowlanych pod kątem emisji CO2 przy ich produkcji i eksploatacji. Aż gołym okiem widać, że nie chodzi tu o żadną ekologię tylko o zwykły interwencjonizm i technologiczny kolonializm, którego źródłem jest narzucanie standardów. Jak za wszystkie koszty pośrednie narzucane na producentów i pośredników zapłaci za to konsument. &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10216768,Ministerstwo_nie_zlapie_winnego__wiec_karze_kogo_popadnie.html"&gt;Przykładów tego rodzaju głupoty nie trzeba daleko szukać. Za kretyńskie opłaty za kopiowanie książek mają zapłacić importerzy kserokopiarek, czyli konsumenci&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;Być może pisząc „Petycję producentów świec” Frédéric Bastiat nie naśmiewał się wcale z interwencjonizmu, tylko prorokował nasze czasy? Być może na zakaz używania słonecznego światła także przyjdzie czas.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;Zaznaczajmy blagę w każdym jej przejawie. To jedyny sposób żeby nie zwariować i ocalić odrobinę godności dla samych siebie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-8859168630625148496?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/8859168630625148496/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/kaskadowe-kamstwa-widziane-goym-okiem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/8859168630625148496'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/8859168630625148496'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/kaskadowe-kamstwa-widziane-goym-okiem.html' title='Kaskadowe kłamstwa widziane gołym okiem'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-6026851727448793491</id><published>2011-09-01T19:43:00.001+02:00</published><updated>2011-09-01T19:44:44.849+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stało się'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z przymrożeniem oka'/><title type='text'>Więcej niż zero</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Życie ma to do siebie, że przebija nawet najbardziej nieprawdopodobne powieści fantastyczne. Oto kilka dni temu dotarła do mnie wiadomość o pewniej posłance jedynie słusznej partii, która w swym oświadczeniu majątkowym z 2008 roku wpisała zawrotną kwotę 28 milionów złotych. Nie byłoby w tym fakcie być może nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zgromadzenie tak okazałego majątku zajęło jej dokładnie rok. Wiadomo to stąd, że w 2007 roku podała kwotę kilkunastu tysięcy. Gdybyśmy żyli w normalnym kraju i ten fakt nie byłby tak bardzo kłujący w oczy. Ale żyjemy w kraju socjalistycznym, gdzie system pochłania ponad 80% wypracowywanych przez nas pieniędzy, więc tego rodzaju nagłe wzbogacenie, może budzić mniej lub bardziej uzasadnione kontrowersje. Ale przecież tylko ostatni kretyn przyznawałby się do tak pokaźnych lewych dochodów, o wpisaniu w oświadczenie majątkowe nie wspominając, więc w grę musi wchodzić nie korupcja, lecz jakieś nieporozumienie. I tak jest jak podpowiada zdrowy rozsądek. Owa posłanka, której jedynym przejawem sejmowej aktywności było wręczenie kwiatów jakimś cudem nieodwołanemu ministrowi wszystko wyjaśniła. Okazało się, że w sejmowym oświadczeniu po prostu się pomyliła i wpisała o trzy zera za dużo. Genialne! Nikt nie wpadł na pomysł, aby panią posłankę ścigać za składanie fałszywych oświadczeń. A gdzie tam. Pomyłka o trzy zera może przytrafić się przecież każdemu. Sądzę, że w następnej kadencji, gdy przewodnia siła narodu zdobędzie planowane 98% głosów poparcia, pani posłanka zostanie być może nowym ministrem finansów. Wytłumaczy wtedy równie skutecznie wmówić wszystkim wierzycielom naszego kraju, że nastąpiła podobna trzy zerowa pomyłka, a oni to łykną i będzie cacy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pal licho brak umiejętności arytmetycznych. Być może dysponujemy nieprawdopodobnym, niespotykanym w dziejach talentem negocjacyjnym? Takie umiejętności powinny nie tylko egoistycznie służyć naszemu krajowi ale całej ludzkości! Jakże byłoby cudnie! Być może w wyniku interwencji posłanki, skonfliktowane dotychczas narody będą padać sobie w ramiona. Całe armie będą miast pocisków, za przykładem parlamentarzystki, wręczać sobie naręcza kwiatów. Ostatnim wielkim osiągnięciem pani poseł przed wyborem jej przez Zgromadzenie Plenarne ONZ na dożywotnią dyktatorkę ludzkości byłoby mały egoistyczny, patriotyczny akcent. Wmówiłaby ona jakiemuś arabskiemu krajowi, że ich pola naftowe są tak naprawdę nasze, i że należy nam się odsyp od każdej baryłki. Zazdrościliby nam wtedy wszyscy takiej córy, a jej pomniki ustawione byłyby w każdej niemal mieścinie tak, aby wdzięcznie narody tubylcze mogły składać jej bukiety wdzięczności.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale pora zejść na ziemię i przestać fantazjować. Niestety, jak widać, nie tylko zera są w środku puste.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zadzwoniła do mnie żona i poleciła mi zakup liczydeł dla naszej młodszej latorośli, na lekcje matematyki. Przez chwilę się wahałem czy nie kupić dwóch egzemplarzy: jednego dla mego dziecka, drugiego dla pani poseł. Uznałem jednak, że to bez sensu. Na paciorkach liczydeł nie da się policzyć zer.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-6026851727448793491?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/6026851727448793491/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/wiecej-niz-zero.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6026851727448793491'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6026851727448793491'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/09/wiecej-niz-zero.html' title='Więcej niż zero'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-7057617539320304359</id><published>2011-08-31T08:17:00.002+02:00</published><updated>2011-08-31T17:13:46.016+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='propaganda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gospodarka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kolonializm'/><title type='text'>Sprzedawcy perskich dywanów</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podobno prawdziwe, kunsztownie zdobione i ręcznie wykonane perskie dywany posiadają zwykle specjalnie wykonaną skazę w postaci jednej nie pasującej do reszty nitki. Dlaczego? Bo tylko Allach jest doskonały. Wykonanie idealnej tkaniny byłoby zatem obrazą boskiej doskonałości. Więcej w tym zabiegu, rzecz jasna, bluźnierczego marketingu niż teologii.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj GUS opublikował dane o makroekonomicznym stanie naszej gospodarki. Wzrost naszego PKB wynosi w okolicach 4,5 %. Jesteśmy więc po raz kolejny „zieloną wyspą”, jest super, a to, że jeszcze nie udało się zbudować wszystkiego można tłumaczyć tym, że tylko Allach jest doskonały.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jest kilka kwestii. Po pierwsze PKB nie obejmuje wszystkich zjawisk gospodarczych. Nie obejmuje także wypompowywanych w sposób oficjalny miliardów Euro tzw. „unijnych środków”, które w rzeczywistości są często kredytową piramidą. Na tym finansowym wirtualnym baypassie, przypominającym bardziej koło kręcące się na jałowym biegu, kreci się spora część naszej gospodarki.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A teraz rzecz najważniejsza. Pytanie na ile nasza gospodarka jest nasza? Główną płaszczyzną naszej konkurencyjności są ciągle realnie niskie płace i wysoka energochłonności naszej produkcji. Ten drugi czynnik przy realnie ciągle niskich kosztach energii w porównaniu do gospodarki niemieckiej, tworzy pewną koniunkturalną niszę, w której się poruszamy. Nisza ta jest niezależna od kryzysu, gdyż wielkość naszej gospodarki w porównaniu do Niemieckiej jest nieproporcjonalna. Uogólniając można zaryzykować twierdzenie, że tanio i w pobliżu wytwarzamy energochłonne, proste produkty i półprodukty, których produkcji nie opłaca się przenieść do Azji, lub ich asortyment jest na tyle zmienny, że nie pozwalają na to procesy logistyczne. Jesteśmy zatem w sporej części elementem szerszego układu ekonomicznego, nie mając jednocześnie wpływu na zasady jego funkcjonowania. Można to zjawisko zmierzyć ilością marek i produktów na poziomie globalnym, które powstają w naszym kraju i są z nim kojarzone.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niezależnie od kryzysu uderzą w nas za chwilę trzy druzgocące czynniki, rozwalające obraz statystycznej sielanki. Jeden z nich jest pozytywny, dwa negatywne.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. Za chwilę skoczy się „unijna pomoc”, wpływająca w znaczy sposób na wielkość naszego zadłużenia i zatrzyma się gospodarczy jałowy bieg i inwestycyjna bańka mydlana wywołująca sztuczną koniunkturę. A teraz już mniej optymistycznie.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2. W Komisji Europejskiej trwają prace nad wprowadzeniem jednolitej płacy minimalnej w całej Unii. Wpłynie to na znaczne ograniczenie naszej konkurencyjności jako podwykonawców. Ale za to będzie nas czekać statystyczna eksplozja przedsiębiorczości, bo pracodawcy, chcąc uniknąć wyższych kosztów zwolnią pracowników nakazując im przejść na własną działalność gospodarczą. Rozwinie się też kooperacyjna szatra strefa, której jedyną wadą w tym wypadku będzie brak możliwości produkcji bardziej zawansowanych technologicznie produktów.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oczywiście autorami pomysłu pasji minimalnej są niemieccy politycy, w których interesie jest ponowne ściągnięcie kapitału z kolonii na teren cesarstwa.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3. Ekologiczny pakiet klimatyczny i opłaty za emisję CO2 spowodują ruinę fundamentu naszej gospodarki. Tak więc zasadniczy czynnik naszej konkurencyjności legnie w gruzach. Spotkałem się z przypadkami rodzinnych dużych firm, których zarządy rozważają właśnie przeniesienie części produkcji na Ukrainę. Ale ma to nastąpić dopiero w 2014 roku, więc pod koniec następnej kadencji, więc kto by się tym przejmował?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wartość dodana i poziom zamożności społeczeństwa, nie mierzony wcale ilością posiadanych dóbr korupcyjnych, lecz środków produkcji i posiadanych zasobów jest czynnikiem ilustrującym realny stan gospodarki. Podanie suchej cyfry bez stosownego uzasadnienia jest niczym innym jak tylko sprytna przedwyborczą manipulacją.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Innymi słowy, informacja o rekordowym stanie naszej gospodarki to zabieg marketingowy przypominający zagrywkę sprzedawców perskich dywanów. A może to bardziej zapewnienia pasażerów przez załogę statku, że to nie prawda, że łajba nabiera wody, ale należy jak najszybciej udać się do ratunkowych szalup, bo kapitan organizuje wielkie wędkowanie?&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-7057617539320304359?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/7057617539320304359/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/08/sprzedawcy-perskich-dywanow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/7057617539320304359'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/7057617539320304359'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/08/sprzedawcy-perskich-dywanow.html' title='Sprzedawcy perskich dywanów'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-2466673881327372192</id><published>2011-08-30T22:15:00.002+02:00</published><updated>2011-08-31T06:02:54.090+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='a takie tam...'/><title type='text'>Co z nami nie tak?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;Coraz częściej przekonuję się, że przyszło mi żyć w kraju totalnych głupów. Ci mądrzejsi jeśli są, to na pewno nie w miejscu dla nich przeznaczonych. Być może przyczyną tego stanu rzeczy jest ciągła, nieustająca od wielu pokoleń emigracja przynajmniej części najbardziej wartościowych jednostek? Być może to zjawisko w połączeniu ze wszechobecnym nepotyzmem wprowadza nas w stan permanentnej intelektualnej nierównowagi? Skażenie socjalizmem, nie patrzenie władzy na ręce, bezrefleksyjne przyjmowanie medialnej papki jako prawd objawionych – to codzienność. A może w tym wszystkim jest coś jeszcze?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;Przed każdymi wyborami idiotów targanych jakąś tropikalną gorączką wydaje się przybywać. Polityczne mutanty zombie, jak w tanim horrorze, wydają się wypełzać ze wszelkich zakamarków. „Nikt państwu nie jest w stanie dać tyle, ile ja jestem w stanie obiecać” - mówił kiedyś udający polityka kabareciarz. Miał rację. Za przykładem wąsatego elektryka i jego stu milionów, poszli wszyscy pozostali „politycy”, widząc zapewne, że za rzucanie słów na wiatr nic nie grozi. W naszej polityce wypaczone mamy niemal wszystko, od samego określenia „polityk” począwszy, na wizji, intelekcie i aksjologii skończywszy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;Tymczasem polityczni pajace przyznają z dumą od czasu do czasu, że 80 % naszego prawa powstaje w Brukseli. Pytanie zatem, po co te kosztowne igrzyska? Jak to po co? Po to, aby ktoś inny mógł w spokoju podejmować decyzje i rządzić, nie obawiając się konsekwencji swych rządów. Przecież za ewentualne problemy, niepowodzenia lub kłamstwa odpowiedzą figuranci.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przeczytałem wczoraj o ujawnionych przez Wikiliks dokumentach dotyczących lobbingu amerykańskich dyplomatów w naszym kraju dotyczącego pozyskiwania zwolenników GMO wśród naszych „fachowców” i „elit”. Wnioski są przerażające. Nic nie zmieniło się tu przez ostatnie 300 lat! Okazuje się, że nie jest ważne kto i w jakim celu opłaca jurgielników, ważne tylko, aby mamona płynęła odpowiednim strumieniem. Przekonało mnie to tylko do tego, że nasi są w stanie poprzeć każdą bzdurę, bez cienia zażenowania. W końcu nikt im nie patrzy na ręce. Nikt ich nie skarze, nie rozstrzela. A tubylczy naród ma tkwić w głupocie, nędzy, okradany z każdej strony i – co najgorsze – broń Boże, nie można pozwolić mu się zorganizować w jakieś niezależne struktury. Mamy być słabi, aby nie stanowić zagrożenia.&lt;br /&gt;A być może w tym szaleństwie jest metoda? Jedna z niewielu nadziei to budowanie „podziemnego państwa”. Tak podziemnego. Mającego jakieś zasady, pozwalającego się bogacić czy chociażby przetrwać, odtwarzającego pierwotną wspólnotę. A niech nazywają to szarą strefą. I co z tego? Słowianie ponoć nigdy nie budowali trwałych pionowych społecznych struktur i to wcale nie dlatego, że nie potrafili tego robić. Potrafili się organizować w chwilach zagrożenia wybierając na pewien czas Wojewodę czyli tymczasowego wodza zjednoczonych plemion. Czemu tak czynili? Społeczeństwo "płaskie" jest po prostu tanie i pozwala szybko się bogacić. Wolność siedzi gdzieś w naszych genach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy jest zatem jakiś sposób wyrwania się z tej matni?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jest. Ciągłe, konsekwentne głoszenie prawdy. To nic, że plują i chichoczą. Dzięki prawdzie powstaje więź, a dzięki więzi wspólnota.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-2466673881327372192?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/2466673881327372192/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/08/co-z-nami-nie-tak.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2466673881327372192'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/2466673881327372192'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/08/co-z-nami-nie-tak.html' title='Co z nami nie tak?'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-6430182475557013022</id><published>2011-08-25T23:05:00.003+02:00</published><updated>2011-08-26T04:54:29.960+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='skojarzenia'/><title type='text'>„Nie trzeba myśleć”</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przypomniał mi się dziś mój sąsiad, który kiedyś tyrał jak niewolnik w holenderskiej fabryce mrożonek. Gdy po trzymiesięcznym „turnusie” wrócił do domu, stwierdził, że miał tam super robotę. „Nie trzeba przy niej w ogóle myśleć” - stwierdził. Czyli tyranie jak w filmie „&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Modern_Times_(film)"&gt;Dzisiejsze czasy&lt;/a&gt;” Charlie Chaplin'a, to nie przekleństwo, ale błogosławieństwo, a brak intelektualnej refleksji urasta do rangi cnoty. Takie są pewnie dzisiejsze czasy. Polacy stając się elementami medialnej, a nie przemysłowej machiny, nie chcą myśleć. Chociażby dlatego, że życie na medialnym "high'u" jest bardziej kolorowe, od tego normalnego.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie dziwi więc, obserwując początek kampanii wyborczej, widać wyraźnie, że niestety, partie polityczne traktują swych wyborców jak kompletnych idiotów. Może to nie eleganckie, ale skuteczne. Będziemy mieli za chwilę spektakl pustych frazesów, durnych hasełek i nic nie znaczących komunałów. Po co podejmować dyskusję o naprawie państwa, które jest wydmuszką i opiera się tylko na tynku i elewacjach budynków ministerstw? Nikt nie mówi także, że obietnice są za pieniądze podatników, lub za te pożyczone od lichwiarzy, i że owe obietnice będą możliwe tylko w sytuacji, gdy system zabierze te pieniądze wyborcom. Pewien drobny przedsiębiorca, który dokonał bilansu zysków i strat opowiedział mi dziś, że suma płaconych przez niego podatków wynosi prawie osiemdziesiąt procent. Ten poziom fiskalizmu ociera się zatem o zdrowy rozsądek i elementarną opłacalność prowadzenia jakiegokolwiek biznesu. Co innego statystyki, co innego realny, świadomy podatnik. Zatem wiadomo, za czyje pieniądze można obiecywać mrzonki, z których połowa jest czystym marnotrawstwem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Problem polega na tym, że tak naprawdę mamy jedną siłę polityczną rozbitą na frakcje, która potrzebuje tylko i wyłącznie legitymizacji, dla dalszego rabunku. Legitymizacja następuje co cztery lata, więc wszystko jest o.k.. Gdy dany zestaw frazesów się znudzi zawsze można podać następny, Nikt w tej kampanii nie będzie dyskutować o prawdziwych problemach, bo będzie to zbyt mało optymistyczne, a rodacy nie lubią, - jak twierdzi sam Premier - aby ich niepokoić. &lt;a href="http://www.polityka.pl/rynek/ekonomia/1516536,1,polacy-udaja-ze-szukaja-pracy.read"&gt;Mało kto zatem wpadnie na pomysł wyjścia poza ten system, z którego przecież żyją wszyscy okupujący polityczne stołki. A jeżeli już, to w polityczno - urzędniczym sosie zostanie uznany za odmieńca i potępiony, choćby głosił prawy nie&amp;nbsp;objawione, ale oczywiste&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://sondaz.wp.pl/title,Platforma-moze-rzadzic-samodzielnie-Najnowszy-sondaz,wid,13713984,wiadomosc.html"&gt;Warto zapamiętać za to, do czego są w stanie posunąć propagandziści&lt;/a&gt;. Zobaczymy jak wypadnie prawdziwy wyboczy wynik. W normalnym kraju mało wiarygodne sondażownie powinny zniknąć z rynku, a u nas jest odwrotnie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś przeczytałem o pewnej dziwnej cesze choroby zwanej &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Toksoplazmoza"&gt;toksoplazmozą&lt;/a&gt;. Nie zdawałem sobie &amp;nbsp;dotąd sprawy z wyrafinowanego mechanizmu tego schorzenia. Ta nieszkodliwa (za wyjątkiem okresu prenatalnego) dla ludzi choroba kotów, ma pewną szczególną cechę. Zarażone nią szczury nie wyróżniają się niczym szczególnym, za wyjątkiem tego, że przestają bać się kotów. Ten pasożyt wystawia zarażonego szczura na pożarcie kota, stanowiącego jego właściwy cel. Pasożyt może być głupi i prymitywny, ale w znacznej mierze, ta niewielka jego właściwość zapewnia przetrwanie. Kolejne pokolenia kotów polujący na łatwo dostępne szczury, stają się spadkobiercami przypadłości swych poprzedników.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podobnie Polacy wydają się nie być uodporniani na głupotę socjalizmu. Po prostu, przestali się jej bać już wiele pokoleń temu. Wystawiamy się zatem jako zbiorowość na ciosy lejącej się zewsząd głupoty, już nawet nie będąc w stanie zauważyć jej zgubnego wpływu na nasz społeczny organizm oraz indywidulane&amp;nbsp;portfele. To chyba stanowi źródło wszelkich naszych problemów jak również &amp;nbsp;pożywkę dla naszych „umiłowanych przywódców”.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-6430182475557013022?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/6430182475557013022/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/08/nie-trzeba-myslec.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6430182475557013022'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6430182475557013022'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/08/nie-trzeba-myslec.html' title='„Nie trzeba myśleć”'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-6761179306499050637</id><published>2011-08-21T09:50:00.003+02:00</published><updated>2011-08-21T10:03:12.845+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obyczaje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='badania'/><title type='text'>Dzienne Polaków rozmowy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Będąc na wakacjach w czasie jedynego z rzadkich słonecznych dni, miałem okazję nad jeziorem &amp;nbsp;przysłuchać się rozmowie dwóch rodaków, którzy akurat postanowili rozłożyć się tuż obok mnie. Wiem, że nie ładnie jest podsłuchiwać, ale panowie byli kilka metrów ode mnie i mówili na tyle głośno, że nie było raczej innego wyjścia. Podobnie jak nie miałem wyboru w kwestii wąchania przypalonych kiełbas skwierczących na przywiezionym przez nich grillu. Ten zresztą obyczaj stał się chyba nawą tubylczą świecką tradycją. Ale co tam. Do widoku hipopotamich cielsk rodaków upiększonych jakimiś&amp;nbsp;tatuażami&amp;nbsp;al'a kiczowaty bohomaz, czy do muzyki z otwartych drzwi samochodów jakoś przywykłem, więc dlaczego miałbym nie przywyknąć do zapachu spalonego tłuszczu z grillowej za 5 zł kilogram?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Leżę więc z małżonką na kocyku i wszystko O.K. jak nowa świecka tradycja nakazuje: obok dwóch upasionych dżentelmenów prezentując swe ozdoby na skórze, prowadzi mało dyskretne dyskusje. Rzecz jasna czynią to przy kadzidle grillowego dymu i dźwiękach muzyki przypominającej piłę tarczową, dobiegających z zaparkowanego w pobliżu samochodu. Ta „moderna muza” wydaje się być dla owego pojazdu jakimś proroctwem, gdyż wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie spotka się on z dźwiękiem pił do metalu na jakimś złomowisku.&lt;br /&gt;Ale scenografia i co się z nią stanie w przyszłości w całej tej historii ma jednak marginalne znaczenie. Najważniejsza była rozmowa dwóch jegomości, z której wynikało, że jeden z nich jest reemigrantem z Albionu, zaś drugi pracownikiem stacji benzynowej. Najpierw ich rozmowa koncentrowała się na przeglądzie ofert telekomów i wszystko wskazywało na to, że ich operator jest najlepszy. Potem dyskurs zszedł na kwestie ekonomiczne. Nie tam jakiś kryzys, kurs Franka, czy pakiet ratunkowy dla Grecji. Panowie w ogóle nie rozmawiali o polityce, bo pewnie mieli takie same TVNowskie poglądy, więc po co powtarzać sobie to, co i tak wszyscy wiedzą? Byli w końcu elitą, przez duże "E", która jak wiadomo nie dyskutuje o kwestiach oczywistych.&lt;br /&gt;Jeden z jegomości począł wymieniać swe brytyjskie doświadczenia z pracy na stacji obsługi samochodów w kontekście tamtejszych nierówności społecznych i rasowych: „Gdybym obciął temu bambusowi łapę co miał wystawioną przez okno tego Mercedesa, to ze złota co na niej było mógłbym spokojnie rok przeżyć.” Drugi natomiast zaczął opowiadać swe doświadczenia z pracy na stacji, dochody i oszczędności z niej wynikające, bo rzecz jasna „pracownik stacji paliw tankować nie musi”, a jeśli musi to po specjalnych rabatach. Potem rozpoczął mitologiczne opowieści o pracy swojego kumpla, która to fucha była dla obu panów była szczytem marzeń i pokazywała ich aspiracje. Kumpel ów miał być przedstawicielem handlowym. Z tej "fuchy" mógł wycisnąć dziesięć tysięcy "lekką ręką". Do tego nie musiał - rzecz jasna - płacić za telefon i utrzymanie samochodu, bo wszystko fundowała firma. Ale to nie koniec, bo żona kumpla miała być w jakimś markecie kierowniczą promocji, tak więc wszystko co było akurat na promocji przynosiła do domu i za jedzenie też nie musieli płacić, bo "kto się doliczy"? Za zaoszczędzone tylko w jednym roku pieniądze, ów mityczny kumpel miał kupić działkę pod miastem. W następnym rozpoczął już budowę domu, bo dostał kredyt. Ta informacja zrobiła na kumplu reemigracje kolosalne wrażenie. Stwierdził nawet, że skoro żona kumpla ma "fuchę" w markecie to znaczy, że może przez całe lato przywozić kartony na opał, a wtedy grzanie też będzie za darmo. W miarę rozwoju rozmowy i kolejnych wypitych piw, następne kondygnacje domu mitycznego kumpla rosły, a raty kredytu malały. Wydłużające się przerwy w rozmowie mogły świadczyć tylko o konsumpcji spalonej już pewnie na węgiel kiełbasy lub o rozpływaniu się w marzeniach niczym w materialistycznej nirwanie, gdzie obok pięknego domu, stoi Mercedes bambusa, a trawę kosi cycasta blondyna.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rzecz jasna, ta próba badawcza w żaden sposób nie jest reprezentatywna, ale może prowadzić do pewnych wniosków:&lt;br /&gt;1.Przeciętnemu rodakowi w tuskolandzie żyje się całkiem znośnie.&lt;br /&gt;2. Cieszy się on jak za Gierka ze swej małej stabilizacji.&lt;br /&gt;3. Polacy w swej masie pomyślą, że coś jest nie tak, gdy skończą się kiełbasy na grilla, albo gdy nie przypadnie im do gustu zmodyfikowana dieta śródziemnomorska lansowana przez media, zmuszająca do jedzenia kiszonej trawy z trawnika, a kartony z marketu już nie wystarczą na ogranie tylko spłaconego po części "apartamentu".&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-6761179306499050637?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/6761179306499050637/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/08/dzienne-polakow-rozmowy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6761179306499050637'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/6761179306499050637'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/08/dzienne-polakow-rozmowy.html' title='Dzienne Polaków rozmowy'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-3241228190557665776</id><published>2011-08-20T14:19:00.002+02:00</published><updated>2011-08-21T16:20:29.466+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='propaganda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='perfidia'/><title type='text'>Polityka społecznego wellness'u</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;Wczoraj, gdy nasz premier gimnastykował się dziarsko w parlamencie opowiadając o naszej gospodarce i „zielonej wyspie”, &lt;a href="http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,10138472,Lis__Tusk_bylby_samobojca__gdyby_powiedzial_cala_prawde.html"&gt;znalazłem w Internecie bardzo ciekawą rozmowę trzech „uczonych w piśmie”: Lisa, Żakowskiego i Włodyki na temat gospodarki, kryzysu, rządy i Tuska&lt;/a&gt;. Rzecz jasna dyskurs tak znamienitych retorów nie odbyłby się bez stosownych, niewielkich PiSowskich dygresji. W dyskusji nawet pojawiły się wątki grabarczykowskiej martyrologii. „Bo przecież Grabarczyk jest jaki jest, ale buduje dziesięć razy więcej niż jego poprzednicy więc ma prawo popełnić dziewięć razy więcej błędów.” Ale co innego jest zajmujące. Warto posłuchać tych wywodów i popisów retoryki. Bo oto okazuje się, że premier nie ma innego wyjścia niż tylko okłamywać tubylców, co do sytuacji gospodarczej, bo gdyby powiedział prawdę, wyszedł by na polityka miernego, słabego i utraciłby wiarygodność. Więc musi kłamać. Nie ma wyjścia. W tym wszystkim jeszcze jedno jest szczególnie zaskakujące: panowie, którym powierzono odcinek medialny (bo nie wierzę, że prywatnie są tak głupi i że to co głoszą to ich prawdziwe poglądy), już nie próbują uprawiać wesołej rządowej propagandy dla frajerów. Wiedzą, że jedyny efekt, który dzięki temu by osiągnęli to tylko utrata zaufania u słuchających ich dyskusji wykształciuchów. Kłamstwo stało się zatem już niemalże ideologią. Tylko do niedawna przyłapany na bladze był uznany za oszusta i odsunięty na margines. W tej chwili zaś wszyscy je akceptują. Czyżby został przekroczony kolejny Rubikon?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;A może mamy do czynienia ze szczególnym rodzaje kłamstwa? A w praktyce wszelkie PRowskie sztuczki i misterna propagandowa układanka przypominają tak naprawdę, blagi jakie sączą do uszu umierającemu na nowotwór jego krewni o tym, że kuracja działa, że wygląda świetnie, a te zastrzyki to na wzmocnienie organizmu a nie morfina. Zarówno krewni jak i chory doskonale wiedzą, że to stek bzdur, ale wolą tkwić w kłamstwie. Tak jest po prostu łatwiej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;Nasza cywilizacja wali się na naszych oczach. Nie jest to rzecz jasna runięcie spektakularne ale takie powolne, bezwładne opadanie. Aby je dostrzec wystarczy tylko przyjrzeć się dokładnie. Ale komu w takich czasach chce się w ogóle wysilać wzrok?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przy okazji rozpada się nasza wspólnota, a jedyne co nas łączy to zbiorowa mania wellness'u. Tak wellness'u, bo jak inaczej nazwać stawianie ponad wszystko dobrego samopoczucia, które staje się wartością samą w sobie? Wszystkie inne cywilizacyjne cele zostały zastąpione chęcią zrobienia sobie dobrze „tu i teraz”. Doskonale wiedzą o tym rządzący, ci telewizyjni i ci prawdziwi. Jedną z odmian społecznego wellness'u jest nie podawanie ludziom do wiadomości rzeczy przykrych i prawdziwych. Po co przerywać im nieustającą nirwanę, która przypomina wręcz brednie o końcu świata? Wydaje się, że udało się wręcz wmówić ludziom przez telewizyjne szkoło, że właśnie dostępujemy bram raju. A może rozpad wspólnoty to tylko wypadkowa straszenia i obietnic?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;Premier w swym wczorajszym wystąpieniu miał powiedzieć, że Polakom nie można wmawiać defetyzmu, bo Polacy się przez to czują źle. Umiłowani przywódcy kitując nas i uprawiając politykę społecznego wellness'u nie okłamują nas jako zbiorowości. Społeczeństwo ma to do siebie, że pamięć ma krótką. Jedyną zatem gwarancją, aby odpowiednia dawka blagi przetrwa wystarczająco długu jest okłamywanie konkretnego Kowalskiego. A to z kolei można osiągnąć tylko poprzez konkret. Dlatego kampania PO polegać będzie na akcentowaniu materialnych sukcesów ich rządów w postaci inwestycji wybudowanych za pożyczone pieniądze. A to, że te inwestycje jeszcze bardziej nas zadłużą nie przynosząc często wymiernych skutków gospodarczych? Właśnie! Jakich nas? Po upadłej wspólnocie liczy się tylko dojenie i socjalne prawo do przywilejów oferowanych za zabrane wcześniej pieniądze. Ale co tam. Będą nam teraz &amp;nbsp;pokazywać przez prawie dwa miesiące swe fałszywe stygmaty, udając Chrystusów przed nami, wciśniętymi na siłę w rolę niewiernych Tomaszaów. Każdy z osobna będzie mógł zobaczyć praktyczne, materiale skutki ich rządów i będzie mógł dzięki temu... poczuć się lepiej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Aby być zbiorowością potrzebujemy struktury i elit. Jesteśmy więc kitowani indywidualnie, co jeszcze bardziej rozbija resztki dawnej wspólnoty. Opozycja milczy, bo co ma powiedzieć? W dużej mierze oni także nie potrafią wyjść poza system, w którym funkcjonują wzajemnie z rządzącymi. Rację mają zatem „uczeni w piśmie” z TokFM mówiąc co tym, że potrzeba nam jest zmiana paradygmatu. Tak, tylko może się okazać, że w nowym paradygmacie nie ma dla nich miejsca, podobnie jak dla elit sprawujących w tej chwili rząd dusz nad naszym nieszczęsnym narodem. A właśnie, czy jeszcze narodem? Oby nowy paradygmat po obecnym etapie atomizacji nie był dalszą jeszcze bardziej zamordystyczną socjalistyczną mutacją.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;Zauważyłem dzisiaj, że w mieście obok mojej wioski jako pierwsza na słupy wdrapała się Mucha. Joanna Mucha. Napisała na swym plakacie "lepsza polityka". Polityka i tak jest wystarczająco lepka. I widocznie dlatego kręcą się przy niej wyłącznie muchy. :-)&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;Jaka siła pcha tych ludzi pozbawionych jakiejkolwiek idei do tak wielkiego ekshibicjonizmu? W społeczeństwie bez wspólnoty nie ma wstydu, więc za chwilę do pani poseł dołączą inni. A przysłowiowy Kowalski nie będzie miał prawa nawet pisnąć, bo przecież miał wybór. Mógł dowolnie wskazać na liście wyborczej swego gangstera, który będzie legitymizował kradzież pieniędzy Kowalskiego. A wybory będą i tak ważne nawet jeśli pójdą na nie wyłącznie sami kandydaci. Rozbita wspólnota przecież nie wygeneruje z siebie tak łatwo politycznej siły, która obali system redystrybucji i pozwoli ludziom się bogacić, a nie marnować ich talentów i potencjałów. Ale póki co najważniejsze jest dobre samopoczucie!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-3241228190557665776?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/3241228190557665776/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/08/polityka-spoecznego-wellnessu.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3241228190557665776'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3241228190557665776'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/08/polityka-spoecznego-wellnessu.html' title='Polityka społecznego wellness&apos;u'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-4626918418174595527</id><published>2011-08-16T22:40:00.001+02:00</published><updated>2011-08-16T22:42:45.383+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='antropologia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polityka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z przymrożeniem oka'/><title type='text'>Bełkotliwy tekst etymologiczny, który miał być śmieszny ale nie wyszedł</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;Przejeżdżając przez kraj jakimś czas temu, moją uwagę zwrócił plakat jakiegoś młodego naiwnego, o jakimś obciachowym nazwisku, który rozpoczął przedwcześnie kampanię. Reklamował się, że pomoże, i że coś tam coś tam. Jedyne co pamiętam, to jego chudą facjatę ze sztucznym uśmiechem i szyld, który firmował jego „usługi”. Szyldem było SLD.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O tej formacji pisuję rzadko. Może to przez moje wręcz genetyczne uczulenie na wszystko co lewe. Ale patrząc na tą miernotę, która postanowiła spróbować swych sił w polityce, pomyślałem sobie o samej nazwie: Sojusz Lewicy Demokratycznej. Nazwa jak nazwa, ale ile w niej treści! Mamy więc sojusz, czyli pewną wspólnotę powstałą na bazie jakiejś idei. Mamy też informację, że sojusz ten tworzy jakaś lewica. No tak. Tylko czym jest ta lewica? Bo aby lewica była lewicą, potrzebna jest też prawica. Gdyby nie ona, to lewica byłaby od lewa do prawa. No tak. Sprytny lewak, wydelegowałby zatem kilku towarzyszy, aby nazwali się prawicą i już. Chyba, że podzielimy ową lewicę, na pół i będziemy mieli lewicę lewicę i lewicę prawicę. Potem znów możemy lewicę lewicę podzielić analogicznie i tak dalej, aż w końcu na samym lewym skrawku tego co było wcześniej, pozostanie lewica najprawdziwsza z prawdziwych. Mamy zatem odpowiedź na mierne wyniki sondaży tej formacji.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystko jednak zależy od tego jak się co nazwie, bo jak uczy strukturalizm, to język definiuje nasz sposób myślenia. W ten sposób wszelkie odłamy idiotów ze swastykami nazywa się w mediach „skrajną prawicą”. Nikogo przecież nie interesuje, że był to symbol partii niemieckich narodowych socjalistów, czyli lewaków, ale przecież jak coś się odchyli trochę od lewicowej lewicy jest w końcu prawicą, no nie?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;Wieść gminna niesie, że podobny, niemal strukturalistyczny zabieg zastosowano w zmienionej ordynacji wyborczej. Było ponoć sporo głosów nieważnych w ostatnich wyborach, więc uznano, że pusta karta do głosowania wrzucona do urny, będzie głosem ważnym, ale na nikogo więc nie ważnym. Ale dzięki zmianie definicji czym jest głos nieważny, będzie można ogłosić kolejny tryumf demokracji w naszym kraju i kaczyści nie będą się czepiać...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;Najbardziej zajmujący jest jednak trzeci człon nazwy SLD, czyli „demokratycznej”. Znaczy to, że istnieje jaszcze jakiś inny sojusz lewicy, który nie jest demokratyczny. „Bo my skonfederowani lewi demokraci, brzydzimy się tych niedemokratycznych”. Czyli, aby nazwa tego ugrupowania była prawdziwa, musi istnieć jakiś sojusz lewicy totalitarnej, albo monarchistycznej. Nie, bo monarchiści to już prawicowcy... Najlepiej anarchistycznej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dwa ostatnie człony nazwy SLD się troszeczkę gryzą, ale w czym problem?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W komedii "&lt;a href="http://www.filmweb.pl/film/Ultrakr%C3%B3tkie-1989-31665"&gt;UHF&lt;/a&gt;", którą pamiętam z młodości, prowadzący program telewizyjny powiedział, że bohaterami następnego odcinka jego show będą: „faszystowskie prostytutki lesbijki, uprowadzone przez UFO i poddane odchudzaniu”. Dość wąska i elitarna kategoria społeczna, nieprawdaż? Podobnie jest chyba z członkami SLD. A gdzie podziała się tak do niedawna liczna reszta lewicowego tortu? Rozbiegła się pewnie po pozostałych ugrupowaniach... Bo przecież: „kurica nie ptica, a Platforma to nie lewica”...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-4626918418174595527?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/4626918418174595527/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/08/bekotliwy-tekst-etymologiczny-ktory-mia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/4626918418174595527'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/4626918418174595527'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/08/bekotliwy-tekst-etymologiczny-ktory-mia.html' title='Bełkotliwy tekst etymologiczny, który miał być śmieszny ale nie wyszedł'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-3153555541906529148</id><published>2011-08-15T14:23:00.002+02:00</published><updated>2011-08-15T19:44:31.741+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przemyślenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='propaganda'/><title type='text'>Nie zawsze jest tak jak nam się zdaje</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;Podobno Edison miał dość ciężko otwierającą się furtkę do swojego domu. Zakomunikował mu o tym pewien dziennikarz, którzy przyszedł do niego przeprowadzić wywiad. Wynalazca opowiedział mu, że żurnalista nieświadomy niczego zamykając i otwierając furtkę wpompował mu dwa wiadra wody na drugie piętro.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;Od kilku lat jak kraj długi i szeroki wielu ludzi zbiera nakrętki od plastikowych butelek. Podobno za zebranie ich odpowiedniej ilości jakieś niepełnosprawne dziecko może otrzymać wózek inwalidzki. Być może tak, ale przy okazji zebrane nakrętki oznaczają określoną liczbę wyrzuconych do śmieci nie zakręconych pustych butelek. A to oznacza znaczne oszczędności objętości zgromadzonych śmieci, a więc i czyjś konkretny zysk.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;Wszyscy korzystający z Internetu znają system &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/CAPTCHA"&gt;CAPTCHA&lt;/a&gt;, choć może nie zdają sobie z tego sprawy. Są to powykrzywiane i zamazane wyrazy, które trzeba wpisać w pole, aby wykonać konkretną czynność. Jest to skuteczne zabezpieczenie przed automatami, których zadaniem byłoby sparaliżowanie danego serwisu, gdyż tylko człowiek potrafi przeczytać niektóre bohomazy. Od pewnego czasu jednak należy wpisać w niektórych odmianach tego systemu dwa wyrazy. Po co? A no właśnie. Pierwszy z nich identyfikuje nas jako ludzi, zaś drugi to fragment zeskanowanego starodruku lub innej dygitalizowanej w jakiejś bibliotece książki, której system OCR (stosowany powszechnie w skanerach) nie jest w stanie rozpoznać. W ten sposób wpisując literki przy okazji działamy dla dobra ludzkości pomagając nieświadomie bibliotekarzom. Podobno dzięki zastosowaniu tej prostej idei kilkadziesiąt milinów wyrazów dziennie zostaje rozpoznanych.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jaki stąd wniosek?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A no nie zawsze wszystko to co robimy i do czego jesteśmy namawiani ma taki cel jak nam się wydaje. Zatem jeśli jakiś minister zwołuje konferencję prasową i przekonuje nas w jak doskonałym stanie są finanse publiczne, może to oznaczać tylko tyle, że za chwilę nastąpi jakiś krach. Jeśli ktoś wmawiam nam, że klimat się ociepla lub oziębia, może to oznaczać tylko tyle, że pojawi się kolejny podatek. Jeśli ktoś wmawia nam, że za dużo emitujemy CO2, może to równie dobrze oznaczać, że za jakiś czas ktoś wpadnie na pomysł, że najlepszym sposobem rozwiązania tego problemu jest zakaz oddychania. Kierunek zmian jest oczywisty. Już za chwilę certyfikacja materiałów budowlanych i nowo wybudowanych budynków pod kątem CO2 wpłynie na tak znaczącą podwyżkę cen mieszkań, że ludziom chcącym dachu nad głową pozostaną trzy wyjścia:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;emigracja w miejsca w Europie gdzie nie ma rąk do pracy,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jeszcze bardziej krwiożerczy procent dla lichwiarzy,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mieszkanie w ziemiance.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Inne ekologiczne dyrdymały spowodują podniesienie cen prądu co najmniej o 30% i ucieczkę resztek rodzimego przemysłu za wschodnią granicę, gdzie nikomu nie przeszkadza oddychanie pełną piersią.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;Jeśli za chwilę usłyszymy o konieczności podniesienia dobrobytu naszych biednych pracowników i konieczności wyrównania &amp;nbsp;w całej Europie pensji minimalnej, będzie to oznaczać tylko likwidację części firm, rozwój szarej strefy i przejście całej rzeszy pracowników na własną działalność, gdzie zasady pensji minimalnej nie obowiązują. Ale wtedy usłyszymy o „eksplozji przedsiębiorczości” w naszym kraju i o wzorowej pracowitości naszych rodaków. Wszystko można przekuć na sukces.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space: pre;"&gt;	&lt;/span&gt;I tak to się toczy brukowanie piekła dobrymi intencjami przy wsparciu jedynie słusznych mediów i pożytecznych idiotów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli za rok znowu usłyszymy o bohaterskim Marszałku Piłsudskim broniącym Warszawy przed bolszewikami w 1920 roku, jest wysoce prawdopodobne, że nie usłyszymy o &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Rozwadowski"&gt;generale Tadeuszu Rozwadowskim&lt;/a&gt;. Ale jak mit, to mit.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-3153555541906529148?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/3153555541906529148/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/08/nie-zawsze-jest-tak-jak-nam-sie-zdaje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3153555541906529148'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3153555541906529148'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/08/nie-zawsze-jest-tak-jak-nam-sie-zdaje.html' title='Nie zawsze jest tak jak nam się zdaje'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='http://bp1.blogger.com/_FtF1_e-1yhU/SHnHTtjMeuI/AAAAAAAAABg/TjhBaZjJNVk/S220/jaSM.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5592771168886012611.post-3004944288013157138</id><published>2011-08-14T17:36:00.004+02:00</published><updated>2011-08-20T18:45:18.491+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='idee'/><title type='text'>O ludowości</title><content type='html'>Oto spot Szwajcarskiej Partii Ludowej.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="310" src="http://www.youtube.com/embed/dE-mCm3vQpY" width="500"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z antropologicznego punktu widzenia, dla kobiet nie tylko jest ważna fizyczna atrakcyjność mężczyzny, ale również jego intelekt. Tak właśnie skonstruowała nas natura, że nie tylko samiec sprawny i młody gwarantuje przetrwanie jej i ich potomstwa, ale także sprytny i inteligentny, potrafiący polować lub zdobyć środki na utrzymanie. Zwolennik UE musi być zatem idiotą i utracjuszem i od razy traci atrakcyjność.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak widać w kwestii doktryny różni się zasadniczo od tego co oferują nasze tzw. ludowe partie. Ludowe, bo pragnę przypomnieć, że zarówno Polskie Stronnictwo Ludowe jak i Platforma Obywatelska są członkami jednej frakcji w Parlamencie Europejskim, czyli Europejskiej Partii Ludowej. I nie ma tu wcale większego znaczenia, że ów Parlament Europejski jest jedynie listkiem figowym przykrywającym niedemokratyczność rządów w Unii Europejskiej. Pisałem już o tym wcześniej i nie zamierzam się powtarzać. Inne zjawisko jest znacznie bardziej zajmujące, a mianowicie samo pojęcie ludowości, wpisane według mnie w szerszy proces zawłaszczania pojęć i czynienia ideologicznych „wydmuszek”. A to z kolei jest cechą charakterystyczną dla politycznej poprawności.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ludowość zatem zdeterminowana jest zdrowym rozsądkiem, oczywistym interesem wspólnoty i chęcią nie zbawiania świata na siłę. W Szwajcarii zatem ludowcy dbają o swoje nie ulegają unijno - bolszewickiej tyrani. Z kolei nasi ludowcy także dbają o swoje poszukując w unijnych strukturach synekur dla krewnych i znajomych królika, oraz grantów, na których jacyś inni krewni i znajomi mogą zarobić. Tak więc konflikt dwóch rodzajów ludowości wcale nie deterioracje ich ideologicznego wymiaru. Ludowość to postawa względem swej społeczności, a nie doktryna polityczna. Tak więc wszystko jest O.K. Jeśli nasi ludowcy z PO i PSL za swą najbliższą wspólnotę uznają swą sitwę, a szwajcarscy rodzinę, sąsiadów, lokalną społeczność, i w jednym, i w drugim przypadku mamy do czynienia z ludowością. Jedna z nich jest oczywista, konserwatywna oparta na zasadzie „korzeni traw”, druga wypaczona, patologiczna i przeszyta socjalizmem, który z prawdziwym konserwatywnym ruchem ludowym ma nie wiele wspólnego. Jak zatem naprawić ruch ludowy? Po pierwsze nie trzeba tego robić, bo on istnieje i ma się dobrze, ale nie przyjmuje tylko instytucjonalno - politycznej formy. Co zatem należy zrobić, aby taka forma powstała? Tu rozwiązania są dwa. Należy poczekać, aż sczeźnie model żebraczko sitwowy, albo pokazać, że może być inaczej. Niestety, bez zmiany ustroju w naszym kraju nie będzie to możliwe.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiedyś po lekturze pamiętników Wincentego Witosa doszedłem do wniosku, że był to przedwojenny Korwin – Mikke, który we włościaństwie i jego podmiotowości widział poprawę dobrobytu i rozwoju gospodarczego. Byli także i lewicowi ludowcy, którzy jak niejaki Stapiński, wiadomo „za darmo nie obcałowywali chłopskich gęb”. Niestety tacy w tej chwili u nas dominują. Ale do czasu.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5592771168886012611-3004944288013157138?l=kolatka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kolatka.blogspot.com/feeds/3004944288013157138/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/08/o-ludowosci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3004944288013157138'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5592771168886012611/posts/default/3004944288013157138'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kolatka.blogspot.com/2011/08/o-ludowosci.html' title='O ludowości'/><author><name>Andrzej</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' wid
